Budowa pojazdu charytatywnego

Podziel się z nami opisem własnych konstrukcji
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
zeeltom
Administrator
Posty: 1176
Rejestracja: 27 kwie 2017, 12:05
Lokalizacja: Żyrardów

Re: Budowa pojazdu charytatywnego

Post autor: zeeltom » 11 cze 2018, 17:39

Drobne naprawy, ładowanie do pełna i jazda testowa na zasięg. Zgłosiłem zapotrzebowanie na inwalidę do lokalnego CPR. Mają kogoś wyszukać.

Przemek30
Posty: 20
Rejestracja: 09 cze 2018, 13:01

Re: Budowa pojazdu charytatywnego

Post autor: Przemek30 » 11 cze 2018, 19:36

To Cityliner 415,posiadam od kilkunastu lat,mocny pojazd na każdą drogę.Gratuluję.Ja tym przez pierwsze dwa lata wyciągałem 17km/h zanim wielka ciężarówka z powodu awarii elektroniki nie zabrała go do niemieckiego serwisu,gdzie wyregulowali prędkość do tej regulaminowej w papierach-15km/h.

Awatar użytkownika
zeeltom
Administrator
Posty: 1176
Rejestracja: 27 kwie 2017, 12:05
Lokalizacja: Żyrardów

Re: Budowa pojazdu charytatywnego

Post autor: zeeltom » 11 cze 2018, 20:17

Krzychu666 przewiózł ten wózek, jak poprzednio rikszę. Nawet zrobił specjalną rampę, żeby nie dźwigać wózka przy załadunku i rozładunku. Serdeczne podziękowania ;)

Awatar użytkownika
Kajman
Posty: 173
Rejestracja: 18 maja 2018, 9:51

Re: Budowa pojazdu charytatywnego

Post autor: Kajman » 12 cze 2018, 0:11

Szacuneczek Krzychu666!

Awatar użytkownika
zeeltom
Administrator
Posty: 1176
Rejestracja: 27 kwie 2017, 12:05
Lokalizacja: Żyrardów

Re: Budowa pojazdu charytatywnego

Post autor: zeeltom » 14 cze 2018, 4:46

Pierwsze koty za płoty. Niby wyregulowałem ten potencjometr, ale będą z nim problemy. To jest bolączka tych potencjometrów. Nowy kosztuje około 300 - 400 zł, trochę bez sensu. Spróbuję go zregenerować przez dogięcie ślizgaczy na ścieżkach. W pozycji zerowej potrafi coś przerwać i sam zaczyna powolutku jechać do tyłu. Wystarczy dotknięcie do dźwigni i słychać, jak przekaźnik kłapie.

Obrazek

Zacząłem robić test na zasięg. Wczoraj trochę jazdy po lesie. Trzeba cholernie uważać na drogę po której się jedzie. Wystarczy, że jedno z przednich kół wpadnie w dołek, korzeń, miałki piasek i wyrywa kierownicę z rąk. Oświetlenie naprawiłem. Trzeba jeszcze wyregulować kierownicę względem kierunku jazdy, bo teraz, żeby jechać prosto kierownica musi być przekręcona nieco w lewo. Trzeszczą plastiki kolumny kierownicy, trochę to wkurza. Brak koszyka i mocowań do niego z przodu, trzeba będzie coś wykombinować, dziś umówiłem się w hurtowni, może coś się dopasuje. Oczywiście dojdzie mały koszyczek na bidon ;) Wczoraj wjeżdżając do garażu, coś poszło nie tak i z impetem przestawiłem trzy rowery zanim wózek się zatrzymał. Nie działają całkiem przednie hamulce, podejrzewam, że to tylko kwestia ich regulacji, ale może być coś więcej. Nie działa wyłącznik przy dźwigni tego hamulca, nawet jak jest wciśnięty, to silnik pracuje.
Czyli, jak zwykle, sprzedający pisze, że wszystko jest OK, ale nie tak do końca. Jeszcze nie dobrałem się do akumulatorów, wstępnie sprawdzę zasięg, to mi coś o nich powie. Poza tym, wózek fajny, wygodnie się jedzie, fotel ma kilka regulacji pozycji. Nawet pieseł się mieści pod nogami, jechał wczoraj ze mną ;)
Trochę to jednak potrwa, zanim będzie można ten wózek przekazać inwalidzie.

gienek333
Posty: 65
Rejestracja: 19 lut 2018, 22:37
Lokalizacja: Kraków

Re: Budowa pojazdu charytatywnego

Post autor: gienek333 » 14 cze 2018, 9:05

Ten potencjometr to jest z zerem w środku (robi jazdę w oba kierunki)? 5 czy 10k? Jakieś wymiary?

Awatar użytkownika
zeeltom
Administrator
Posty: 1176
Rejestracja: 27 kwie 2017, 12:05
Lokalizacja: Żyrardów

Re: Budowa pojazdu charytatywnego

Post autor: zeeltom » 14 cze 2018, 14:50

Naprawiłem skurczybyka, nie wiem na jak długo to wystarczy. Ślizgacze były wytarte do oporu. Zrobiły się kocie pazurki. Podgiąłem, powyginałem, psiknąłem kontaktem do potencjometrów i wszelkie errory zniknęły. Nie wiem jak z akumulatorami, bo przejechałem 20 km i zaczął mi się czasami wyświetlać koniec akumulatora. Przejadę do odcięcia. Niby 100Ah, ale to raczej nie było ładowane przez dwa lata. Po odcięciu naładuję znów do pełna i przejadę po asfalcie do zera. Wtedy zadecyduję, co to warte. Ponad 600W, to jakieś 25-30A. Przy 100Ah powinno jechać ze 3 godziny. Z prędkością maksymalną, to będzie jakieś 45 km. A tu jest teraz połowa. Fakt, że go męczyłem po lesie i po dołach. Dołożyłem koszyczek na bidon, koszyk na zakupy, pozostało naprawienia hamulca przedniego i wyzerowanie kolumny kierownicy. Odmalowane tu i ówdzie, ogólnie już lepiej, niż było.
20180614_134051.jpg
20180614_130237.jpg
20180614_123205.jpg
20180614_105916.jpg
20180614_105840.jpg
20180614_105514.jpg

verre
Posty: 54
Rejestracja: 27 maja 2018, 18:52

Re: Budowa pojazdu charytatywnego

Post autor: verre » 14 cze 2018, 16:15

czy to ścieżka węglowa na tym potencjometrze? Wydaje mi się ,że kontakt pomaga tylko czasowo, docisk też, ale to było dawno temu, nie wiem jaka teraz jakość tych ścieżek.
Czy te blaszki nie powinny się ślizgać po ścieżkach? one chyba tutaj drapią.
Nie wiem czy to po renowacji czy przed? :)

Awatar użytkownika
zeeltom
Administrator
Posty: 1176
Rejestracja: 27 kwie 2017, 12:05
Lokalizacja: Żyrardów

Re: Budowa pojazdu charytatywnego

Post autor: zeeltom » 15 cze 2018, 1:20

Blaszki powinny się ślizgać po ścieżkach, a drapały. Teraz nieco podgiąłem i się ślizgają. Błędy zniknęły. Ale żeby takie coś kosztowało do 400 zł, to już przegięcie. Dolna ścieżka wygląda, jakby była wydrapana w dwóch miejscach, ale działa prawidłowo. Hamulce przednie naprawione, kierownica ustawiona też na wprost. Pozostało dojechanie do końca baterii i ponowne ładowanie i sprawdzenie tego na normalnej drodze asfaltowej. Jak będzie ze 40 km zasięgu, to nic nie będę już zmieniał. Oba akumulatory mają mniej więcej jednakowe napięcia i przysiady pod testerem. Faktycznie włożone dwie sztuki po 100Ah. Ładowarkę też nieco przerobiłem, żeby wyglądała na fabryczne urządzenie ;)

Awatar użytkownika
Rysiekkk
Posty: 27
Rejestracja: 19 lut 2018, 13:55
Lokalizacja: Krk

Re: Budowa pojazdu charytatywnego

Post autor: Rysiekkk » 15 cze 2018, 8:02

zdjęcie wypas :D

alko + leśna droga i faktycznie może się skończyć na ortopedii :lol: haha czego oczywiście nie życzę !

Obrazek

ODPOWIEDZ