Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Piszta co chceta ;)
Awatar użytkownika
TomaS
Posty: 922
Rejestracja: 03 maja 2017, 10:00
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: TomaS » 27 mar 2019, 17:27

Kiedyś też doczekamy takich czasów 😑
Jeżdżę na:
1. :SAMURAI BANSHE
2. :CARRERA BANSHE

maciek72
Posty: 232
Rejestracja: 18 lut 2018, 14:22
Lokalizacja: BLACHOWNIA

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: maciek72 » 27 mar 2019, 17:58

Oczywiście że tak. Prawo już mamy tyle że nie jest egzekwowane.Naiwnością jest liczenie na liberalizacje , raczej bedzie zaostrzane.I mżonką są wszelkie magiczne guziki i próby interpretacji przepisów.
Przepisy już tak głupio (lub mądrze)są pisane by można je interpretować ale to mogą sądy,urzędnicy,prawnicy a nie kowalscy.
Bawmy sie póki sie da.
MACIEK

Awatar użytkownika
tatar
Moderator
Posty: 2541
Rejestracja: 19 lut 2018, 12:42
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: tatar » 27 mar 2019, 22:11

maciek72 pisze:
27 mar 2019, 17:58
Oczywiście że tak. Prawo już mamy tyle że nie jest egzekwowane.Naiwnością jest liczenie na liberalizacje , raczej bedzie zaostrzane.I mżonką są wszelkie magiczne guziki i próby interpretacji przepisów.
Przepisy już tak głupio (lub mądrze)są pisane by można je interpretować ale to mogą sądy,urzędnicy,prawnicy a nie kowalscy.
Bawmy sie póki sie da.
I to by było na tyle :D

ximad
Posty: 226
Rejestracja: 01 mar 2018, 12:59
Lokalizacja: Poznań

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: ximad » 28 mar 2019, 8:12

Wojtek a masz jakiś link do artykułu o tym?
Za samą jazdę go do sądu targają? Czy coś przewinił oprócz tego?

Awatar użytkownika
WojtekErnest
Posty: 1349
Rejestracja: 02 maja 2017, 20:52
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: WojtekErnest » 28 mar 2019, 11:56

No dodatkowo jechał bez kasku. Sprawa podobno szeroko komentowana.
Coś o tym jest po polsku tu : https://www.fakty.nl/wiadomoci-z-holand ... ch-policji
Wcześniej : Pomógł 69 razy, postów 3,2+ tys. - wiadomo gdzie ...:-)

Witt
Posty: 160
Rejestracja: 25 kwie 2018, 12:35

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: Witt » 28 mar 2019, 12:21

ja to bym chyba ten wątek skasował, wlezie tu jakiś ustwawko ..dawca i będzie robił.....

Awatar użytkownika
tatar
Moderator
Posty: 2541
Rejestracja: 19 lut 2018, 12:42
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: tatar » 28 mar 2019, 19:28

Witt pisze:
28 mar 2019, 12:21
ja to bym chyba ten wątek skasował, wlezie tu jakiś ustwawko ..dawca i będzie robił.....
Bo w sumie tak jest.Montują sobie chłopcy /i dziewczynki/ przełączniki mocy,stroją rowery tak,aby wyglądały na zgodne z przepisami,martwią się o innych,ale sami piszą rzeczy,które tak jak Witt podkreśla,przeczą zgodności z prawem.To nic innego jak pokazywanie tym ustawodawcom i policjantom ,którzy nie czarujmy się ,czytają fora,jacy naprawdę są ebikerzy i co jet zamontowane w rowerze, który ma imitować pojazd wyposażony w zgodne z przepisami komponenty.Proponuje to ujednolicić i na wszystkich ebikach po prostu umieszczać nalepką 250W i po co kombinować jak koń pod górę. :D

cerberus
Posty: 69
Rejestracja: 03 cze 2018, 8:10

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: cerberus » 28 mar 2019, 21:10

hehe grubo tam mają, a mnie przy 50km/h to olewają zarówno misie z suszarkami, jak i wyprzedające radiowozy :lol:
WojtekErnest pisze:
27 mar 2019, 17:11
Sa wzmozone kontrole bo niedawno inny zabił na szybkim elektryku bez kasku
ale zabił kogoś czy siebie?

gienek333
Posty: 199
Rejestracja: 19 lut 2018, 22:37
Lokalizacja: Kraków

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: gienek333 » 28 mar 2019, 22:49

Czy Wam się wydaje że przepisy w PL czy EU tworzy się dla "normalizacji" życia? Niestety nie. Ustawy (dyrektywy) są robione na "zamówienie", biznes płaci, to wymaga. Trzeba do tego dorobić troszkę szumu (ciemny lud kupi), że "dla poprawy bezpieczeństwa", albo "ochrony środowiska". Tzw "niezależni" dziennikarze (ciekawe kto ich "godnie" opłaca) też będą dąć w tubę (że wraki, kopciuchy itp. pierdoły), aby wcisnąć jakiś kit. Powinno być tak jak w Niemczech (nie wiem na 100%, ale takie informacje pojawiają się na forum), że kupujesz ubezpieczenie OC, dostajesz tabliczkę rejestracyjną i jedziesz (ponoć to kosztuje 40 oiro na rok).

Awatar użytkownika
WojtekErnest
Posty: 1349
Rejestracja: 02 maja 2017, 20:52
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: WojtekErnest » 29 mar 2019, 4:23

gienek333 pisze:
28 mar 2019, 22:49
Powinno być tak jak w Niemczech (nie wiem na 100%, ale takie informacje pojawiają się na forum), że kupujesz ubezpieczenie OC, dostajesz tabliczkę rejestracyjną i jedziesz (ponoć to kosztuje 40 oiro na rok).
Jak masz fabryczny rower, model ktory jest w bazie ..... O samorobkach cicho sza....
Wcześniej : Pomógł 69 razy, postów 3,2+ tys. - wiadomo gdzie ...:-)

maciek72
Posty: 232
Rejestracja: 18 lut 2018, 14:22
Lokalizacja: BLACHOWNIA

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: maciek72 » 29 mar 2019, 5:17

Moim zdaniem obecna sytuacja jest najlepszą z realnie możliwych,przepis jest ale organy nie ścigają na siłe.
MACIEK

tkoko
Posty: 361
Rejestracja: 03 maja 2017, 8:07
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: tkoko » 29 mar 2019, 6:28

gienek333 pisze:
28 mar 2019, 22:49
..... Powinno być tak jak w Niemczech (nie wiem na 100%, ale takie informacje pojawiają się na forum), że kupujesz ubezpieczenie OC, dostajesz tabliczkę rejestracyjną i jedziesz (ponoć to kosztuje 40 oiro na rok).
Tyle tylko że jeździsz już wtedy zapewne "motorowerem", czyli w polskich warunkach, kto ukończył 18 lat po 19 stycznia 2013 roku musi mieć jakiekolwiek prawo jazdy, o kasku nie wspomnę.

https://www.auto-swiat.pl/porady/prawo/ ... ne/deqkqqc
http://motormania.com.pl/newsy/swiat/o- ... hcial-byc/

Odnośnie OC, NW, Assistance i innych ubezpieczeń. to jak przychodzi do "ochrony" z tego tytułu, okazuje się w praktyce że nie jest "kolorowo". Sam czekam, na proste z pozoru (byli świadkowie), rozstrzygniecie winnego wypadku (trzy komisariaty policji, dwie prokuratury, co najmniej dwóch rzeczoznawców) i po dziesięciu miesiącach nie mam odpowiedzi, a bez winnego nie można skorzystać z OC. Jeszcze drastyczniejszy przypadek z którym się spotkałem, dotyczył ubezpieczenia turystycznego. Gość (Polak) na windsurfingu złamał rękę kąpiącemu (Amerykaninowi). Mimo iż miał ubezpieczenie turystyczne, to ubezpieczyciel odmówił pokrycia kosztów leczenia i niezdolności do pracy (pół roku). Jako powód podał brak doubezpieczenia "sportów ekstremalnych".

Awatar użytkownika
tatar
Moderator
Posty: 2541
Rejestracja: 19 lut 2018, 12:42
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: tatar » 29 mar 2019, 9:27

gienek333 pisze:
28 mar 2019, 22:49
Czy Wam się wydaje że przepisy w PL czy EU tworzy się dla "normalizacji" życia? Niestety nie. Ustawy (dyrektywy) są robione na "zamówienie", biznes płaci, to wymaga. Trzeba do tego dorobić troszkę szumu (ciemny lud kupi), że "dla poprawy bezpieczeństwa", albo "ochrony środowiska". Tzw "niezależni" dziennikarze (ciekawe kto ich "godnie" opłaca) też będą dąć w tubę (że wraki, kopciuchy itp. pierdoły), aby wcisnąć jakiś kit. Powinno być tak jak w Niemczech (nie wiem na 100%, ale takie informacje pojawiają się na forum), że kupujesz ubezpieczenie OC, dostajesz tabliczkę rejestracyjną i jedziesz (ponoć to kosztuje 40 oiro na rok).
Wydaje mi się,że jest to właściwa ocena sytuacji ustawodawstwa w Polsce.Ponieważ swego czasu dużo przebywałem w Sejmie,wiem jakie rozmowy toczą się w kuluarach i niestety w większości jest to zwyczajny lobbing biznesu na panów tworzących prawo.A dziennikarze?Kasa za sponsorowane po cichu artykuły i chęć robienia karierki w środowisku. :)

ximad
Posty: 226
Rejestracja: 01 mar 2018, 12:59
Lokalizacja: Poznań

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: ximad » 29 mar 2019, 9:46

W Niemczech chyba nie zarejestrujesz w ten sposób samoróbki, a jeszcze inna sprawa że ebike powyżej 250w/25kmh nie mogą korzystać ze ścieżek rowerowych, oc możesz kupić i tablice ale jeździsz ulicą, czyli równie dobrze możesz sobie kupić motor.

Awatar użytkownika
TomaS
Posty: 922
Rejestracja: 03 maja 2017, 10:00
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: TomaS » 29 mar 2019, 10:12

Dokładnie w takim chorym (pod tym względem) kraju lepiej już iść w motor elektryczny i masz spokój
Jeżdżę na:
1. :SAMURAI BANSHE
2. :CARRERA BANSHE

Awatar użytkownika
tatar
Moderator
Posty: 2541
Rejestracja: 19 lut 2018, 12:42
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: tatar » 29 mar 2019, 11:38

TomaS pisze:
29 mar 2019, 10:12
Dokładnie w takim chorym (pod tym względem) kraju lepiej już iść w motor elektryczny i masz spokój
Jeżeli chorym krajem nazywasz Niemcy,to zgoda,ale Polska jest pod względem ebików jak na razie bardzo liberalnym krajem i oby to trwało jak najdłużej :D

Awatar użytkownika
TomaS
Posty: 922
Rejestracja: 03 maja 2017, 10:00
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: TomaS » 29 mar 2019, 11:45

tak chodziło o Niemcy 😊
Jeżdżę na:
1. :SAMURAI BANSHE
2. :CARRERA BANSHE

ximad
Posty: 226
Rejestracja: 01 mar 2018, 12:59
Lokalizacja: Poznań

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: ximad » 29 mar 2019, 12:16

Wybaczcie ale dla mnie te przepisy mają jakiś tam sens (ja bym akurat nie pilnował tak tej mocy 250w, ale ograniczenie do 25 jestem w stanie zrozumieć).
Jest wiosna, ciepło się robi, w większych miastach zaczynają się korkować (!) ścieżki rowerowe przed skrzyżowaniami. Mnóstwo ludzi na rowerach.
Wyobraźcie ich sobie teraz na ścieżkach (z których większość jest pasem do poruszania się wraz z pieszymi z pierwszeństwem pieszych) na ebikach 2-3kw bez ograniczenia prędkości, dziękuje ja wysiadam, chciałbym żyć. Jazda środkiem jak krowy, we dwóch obok siebie, manewry skrętu bez obejrzenia się. Przy 25 da się wymanewrować między głupkami, a jak przywalisz to się pozbierasz , nakrzyczysz i pojedziesz dalej, przy 40 już czas na reakcje mniejszy i skutki bardziej opłakane.
ludzie przed skrzyżowaniem nie potrafią się ustawić jeden za drugim, tylko stają obok siebie. Na zielonym rusza na siebie grupa 20 rowerów z każdej strony i zabawa kto zjedzie na bok a kto nie. Dajcie im teraz 2kw żeby z impetem ruszyli to się trupy posypią.
Przepisy nie dotyczą grupki zapaleńców tylko są dla mas, Polske też to czeka wraz ze wzrostem popularności e bików. W zeszłym roku mijałem jednego ebika w tygodniu/miesiącu. W tym mijam 2 dziennie, dziękuje e-biker.pl za monopol w Poznaniu ;p

cerberus
Posty: 69
Rejestracja: 03 cze 2018, 8:10

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: cerberus » 29 mar 2019, 21:42

ximad pisze:
29 mar 2019, 12:16
Wybaczcie ale dla mnie te przepisy mają jakiś tam sens (ja bym akurat nie pilnował tak tej mocy 250w, ale ograniczenie do 25 jestem w stanie zrozumieć).
zawsze jakiś sens się znajdzie, można zakazać pojazdów wszelkich w ogóle - brak pojazdów = mniej wypadków ;)
ximad pisze:
29 mar 2019, 12:16
Jest wiosna, ciepło się robi, w większych miastach zaczynają się korkować (!) ścieżki rowerowe przed skrzyżowaniami. Mnóstwo ludzi na rowerach.
Wyobraźcie ich sobie teraz na ścieżkach (z których większość jest pasem do poruszania się wraz z pieszymi z pierwszeństwem pieszych) na ebikach 2-3kw bez ograniczenia prędkości, dziękuje ja wysiadam, chciałbym żyć. Jazda środkiem jak krowy, we dwóch obok siebie, manewry skrętu bez obejrzenia się.
bez urazy, ale dla mnie to typowe komusze myślenie dzięki któremu mamy dokręcanie śruby, bo daj obywatelowi nożyczki to wydłubie sobie oczy i przy okazji wszystkim wokół bo jest debilem... - ponadto muszę cię uświadomić, ale prędkości 40 km/h i moce 2-3kw to nie są minimalne, bo chyba zakładasz, że jak ktoś ma rower 2-3kw to musi to 2-3 kw wykorzystywać zawsze i wszędzie
sory ale 25km/h/250w jest dość powszechnie wyśmiewane zarówno w pl, jak i na zachodzie i to nie przez fanów mocnych e-bików
ximad pisze:
29 mar 2019, 12:16
Przy 25 da się wymanewrować między głupkami, a jak przywalisz to się pozbierasz , nakrzyczysz i pojedziesz dalej, przy 40 już czas na reakcje mniejszy i skutki bardziej opłakane.
ktoś Ci każe jechać 40km/h jak masz głupków na horyzoncie?
ximad pisze:
29 mar 2019, 12:16
ludzie przed skrzyżowaniem nie potrafią się ustawić jeden za drugim, tylko stają obok siebie. Na zielonym rusza na siebie grupa 20 rowerów z każdej strony i zabawa kto zjedzie na bok a kto nie. Dajcie im teraz 2kw żeby z impetem ruszyli to się trupy posypią.
Przepisy nie dotyczą grupki zapaleńców tylko są dla mas, Polske też to czeka wraz ze wzrostem popularności e bików. W zeszłym roku mijałem jednego ebika w tygodniu/miesiącu. W tym mijam 2 dziennie, dziękuje e-biker.pl za monopol w Poznaniu ;p
a co w tym złego? jakby się ustawiali jeden za drugim to w wielu przypadkach korek rowerowy zablokował by pół chodnika (bo ddr np. przebiegają tuż obok niego), ale mimo to przy ruszaniu zawsze pełna kulturka, nikt się nie pcha, nie ważne czy jest na analogu, elektryku, spalinowym czy hulajnodze, a tych coraz więcej widuje (i to takich mocniejszy 40km/h+), żyjesz w jakimś bangladeszu czy jak?
sory, dojeżdżam codziennie elektrykiem do roboty > 20km i twoich obserwacji i obaw nie podzielam
to samo odnośnie prędkości 25-35 jeździ przynajmniej połowa rowerzystów których mijam (lub jadę za nimi gdy tłok i nie ma jak wyprzedzić), a i takich jadący +-40 też codziennie widuje (mowa tylko o analogach)
ximad pisze:
29 mar 2019, 12:16
Dajcie im teraz 2kw żeby z impetem ruszyli to się trupy posypią.
trupy xD, co najwyżej kilka siniaków zakładając w ogóle że do tego mitycznego karambolu rowerowego by doszło xD - chyba byś musiał zgromadzić tam ze 20 blondynek na falconach, żeby coś takiego osiągnąć :lol:

weź też pod uwagę, że większość tych mas, którym boisz się dać rower 2-3kw może kierować w pełni legalnie motorowerem bez żadnych praw jazdy o mocy do 4kw/50cc i vmax 45 km/h, gdzie to 45km/h jest mocno umowne, a w praktyce jest to 50-60km/h - na takich bestiach nikogo nie zabiją a na rowerkach o mocy czajnika już tak? stanie takich kilku na światłach i przy ruszaniu posypią się trupy... :lol:

WojtekErnest pisze:
29 mar 2019, 4:23
Jak masz fabryczny rower, model ktory jest w bazie ..... O samorobkach cicho sza....
jeśli to wciąż rower tj. 25km/h, 250W itd. to w czym problem w przypadku samoróbki?

Btw. w niemczech bodajże można kupić oc na pojazd mechaniczny nie rejestrując go, tzn. wciąż poruszamy się nielegalnie niezarejestrowanym pojazdem, ale mamy oc: www.youtube.com/watch?v=qzzNurmKgsM - ale niemcy to niemcy : ordnung muss sein ;)
Unfortunatly the law is to slow to adapt to new technology that fast in Germany, in other european countrys you already can ride EUC legally, but those Germans, alway have to be 100%, damn. It's illegal to ride a unisured motorized vehicle that is faster than 6km/h, thats why I got a insurance for it, so @ least I am not comitting a crime :) Riding EUC's now since almost 3 years, never have been stopped by the cops, but I've heart some storys about bigger cities where they even took the wheel, but with insurance they shouln't take it away. I am from a smaller town, it's all very peaceful here, but have been riding in cities too. Always ride responsible when your in a slow zone, this will be good for all of us.
PS. taka ciekawostka: do 1999 w holandii motorowery do 45 km/h mogły legalnie poruszać się po ścieżkach rowerowych, a te do 25km/h do dziś ;)
Ostatnio zmieniony 30 mar 2019, 1:14 przez cerberus, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
WojtekErnest
Posty: 1349
Rejestracja: 02 maja 2017, 20:52
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: WojtekErnest » 29 mar 2019, 22:26

cerberus pisze:
29 mar 2019, 21:42
WojtekErnest pisze:
29 mar 2019, 4:23
Jak masz fabryczny rower, model ktory jest w bazie ..... O samorobkach cicho sza....
jeśli to wciąż rower tj. 25km/h, 250W itd. to w czym problem w przypadku samoróbki?
Nie, rowerów 25 km/h 250 W się (jeszcze) nie rejestruje i nie ma tablic. Tablice, rejestracja, baza homologacji dotyczy tylko tych szybkich co mogą jechać 'aż' 45 km/godz.:-)
Wcześniej : Pomógł 69 razy, postów 3,2+ tys. - wiadomo gdzie ...:-)

Awatar użytkownika
tomekS
Posty: 21
Rejestracja: 22 maja 2018, 21:23

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: tomekS » 01 kwie 2019, 17:52

kriskov pisze:
07 gru 2018, 19:54
tatar ja robię dwa rowery jednocześnie i jeden to monster fatbike bo też mam to w D.... ale forum to forum i fakty to fakty nie ma tu na chwilę jakiegokolwiek marudzenia chyba że na biurokratów. Dyskusja moim zdaniem jak najbardziej dobra ale powinniśmy kombinować i polecać pomysły jak omijać przepisy, kumpel ma np przełącznik na 250W i takie tam po to kurka wodna jest forum żeby się wspierać.
Prawo jest jakie jest i jestem świadomy tego, że formalnie nie mam prawa używania swojego roweru na ścieżce rowerowej (1,5-3 KW, max ok 50km/h). Zastanawiam się jednak, jak weryfikacja/kontrola, tego czy mogę się poruszać legalnie po ścieżce rowerowej czy nie, miałaby się odbyć, gdyby nagle policja czy straż miejska chciała mnie skontrolować.
Bo przykładowo w swojej konstrukcji posiadam przycisk on-off i jednym klikiem wyłączam całą instalację i możliwość używania silnika. I niech mi ktoś teraz udowodni, że jechałem na silniku bez wspomagania. To co przychodzi mi do głowy, to że ktoś musiał by mnie po prostu nagrać kamerą, wideorejestratorem itp. Zastanawiam się jak obowiązując prawo ma się w praktyce do jego egzekwowania. Jakie są wasze odczucia, czy spotkaliście się z taką sytuacją?

Drugie pytanie trochę w innym ale sądzę, że powiązanym temacie. Czy spotkaliście się z tzw. hejtem ze strony zwykłych rowerzystów i nie mówię tu o sytuacjach w których sami stworzyliście jakieś zagrożenia. Zwykła jazda, fakt że czasami szybka, ale zero zagrożenia, żywego ducha w promieniu 20-30 m, rowerzysty jak i pieszego.
Dziś miałem taką spinę z innym rowerzystą. Zero zagrożenia, akurat prosta ścieżka, odcinek jakieś 500m, zero pieszych jak i innych rowerzystów, jakiejś dziwnej sytuacji, nawet go nie wyprzedziłem, nie miałem świadomości że ktoś za mną w ogóle jedzie. Gość dogonił mnie na światłach. I oczywiście jak już mnie dogonił, to jakim to on nie jest znawcą prawa, że nie mogę jeździć, powinienem używać pedałów itp. Jak mu bez emocji i trochę tak pół żartem odpowiedziałem, że w sumie to nie jego sprawa i problem, oraz jakie ma merytoryczne argumenty i narzędzia służące do takiego stwierdzenia, mówiąc wprost, jakie ma dowody i między słowami czy jest biegłym w tym zakresie, to mu się ulało i poleciały inwektywy w moim kierunku.
Raz, zastanawiam się skąd to się bierze. Zazdrość, że ktoś ma łatwiej, szybciej i bez wysiłku, a dwa jak ta sytuacja mogłaby się potoczyć w kontekście wpisu akapit wyżej. Dobra jak jesteś takim znawcą, to wzywaj policje i zobaczymy jak to się wszystko potoczy. Czy mieliście podobne akcje ?
Kellys Clif 90 | MXUS 30H (7X9) | 16s11p

Awatar użytkownika
Inc0
Posty: 598
Rejestracja: 28 lut 2018, 19:46

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: Inc0 » 01 kwie 2019, 18:28

Jako multi kierowca, cyklista , e-biker , motocyklista mam spojrzenie z wielu punktów na ten aspekt i z własnych doświadczeń stwierdzam że generalnie cześć cyklistów jest w porządku ale zdarzają sie takie kwiatki-cykliści którzy są sfrustrowani ( nie wnikam z jakiego powodu byc moze i słusznego) i bardzo agresywni ( tego akurat frustracja nie można usprawiedliwiać )w stosunku do innych grup użytkowników dróg: kierowców samochodów terroryzuja za najmniejsze naruszenie przejazdów rowerowych,motocyklistów bo szybko i głośno jazdę uskuteczniają ;P innych cyklistów - bo tak XD, pieszych za to że musza im ustapic pierwszeństwa na przejsciu przez scieżke , ebikerów chyba za to że w ogóle są :p gołębie że sr..a im na kostiumy :P
Lepsze jest największym wrogiem dobrego.

Awatar użytkownika
zeeltom
Administrator
Posty: 2358
Rejestracja: 27 kwie 2017, 12:05
Lokalizacja: Żyrardów

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: zeeltom » 01 kwie 2019, 18:42

tomekS pisze:
01 kwie 2019, 17:52
...Dobra jak jesteś takim znawcą, to wzywaj policje i zobaczymy jak to się wszystko potoczy. Czy mieliście podobne akcje ?
Zatrzymałem auto na ścieżce rowerowej. Przyjechała policja i panowie funkcjonariusze stwierdzili, że wolno mu jechać po ścieżce rowerowej, bo mieszka tuż obok. I co ty na to?

Bronek
Posty: 49
Rejestracja: 08 sty 2019, 10:54
Lokalizacja: Kołobrzeg

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: Bronek » 01 kwie 2019, 22:16

A tak dodatkowo problemu prawno obyczajowy itd... https://bezprawnik.pl/hulajnoga-elektry ... kohol/amp/
Skoro poruszający się hulajnogą elektryczną jest w zasadzie pieszym, to bardzo ciężko uznać, aby — poruszając się pod wpływem alkoholu — popełnił przestępstwo. Jedyną teoretycznie możliwą odpowiedzialnością jest ta, która wynika z prawa wykroczeń.

cerberus
Posty: 69
Rejestracja: 03 cze 2018, 8:10

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: cerberus » 01 kwie 2019, 23:53

tomekS pisze:
01 kwie 2019, 17:52
Bo przykładowo w swojej konstrukcji posiadam przycisk on-off i jednym klikiem wyłączam całą instalację i możliwość używania silnika. I niech mi ktoś teraz udowodni, że jechałem na silniku bez wspomagania. To co przychodzi mi do głowy, to że ktoś musiał by mnie po prostu nagrać kamerą, wideorejestratorem itp. Zastanawiam się jak obowiązując prawo ma się w praktyce do jego egzekwowania. Jakie są wasze odczucia, czy spotkaliście się z taką sytuacją?
jak to mawiają "będzie jak sąd zasądzi" - sąd stwierdzi, że zgodnie z życiowym doświadczeniem nie mogłeś jechać tak szybko i dynamicznie bez silnika i dupa :) - o ile świadkiem będzie zwykły śmiertelnik to pół biedy, ale zeznania policjantów często traktowane są jako prawda objawione, więc jak powie, że używałeś silnika, bo go słyszał/wskazywała na to dynamika/prędkość/silnik był ciepły itp. to marne szanse w sądzie

swoją drogą może niedługo się przekonam na własnej skórze bo na mojej codziennej drodze zmienili skrzyżowanie równorzędne na mini-rondo (i to takie, gdzie wyspa centralna ma może z 1m średnicy i do tego nie wystaje nad powierzchnię jezdni - tylko inny kolor kostki brukowej) - oczywiście auta jeżdżą na pamięć i gdyby nie zasada totalnego braku zaufania to co najmniej kilka razy leżałbym na masce
tomekS pisze:
01 kwie 2019, 17:52
Drugie pytanie trochę w innym ale sądzę, że powiązanym temacie. Czy spotkaliście się z tzw. hejtem ze strony zwykłych rowerzystów i nie mówię tu o sytuacjach w których sami stworzyliście jakieś zagrożenia. Zwykła jazda, fakt że czasami szybka, ale zero zagrożenia, żywego ducha w promieniu 20-30 m, rowerzysty jak i pieszego.
osobiście nie (nawet ze strony kierowców, chociaż czasami na to zasługiwałem za zamulanie/nie wyłączenie migacza), nikt na mnie jakiejś szczególnej uwagi też nie zwraca (a przynajmniej tego nie odczułem)

Bronek
Posty: 49
Rejestracja: 08 sty 2019, 10:54
Lokalizacja: Kołobrzeg

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: Bronek » 02 kwie 2019, 7:05

Punkt widzenia.... od punktu siedzenia.

Np. ja nie lubię "kolarzy" co aby endorfiny wydzielić po ciężkim dniu jadą drogą gdy obok jest ścieżka.
Na zimno rozumiem, bo ścieżka jest z polbruku, trzęsie itp, a taki "kolarz' ma rower z kewlaru itd..

Oczywiście jadąc rowerem nienawidzę kierowców - to oczywiste, (mam uraz, jako motocyklista).
A o kobietach z bachorami, na ścieżkach rowerowych nawet nie wspominam..

Jest nas ludzi po prostu za dużo, a wojny i zarazy dawno nie było. Samochody w cenie rowerów, rowery w cenie samochodów, a każdy wszystko wie, nosi sobie wiedzę i co gorsza także czasem rozum w smartfonie .. Taki to mamy ciekawy świat. A wystarczy odrobina empatii, tolerancji i szacunku... tylko tego nie bardzo jest od kogo się nauczyć.

siejeje
Posty: 66
Rejestracja: 05 cze 2018, 13:23

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: siejeje » 02 kwie 2019, 9:39

Bronek pisze:
02 kwie 2019, 7:05
ja nie lubię "kolarzy"
Oczywiście jadąc rowerem nienawidzę kierowców
A wystarczy odrobina empatii, tolerancji i szacunku
Może trzeba zacząć od siebie? :D

Bronek
Posty: 49
Rejestracja: 08 sty 2019, 10:54
Lokalizacja: Kołobrzeg

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: Bronek » 02 kwie 2019, 9:42

Wycinanie z kontekstu zostaw politykom . :x
...................................

Ale ja mam to .... tylko relatywnie . Lubię kolarzy jak jade na rowerze :mrgreen: . Lubię kierowców samochodów jak jade samochodę :!: . Gdy miałem dzieci małe , lubiłem je też :mrgreen: , czyli Wilk syty i Owca cała :D :D

Awatar użytkownika
tatar
Moderator
Posty: 2541
Rejestracja: 19 lut 2018, 12:42
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: tatar » 02 kwie 2019, 14:02

Zgadzam się z @Bronek.Rzeczywiście punkt widzenia zależy od punktu odniesienia/siedzenia też/Zwykle oceniamy innych, o sobie nazbyt często zapominając.O empatii,tolerancji i szacunku już nawet nie wspomnę,bo się brać smartfonowa obrazi :)

Awatar użytkownika
elektrotonus
Posty: 660
Rejestracja: 19 lut 2018, 15:53
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: elektrotonus » 02 kwie 2019, 21:21

Ja jeżdżąc po Warszawie samochodem i rowerem w obu przypadkach czuje się nie komfortowo. Wszyscy kierowcy się spieszą, chcą rozjechać rowerzystę na drodze. Dlatego zawsze sygnalizuje wyprzedzanie rowerzysty kierunkowskazem i staram się zachować odstęp. By jemu nie zrobić krzywdy ani sobie kłopotów w przypadku wypadku. Zaś na ścieżce obawiam się wąskooponowców z vmax 40 km/h oraz nieuważnych pieszych. Dzwonek ostrzegający ludzi oraz klakson kierowców wydają się obowiązkowym wyposażeniem ebike.
Obrazek

Łukasz :mrgreen: => elektrotonus <= eWheller 250W

Awatar użytkownika
tatar
Moderator
Posty: 2541
Rejestracja: 19 lut 2018, 12:42
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: tatar » 02 kwie 2019, 22:02

Dzwonek ostrzegający ludzi oraz klakson kierowców wydają się obowiązkowym wyposażeniem ebike.pisze @ elektrotonus

Tu masz zupełną rację.Bez dzwonka nie ma jazdy po ścieżkach/inny sygnał nie jest po prostu odbierany przez współuczestników,może to kwestia przyzwyczajenia?Natomiast przerażliwy sygnał prowokuje do uwag i wyzwisk.

Awatar użytkownika
TomaS
Posty: 922
Rejestracja: 03 maja 2017, 10:00
Lokalizacja: Trójmiasto

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: TomaS » 02 kwie 2019, 22:38

elektrotonus pisze:
02 kwie 2019, 21:21
Dzwonek ostrzegający ludzi oraz klakson kierowców wydają się obowiązkowym wyposażeniem ebike.
Każdego dnia od jakis 8 lat utwierdzam sie w tym przekonaniu 😊
Jeżdżę na:
1. :SAMURAI BANSHE
2. :CARRERA BANSHE

Awatar użytkownika
WojtekErnest
Posty: 1349
Rejestracja: 02 maja 2017, 20:52
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: WojtekErnest » 03 kwie 2019, 18:49

I blyskajace stale swiatelko z przodu. Dzien, noc zawsze w czasie jazdy. Czy sciezka rowerowa, czy ulica naprawdę to ostrzega innych.
Wcześniej : Pomógł 69 razy, postów 3,2+ tys. - wiadomo gdzie ...:-)

Awatar użytkownika
elektrotonus
Posty: 660
Rejestracja: 19 lut 2018, 15:53
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: elektrotonus » 05 kwie 2019, 22:50

Obrazek

Łukasz :mrgreen: => elektrotonus <= eWheller 250W

cerberus
Posty: 69
Rejestracja: 03 cze 2018, 8:10

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: cerberus » 06 kwie 2019, 2:02

W zeszłym roku berlińska policja złapała 5 delikwentów na podrasowanych e-bike’ach, rok wcześniej trzech.
:lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol: :lol:

maciek72
Posty: 232
Rejestracja: 18 lut 2018, 14:22
Lokalizacja: BLACHOWNIA

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: maciek72 » 06 kwie 2019, 4:10

Nic do śmiechu to 66 -cio procentowy przyrost potencjalnych samobujcomorderców ("75 km/h bez trzymanki)
MACIEK

Awatar użytkownika
zeeltom
Administrator
Posty: 2358
Rejestracja: 27 kwie 2017, 12:05
Lokalizacja: Żyrardów

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: zeeltom » 06 kwie 2019, 6:04

Jest się z czego śmiać porównując te dwa zdania:
Po Niemczech porusza się już 4,2 mln rowerów elektrycznych.
i
W zeszłym roku berlińska policja złapała 5 delikwentów na podrasowanych e-bike’ach, rok wcześniej trzech.

A pisząc ogólnie, to w każdym kraju głupków jeżdżących po drogach nie brakuje.

maciek72
Posty: 232
Rejestracja: 18 lut 2018, 14:22
Lokalizacja: BLACHOWNIA

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: maciek72 » 06 kwie 2019, 6:30

Nawet limuzynami:)
MACIEK

Awatar użytkownika
WojtekErnest
Posty: 1349
Rejestracja: 02 maja 2017, 20:52
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: WojtekErnest » 06 kwie 2019, 7:50

zeeltom pisze:
06 kwie 2019, 6:04
.
W zeszłym roku berlińska policja złapała 5 delikwentów na podrasowanych e-bike’ach, rok wcześniej trzech.
To pseudo-dziennikarskie pierdoły. Gdyby było tylko 5-ciu, to by nie uchwalano prawa nakazującego producentom wprowadzania do obrotu ebajków, których NIE MOZNA ODBLOKOWYWAĆ > 25 km/godz. I to juz od 1 czerwca 2019...
Wcześniej : Pomógł 69 razy, postów 3,2+ tys. - wiadomo gdzie ...:-)

Awatar użytkownika
zeeltom
Administrator
Posty: 2358
Rejestracja: 27 kwie 2017, 12:05
Lokalizacja: Żyrardów

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: zeeltom » 06 kwie 2019, 9:18

Nie ma takiej rury na świecie, której nie można odetkać ;)

Awatar użytkownika
WojtekErnest
Posty: 1349
Rejestracja: 02 maja 2017, 20:52
Lokalizacja: Warszawa

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: WojtekErnest » 06 kwie 2019, 10:19

No tak tylko wtedy z takiej 'rury' formalnie zostanie tylko nr ramy.Display firmowy out, aku pozbawiony kontrolera z CAN, silnik czesto wypruty z sterownika itd. To juz firmowym ktory przejdzie rejestracje nie będzie. No i wpadka przy kontroli w Niemczech prawie pewna.
Wcześniej : Pomógł 69 razy, postów 3,2+ tys. - wiadomo gdzie ...:-)

cerberus
Posty: 69
Rejestracja: 03 cze 2018, 8:10

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: cerberus » 06 kwie 2019, 17:26

WojtekErnest pisze:
06 kwie 2019, 7:50
zeeltom pisze:
06 kwie 2019, 6:04
.
W zeszłym roku berlińska policja złapała 5 delikwentów na podrasowanych e-bike’ach, rok wcześniej trzech.
To pseudo-dziennikarskie pierdoły. Gdyby było tylko 5-ciu, to by nie uchwalano prawa nakazującego producentom wprowadzania do obrotu ebajków, których NIE MOZNA ODBLOKOWYWAĆ > 25 km/godz. I to juz od 1 czerwca 2019...
a co ma piernik do wiatraka? jak masz lepsze dane to chętnie je poznam...
a zdanie to świadczy tylko o tym, jak kiepska jest wykrywalność podrasowanych e-bików, bo chyba nie sądzisz, że te wszystkie firmy odblokowujące rowery za grosze utrzymały by się na rynku gdyby rocznie mieli max 5 klientów? :) - jest problem z wykrywalnością łamania prawa to uderzają u źródła, żeby łamać się go nie dało/było łatwiej wykrywalne
WojtekErnest pisze:
06 kwie 2019, 10:19
To juz firmowym ktory przejdzie rejestracje nie będzie.
rowerów do 25km/h się nie rejestruje...

+1 zeeltom - jakiś sposób na pewno się znajdzie np. wymiana całej elektroniki - kwestia tylko opłacalności/wykrywalności i pewnie w to celują

Awatar użytkownika
Vegasnight9
Posty: 284
Rejestracja: 04 cze 2018, 0:10
Lokalizacja: Żary

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: Vegasnight9 » 13 kwie 2019, 0:57

Wirtualna Polska: Rower elektryczny może nie być rowerem. Za niewiedzę zapłacisz nawet 600 zł.
https://moto.wp.pl/rower-elektryczny-mo ... 834396801a
Jeżdżę na HT Viper GTS 2600W :arrow: viewtopic.php?f=30&t=1243

Bronek
Posty: 49
Rejestracja: 08 sty 2019, 10:54
Lokalizacja: Kołobrzeg

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: Bronek » 13 kwie 2019, 7:13

"Mam pomysła" fotoradary na ścieżkach :D
Załączniki
tempFileForShare_20190413-071149-1024x919.jpg

maciek72
Posty: 232
Rejestracja: 18 lut 2018, 14:22
Lokalizacja: BLACHOWNIA

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: maciek72 » 13 kwie 2019, 7:39

Kupie krowe i świnie,na mandat będzie w sam raz.
MACIEK

Awatar użytkownika
EV-Maniak
Posty: 2315
Rejestracja: 21 lut 2018, 9:45
Lokalizacja: prosto ze wsi

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: EV-Maniak » 15 kwie 2019, 12:36

Jakie prawo byśmy chcieli dla naszych ebajków?

1. Łatwa rejestracja.
2. Zero OC.
3. 100+ za ujemne CO2
NAQURWIACZ 4kW / Ferrari / Mxus V4 Custom 45H 15x5 / Barmal X2d na radiatorach 50A Max Motor 100A / 20s8p Sony VTC6 / BMS Xsiaoxiang / ładowanie 90% / w 5s do 60 km/h / 44 kg w pełnym rynsztunku 😉

Awatar użytkownika
Maran_hand
Posty: 702
Rejestracja: 02 maja 2017, 22:04
Lokalizacja: Warszawa - Dolny Mokotów

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: Maran_hand » 15 kwie 2019, 15:33

OC jak najbardziej chciałbym płacić, rejestracja też dla mnie ok tyle że z dalszą możliwością korzystania ze ścieżek rowerowych. Do tego potrzebował bym jeszcze by każdy mijany kierowca kłaniał mi się w pas bo dzięki temu, że nie stoję w puszce tam z nim w korku to on trochę szybciej dotrze do celu ;)
www.RybieUdko.pl
a tym się wożę viewtopic.php?f=30&t=134 ..po dzielni :twisted:

Remni
Posty: 24
Rejestracja: 03 cze 2018, 4:10
Lokalizacja: Poznań

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: Remni » 16 kwie 2019, 17:06

W Dani wprowadzili testowo na rok prawo podobne do tego co ja proponowałem i to jeszcze bardziej liberalne - Max prędkość 45km/h. Wymagane jedynie ubezpieczenie i kask i można jeździć legalnie po tym samym co może rower, niewymagana homologacja.A tam, rowerów w miastach jest mnóstwo, więc wydawać by się mogło, że takie szybkie mogą przez to być bardziej niebezpieczne (tam podobno na niektórych przejściach są korki rowerowe).
Dania jest w unii i jak widać jednak mogła coś takiego prowadzić. Jeśli test ten okaże się sukcesem (mało wypadków), może inne kraje też zaczną o tym myśleć. W Polsce niby rząd chce być taki super na czasie z elektromobilnością, prawda?
Jeśli takie prawo (może u nas było by np. 40 km/h zamiast 45) zostało w Polsce wprowadzone, przed innymi krajami, moglibyśmy w Polsce stworzyć ładny rynek legalnych szybkich e-bików (zapaleńcy i osoby z wiedzą są), które potem moglibyśmy eksportować. Po co robić polski samochód elektryczny, jak można zrobić polskie rowery elektryczne, wymagające dużo mniej kapitału ;)

https://cleantechnica.com/2018/07/02/e- ... ike-lanes/

maciek72
Posty: 232
Rejestracja: 18 lut 2018, 14:22
Lokalizacja: BLACHOWNIA

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: maciek72 » 16 kwie 2019, 20:58

Nie wiem Remni ile masz lat ale ja żyje tu dość dlugo by wiedzieć że jak coś można spieprzyć to będzie to u nas.
MACIEK

Remni
Posty: 24
Rejestracja: 03 cze 2018, 4:10
Lokalizacja: Poznań

Re: Jakie prawo dotyczące e-bike'ów byśmy chcieli i czy można iść na kompromisy.

Post autor: Remni » 16 kwie 2019, 21:08

Spieprzyć czyli? Chodzi o to, że u nas będą wypadki, czy o to, że nie ma szans na polskie rowery elektryczne?

ODPOWIEDZ