Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Piszta co chceta ;)
Awatar użytkownika
WojtekErnest
Posty: 638
Rejestracja: 02 maja 2017, 20:52
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: WojtekErnest » 16 wrz 2018, 21:17

Zdanie o OC "rowerzysty" za 300 zl chroni posiadacza ROWERU, a w przypadku wypadku, firma ubezpieczeniowa z łatwością, uniknie odpowiedzialnosci gdy się okaże ze sprawca nie jechal rowerem.
Czyli nic nie daje,,
Wcześniej : Pomógł 64 razy, postów 2,9+ tys. - wiadomo gdzie ...:-)

Awatar użytkownika
zeeltom
Administrator
Posty: 1305
Rejestracja: 27 kwie 2017, 12:05
Lokalizacja: Żyrardów

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: zeeltom » 17 wrz 2018, 6:55

Ciekawe, że w przypadku aut nie ma żadnych limitów. Co sprawdzają na przeglądach? Ustawienie świateł, hamulce i ewentualnie zawartość spalin, oraz czy nie ma luzów na kołach i układzie kierowniczym. Reszta im wisi. Jedyne ograniczenia dotyczące aut stanowią przepisy na drogach dotyczące szybkości i ciężaru. Nikt się nie czepia mocy silników, rodzaju paliwa, czy prędkości maksymalnych osiąganych przez pojazd. Z rowerami powinno być podobnie. Tylko od kierowcy zależy czy będzie jeździł zgodnie z przepisami, czy będzie je łamał. I nadal nie mogę zrozumieć zakazu manetki. Mam sporo klientów z rowerami, którzy kupili je po to, by się poruszać, bo mają problemy z nogami, stawami, miednicami itp i nie mogą kręcić pedałami. I z tym wspomaganiem do 25 km/h też głupota, skoro rowerem można jechać szybciej. Co za różnica, czy kręcę wtedy pedałami, czy silnikiem? Po ścieżce rowerowej można poruszać się z taką samą prędkością, jak na ulicy przy tej ścieżce, czyli typowo w mieście 50 km/h. Co tu zmienia dodanie silnika?
Wiadomo, że rozum kierowcy sam zadecyduje, jaka szybkość na danym odcinku jest bezpieczna.

opec
Posty: 53
Rejestracja: 26 lip 2018, 8:44

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: opec » 17 wrz 2018, 7:57

zeeltom pisze:
17 wrz 2018, 6:55
Ustawienie świateł, hamulce i ewentualnie zawartość spalin, oraz czy nie ma luzów na kołach i układzie kierowniczym. Reszta im wisi. Jedyne ograniczenia dotyczące aut stanowią przepisy na drogach dotyczące szybkości i ciężaru. Nikt się nie czepia mocy silników, rodzaju paliwa, czy prędkości maksymalnych osiąganych przez pojazd. Z rowerami powinno być podobnie.
Pamiętam jak kilka lat temu była zadyma gdy z inicjatywy prezydenta Sopotu, wzdłuż nadmorskiej ścieżki rowerowej porozstawiano znaki B-33- ograniczenie prędkości do 40km/h. Straszna afera się z tego zrobiła. Koronnym argumentem była kwestia iż nie ma wymogu prawnego aby każdy rower posiadał licznik, zatem rowerzysta nie może kontrolować swojej prędkości, ergo nie można go za to ukarać. Znaki postały pół roku, a potem je zdemontowano.
Jedyne ograniczenia dotyczące aut stanowią przepisy na drogach dotyczące szybkości i ciężaru.
Więc tu się nie zgodzę. W prawie jest kilkaset obostrzeń które musi spełniać pojazd poruszający sie legalnie po drogach. Od krawędzi wystających poza obrys pojazdu, po posiadanie odpowiednich instrumentów (liczniki), kończąc na światłach i wyposażeniu. A pomysł w UE aby fabrycznie ograniczać prędkości nowych samochodów już jest. Podobno mają zaczynać od 250 km/h.

Awatar użytkownika
Inc0
Posty: 316
Rejestracja: 28 lut 2018, 19:46

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: Inc0 » 17 wrz 2018, 8:22

opec pisze:
17 wrz 2018, 7:57
A pomysł w UE aby fabrycznie ograniczać prędkości nowych samochodów już jest. Podobno mają zaczynać od 250 km/h.
wiec dojdzie do małęgo starcia dwóch potężnych lobby , lobby ubezpieczycieli którym zalezy żeby samochody osiagały mniejsze predkosci bo to sie przekłada na mniejsze wypłaty odszkodowań z lobby motoryzacyjnym któremu zalezy na jak najwiekszej sprzedazy samochodów tu czynnikiem zwiększającym atrakcyjność produktu u połowy potencjalnych klientów ;) jest prędkość maksymalna jaka samochód rozwija.
Lepsze jest największym wrogiem dobrego.

henio
Posty: 1261
Rejestracja: 21 lut 2018, 9:45
Lokalizacja: prosto ze wsi

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: henio » 17 wrz 2018, 10:05

Prawo dotyczące e-bajków powinno być takie, że to jeszcze nam powinni płacić za ujemną emisję spalin i CO2.
I nie wolno iść z systemem na żadne kompromisy.
Każdy konstruktor e-bajka powinien dostać od Łunii DOTACJE, przynajmniej na narzędzia.
Koniec, kropka, a kto inaczej myśli ten trąba ;)
"Projekt henia" ( konstrukcja w toku ) Kto może niech podpowie, kto chce niech korzysta. Zapraszam do tematu :) viewtopic.php?f=30&t=177

opec
Posty: 53
Rejestracja: 26 lip 2018, 8:44

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: opec » 17 wrz 2018, 10:07

Inc0 pisze:
17 wrz 2018, 8:22
opec pisze:
17 wrz 2018, 7:57
A pomysł w UE aby fabrycznie ograniczać prędkości nowych samochodów już jest. Podobno mają zaczynać od 250 km/h.
wiec dojdzie do małęgo starcia dwóch potężnych lobby , lobby ubezpieczycieli którym zalezy żeby samochody osiagały mniejsze predkosci bo to sie przekłada na mniejsze wypłaty odszkodowań z lobby motoryzacyjnym któremu zalezy na jak najwiekszej sprzedazy samochodów tu czynnikiem zwiększającym atrakcyjność produktu u połowy potencjalnych klientów ;) jest prędkość maksymalna jaka samochód rozwija.
No nie oszukujmy się, grupa klientów która rozpędza swoje bryki do 250km/h to ułamek procenta lobby samochodowego ;) A do jazdy po torze ograniczenia chyba będzie można ściągnąć. Pamiętam że kiedyś czytałem artykuł że lawina legislacyjna ruszyła po serii wypadków lambo i ferrari na autobahnie, gdzie jeżdżą sobie pomiędzy autami z prędkościami 330-350 km/h. Wystarczy zresztą wpisać w youtuba "autobahn" i już wiemy o co chodzi :lol:

Awatar użytkownika
Inc0
Posty: 316
Rejestracja: 28 lut 2018, 19:46

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: Inc0 » 17 wrz 2018, 10:44

nie o to chodzi jak szybko kierowca jezdzi lambo bo mało który ma na tyle nie równo pod sufitem żeby tyle jechac chodzi o to żeby sie przy kumplach pochwalic moje lambo leci 350 a twój merc tylko 250 :P a po tej ustawie czym sie pochwali że wydał 1000.000 joro na fure która jedzie tayle co mesiek za 50000joro?
Lepsze jest największym wrogiem dobrego.

Awatar użytkownika
elektrotonus
Posty: 384
Rejestracja: 19 lut 2018, 15:53
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: elektrotonus » 20 wrz 2018, 1:01

Zaczyna się nagonka czy coś nieuniknionego przy takim zatrzęsieniu e-pojazdów ?
Załączniki
41944177_1975115489215533_3192197823860834304_n.jpg
Obrazek

Łukasz :mrgreen: => elektrotonus <=
eMerida 1500W & eWheller 250W

Awatar użytkownika
elektrotonus
Posty: 384
Rejestracja: 19 lut 2018, 15:53
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: elektrotonus » 20 wrz 2018, 22:55

Wersja online:

http://www.auto-swiat.pl/prawo/elektrop ... dem/mphn0l

cyt:

A co zrobić, jeśli nas taki „zawodnik” rozjedzie albo uszkodzi nam auto? Wezwać policję! Zrobić zdjęcie, upewnić się, czy w pojeździe jest manetka gazu. Jeśli jest, to nie jest to rower, tylko niezarejestrowany motorower (powinien mieć OC). Trzeba zgłosić sprawę do UFG, domagać się odszkodowania (w ostateczności wprost od sprawcy). To są szlaki, które dopiero trzeba przetrzeć, ale taka konieczność pojawi się wcześniej czy później.
Obrazek

Łukasz :mrgreen: => elektrotonus <=
eMerida 1500W & eWheller 250W

Awatar użytkownika
tatar
Posty: 803
Rejestracja: 19 lut 2018, 12:42

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: tatar » wczoraj, 0:17

Odnośnie cytatu.Chamska nagonka na ebikerów.A jeżeli rozjedzie nas,,zawodnik'' lub porysuje auto na zwykłym rowerze to: nie wzywać policji,nie robić zdjęć,nie upewniać się co do manetki,nigdzie nie zgłaszać,nie domagać się odszkodowania,puścić płazem i jeszcze dać mu na piwo?

ODPOWIEDZ