"Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Piszta co chceta ;)
Atak_Snajpera
Forumowicz
Posty: 701
Rejestracja: 30 cze 2022, 16:27

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: Atak_Snajpera »

Mariagna pisze:
01 lip 2025, 18:46
Legalizacja manetki gazu, moc 1000w
Dobra! Już załatwiamy! Coś jeszcze?
overconscious
Forumowicz
Posty: 54
Rejestracja: 25 cze 2025, 1:36

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: overconscious »

mackwac pisze:
30 cze 2025, 21:26
Zakładam, że są wśród nas ludzie (najlepiej prawnicy), którzy będą w stanie sprawnie to zorganizować, do czego gorąco zachęcam.
Żaden prawnik nie pomoże, jeśli sami nie wiemy co chcemy osiągnąć i o co walczymy. Ani czy nasze cele są w ogóle realne.

Zaczynanie od prawników, to jest zaczynanie od komina:
- "Panie prawniku niech mi Pan napisze dobre prawo."
- "A co Pan w tym prawie chce mieć ?"
- "Nie wiem."


Najpierw trzeba więc ustalić stan obecny - co jest źle, co przeszkadza, jakie są problemy (zarówno nasze jak i tych którzy nas nie lubą).
Później co chcemy zmienić, ale tak żeby uwzględniać też prawa i bezpieczeństwo innych osób.

W reszcie trzeba ustalić jak to zrobić, żeby nowe zasady mogły w ogóle działać (w realnym życiu!).
Bo tak np propozycje ograniczeń prędkości na ścieżkach rowerowych, brzmią śmiesznie. Jak można by to egzekwować ? Patrole ? Fotoradary ? A nawet jeśli, to jak zidentyfikować sprawcę ?

Dlatego moim zdaniem nie uniknie się jakiejś formy rejestracji rowerów, a przynajmniej tych z nich, które miałyby mieć oficjalnie zdjęty kaganiec.
Taki rower jakby miał jakiś numer (rejestracyjny, ewidencyjny), to wtedy Policjant mógłby od ręki sobie sprawdzić w bazie danych:
- Tak on ma 45 km/h, ale przeszedł przegląd 5 miesięcy temu, hamulce sprawne, wszystko sprawne i full wypas.
- Kierowca ma 35 lat i stosowne uprawnienia.
- Dziękuję, do widzenia. Szerokiej drogi.

Inaczej tego po prostu nie widzę.

I dopiero jak już się to wszystko ustali, to na końcu prawnik ma to przełożyć na język prawniczy.
A prawników wynajmuje się po to, żeby nie okazało się, że to co jest napisane ma się nijak do tego co chciał autor (różnorodność interpretacji, itp).
Prawnik jednak z założenia nie zna się na technice, więc w kwestiach technicznych (np moc silnika, zasady działania) powinien mu doradzać biegły (tj. znawca techniki).

Tylko w taki sposób można ukuć coś sensownego. I dopiero jak się ma coś sensownego, to warto zbierać tłumy by to poparły i o wdrożenie tego walczyły.
Atak_Snajpera
Forumowicz
Posty: 701
Rejestracja: 30 cze 2022, 16:27

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: Atak_Snajpera »

Kombinujecie jak kuń pod górkę. Kupujecie sobie skuter i macie legalne aż 4000W i 45km/h. Przytłaczająca większość użytkowników ma gdzieś wasze jakieś lex manetka bo w firmowych ebikach i tak ich nie ma. Pies z kulawą nogą się nawet nie zainteresuje jakąś nic nie znaczacą grupą kurierowiczów.
Awatar użytkownika
tas
Administrator
Posty: 3554
Rejestracja: 27 kwie 2017, 15:10
Lokalizacja: Żywiec
Kontakt:

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: tas »

Wiele osób celuje w rewolucję i opcję "Albo wszystko albo nic"
Czy to jest rozsądne?
Nie, jestem przekonany, że nikt nie potraktuje poważnie takiej propozycji.
Silniki, sterowniki, BMSy: https://nexun.pl tel: +48 33 50 00 105
Tanie ogniwa: https://e-foton.pl
----------------------
Mój blog o rowerach elektrycznych: http://ebike.nexun.pl
overconscious
Forumowicz
Posty: 54
Rejestracja: 25 cze 2025, 1:36

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: overconscious »

Atak_Snajpera pisze:
02 lip 2025, 6:59
Kupujecie sobie skuter i macie legalne aż 4000W i 45km/h. Przytłaczająca większość użytkowników ma gdzieś wasze jakieś lex manetka....
Bo zaraz mnie coś trafi.

Jestem dość stary, że pamiętam jak mówiono, że ludziom niepotrzebne są komputery w domach, Internet. Przytłaczająca większość tak uważała.
Większość kogo ? Większość leśnych dziadków, które nie wiedzą co to postęp ?

Pamiętam też czasy jak Policja przy udziale urzędników URT (Urząd Regulacji Telekomunikacji) ścigała ludzi za używanie urządzeń WiFi.
Niedaleko mnie była taka "akcja", zakończona konfiskatą urządzeń i postępowaniami karnymi.
Użytkowników WiFi potraktowano jak jakąś mafię i tak opisywała ich lokalna prasa.
Bo jak to ? Nadajniki radiowe, tak bez pozwoleń ? A co z zakłóceniami, co z promieniowaniem elektromagnetyczny, co z wpływem na zdrowie ludzi ?
Urządzenia co prawda były już łatwo dostępne w hurtowniach komputerowych, ale przepisy prawa mieliśmy rodem głębokiego z PRLu.

Dokładnie to samo jest dziś z e-rowerami i z e-hulajkami.
Czy komuś się to jednak podoba czy nie, rozwój urządzeń transportu osobistego będzie postępował, a ich dostępność i powszechność też będzie wzrastać. Tego się nie zatrzyma.
Te urządzenia nie są zwykłymi rowerami ani hulajnogami, ale nie są też skuterami. Tak samo jak skuter nie jest motorem, motor samochodem, a krowa nie jest koniem (mimo, że podobna ;) ).

Obecnie zaś mamy dziurę w prawie i takie urządzenia transportu, choć są na rynku, to nie da się ich legalnie użytkować. Bez rejestracji nie można, a rejestracja jest w praktyce niemożliwa.

Jak ktoś już natomiast zauważył na YouTube:
Są kraje w UE, które sobie z tym doskonale poradziły i możesz po DDR jechać LEGALNIE na silniku do 40 km/h, ale zarejestrowanym i ubezpieczonym sprzętem. Koszt OC na rok poniżej 100 Euro.
U nas zaś leśne dziadki, będące jak zwykle na bakier z postępem, mówią "a po co ci to", "kup sobie skuter", "kup sobie motor".
Dziękuję bardzo za takie "dobre rady". Równie dobrze można posiadaczowi motocykla radzić, by lepiej kupił sobie auto. Bo motor jakiś taki niebezpieczny.

Każda epoka ma swoich mentalnych dziadków, walczących z postępem - z elektrycznością też ktoś kiedyś walczył link.
Tak było, jest i będzie. Aż w końcu postęp stanie się powszechnością.

I wtedy takie komentarze będzie można spakować na równi z mądrościami:
"Po co ludziom komputery osobiste?", "Po co ludziom Internet?", "Po co ludziom komórki?", "Jak to tak, nadajniki radiowe WiFi, tak na dziko bez pozwoleń?", itp.
mati180
Nowicjusz
Posty: 2
Rejestracja: 24 cze 2025, 19:21

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: mati180 »

Szanowni Państwo,

W trosce o bezpieczeństwo wszystkich uczestników ruchu drogowego oraz w celu ujednolicenia i uproszczenia przepisów dotyczących użytkowania e-pojazdów, zwracam się z uprzejmą prośbą o rozważenie zmian legislacyjnych w zakresie stosowania manetek w rowerach elektrycznych oraz hulajnogach.

Dobre prawo to proste prawo.
Obecne przepisy dotyczące manetek są niejasne i trudne do egzekwowania, co prowadzi do niejednoznacznych interpretacji oraz nadużyć. Dlatego postuluję:

1. Całkowity zakaz stosowania manetek w e-rowerach i e-hulajnogach
Rozwiązanie to uprości prawo i zwiększy bezpieczeństwo w przestrzeni publicznej.

W przypadku utrzymania dopuszczalności manetek, sugeruję wprowadzenie następujących ograniczeń:

⚖️ Ograniczenie mocy manetki – np. maksymalna prędkość do 6 km/h przy jej użyciu.

🧑🦼 Dopuszczenie jedynie dla osób z ograniczoną mobilnością, na wzór Niemiec, gdzie manetki mogą być stosowane wyłącznie w rowerach adaptowanych.

📍 Możliwość użycia manetki wyłącznie do ruszania – po osiągnięciu 6 km/h uruchamiany byłby wyłącznie napęd wspomagający pedałowanie lub inny.

2. Dodatkowe środki zwiększające bezpieczeństwo użytkowników e-pojazdów:
🪖 Obowiązkowy kask – wprowadzany etapowo: najpierw dla dzieci i młodzieży, w kolejnych etapach dla wszystkich użytkowników.

💡 Obowiązkowe światła dzienne – poprawiające widoczność w ruchu mieszanym.

🚧 Strefy ograniczonej prędkości – np. 10–15 km/h w centrach miast oraz na terenach wspólnych z pieszymi, wzorem Hiszpanii i Finlandii.

🚶‍♂️ Zakaz jazdy po chodnikach – z wyjątkiem wyraźnie oznaczonych tras, przy jednoczesnym wprowadzeniu ograniczeń prędkości i pierwszeństwa dla pieszych.

3. Etapowe wdrażanie zmian
Zmiany te powinny być wprowadzane stopniowo, z odpowiednim okresem przejściowym i kampanią informacyjną – tak, by użytkownicy e-pojazdów mieli czas na dostosowanie się do nowych zasad.

Wierzę, że powyższe propozycje przyczynią się do poprawy bezpieczeństwa na drogach oraz do stworzenia prostego, jasnego i sprawiedliwego systemu regulacji mikromobilności.
overconscious
Forumowicz
Posty: 54
Rejestracja: 25 cze 2025, 1:36

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: overconscious »

mati180 pisze:
02 lip 2025, 14:29
🪖 Obowiązkowy kask – wprowadzany etapowo: najpierw dla dzieci i młodzieży, w kolejnych etapach dla wszystkich użytkowników.
Już pisali przedmówcy:
pxl666 pisze:
25 cze 2025, 23:22
ten obowiazkowy kask to sobie w dudę wsadź.
Atak_Snajpera pisze:
26 cze 2025, 0:20
Co do wymaganych kasków to już to jest przesada. Nawet w Holandii może jeden procent dorosłych ich używa i co problem?

Dlatego proszę, skończcie z tymi durnymi kaskami. One nie rozwiązują żadnego obecnie istniejącego problemu, a już absolutnie nic nie dają pieszemu w którego przywalisz, jak nie wyhamujesz.
Chyba, ze chcecie obdarować kaskami (a najlepiej całymi zbrojami) wszystkich, w tym także pieszych.

W realnym świecie jednak 100x ważniejszy jest więc choćby sprawny układ hamulcowy, który ewidentnie poprawia bezpieczeństwo wszystkich (twoje i tych co są na twojej drodze).
Awatar użytkownika
pxl666
Forumowicz
Posty: 7235
Rejestracja: 27 cze 2018, 23:05
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: pxl666 »

overconscious pisze:
02 lip 2025, 14:17

Bo jak to ? Nadajniki radiowe, tak bez pozwoleń ? A co z zakłóceniami, co z promieniowaniem elektromagnetyczny, co z wpływem na zdrowie ludzi ?
Urządzenia co prawda były już łatwo dostępne w hurtowniach komputerowych, ale przepisy prawa mieliśmy rodem głębokiego z PRLu.
pojechałeś , wifi do radia fm ma się jak woda ze szlaufa z woda w laserze wodnym . jesli sieciowka wifi byla mozliwa do kupienia to byla dopuszczona i problemy mialby sprzedawca a nie uzytkownicy
overconscious
Forumowicz
Posty: 54
Rejestracja: 25 cze 2025, 1:36

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: overconscious »

pxl666 pisze:
02 lip 2025, 15:31
pojechałeś , wifi do radia fm ma się jak woda ze szlaufa z woda w laserze wodnym . jesli sieciowka wifi byla mozliwa do kupienia to byla dopuszczona i problemy mialby sprzedawca a nie uzytkownicy
Coś ci dzwoni, ale nie bardzo wiesz co i w którym kościele.
Nie wiem skąd wyjechałeś mi z radiami FM, bo ja o nich nigdzie nie wspominałem.
Radio FM to odbiornik. Użytkowanie odbiorników (które nie emitują żadnych fal) nie wymaga żadnych pozwoleń.
Zawsze tak było.

Użytkowanie natomiast NADAJNIKA (każdego) co do zasady wymaga pozwolenia radiowego, chyba, że jest on z tego pozwolenia wyraźnie zwolniony.
Przy czym zakup, a użytkowanie to 2 różne sprawy. We wczesnych latach 2000 nadajniki WiFi NIE były zwolnione od pozwoleń radiowych.
To znaczy, że mogłeś sobie legalnie kupić, wystąpić do URT o legalne pozwolenie radiowe i dopiero wtedy zacząć używać.
Ale raz że było to kosztowne, dwa, że uzyskanie takiego pozwolenia było w praktyce niemożliwe. Nie znam nikogo kto dostał, a wielu próbowało (czekałeś rok i nadal brak decyzji).
Budowałem wtedy te sieci, więc problem znam bardzo dobrze.
W praktyce więc mogłeś użytkować radia WiFi na dziko i modlić się żeby nie zapukała ci do domu Policja lub URT, albo w ogóle dać sobie spokój.
To było naprawdę chore, ale w takim świecie żyliśmy. "Młodzi nie uwierzą".

To trochę tak jak z chińskimi rowerami jest dzisiaj. Owszem, możesz sobie kupić rower nawet 50 km/h, ale nie możesz na nim jeździć po drogach publicznych.
Nie możesz też go zarejestrować jako motorower, bo się wywalisz na braku homologacji. Możesz sobie go co najwyżej używać poza drogami publicznymi, np na prywatnym terenie.
Słowem: kup legalnie i nie używaj.
tkoko
Forumowicz
Posty: 6254
Rejestracja: 03 maja 2017, 8:07
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: tkoko »

mati180 pisze:
02 lip 2025, 14:29
1. Całkowity zakaz stosowania manetek w ..... e-hulajnogach
Rozwiązanie to uprości prawo i zwiększy bezpieczeństwo w przestrzeni publicznej.
Fakt, znacząco uprości to "prawo i bezpieczeństwo" wśród użytkowników hulajnóg. :D
zielony71
Forumowicz
Posty: 1742
Rejestracja: 21 kwie 2021, 5:22
Lokalizacja: Kielce

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: zielony71 »

A ja w celu poprawy bezpieczeństwa proponuję jeszcze, żeby przed każdym rowerem elektrycznym obowiązkowo szedł człowiek z czerwoną chorągiewką!
https://pl.wikipedia.org/wiki/Ustawa_o_czerwonej_fladze
Potrzebujesz huba w dobrej cenie: viewtopic.php?t=10489 lub napisz.
Awatar użytkownika
pxl666
Forumowicz
Posty: 7235
Rejestracja: 27 cze 2018, 23:05
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: pxl666 »

overconscious pisze:
02 lip 2025, 15:59
We wczesnych latach 2000 mogłeś użytkować radia WiFi na dziko i modlić się żeby nie zapukała ci do domu Policja lub URT, albo w ogóle dać sobie spokój.
moze u was na wsi , u mnie w miescie kolezka mial sztywne lacze jako jedyny i sial z dachu z YAGI dla innych (nie za darmoszke oczywiscie) i paru nas mialo normalnie wifki na dachach i chodzilo to jak krew z nosa ale nikt nikogo nie scigał...

ok koniec oftopu
overconscious
Forumowicz
Posty: 54
Rejestracja: 25 cze 2025, 1:36

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: overconscious »

pxl666 pisze:
02 lip 2025, 21:12
... moze u was na wsi , u mnie w miescie kolezka mial sztywne lacze jako jedyny i sial z dachu z YAGI dla innych (nie za darmoszke oczywiscie) i paru nas mialo normalnie wifki na dachach i chodzilo to jak krew z nosa ale nikt nikogo nie scigał...
Dokładnie w Tarnowskich Górach, a ścigała to delegatura URT (dziś UKE) w Siemianowicach, obsługująca całe województwo śląskie.
Z resztą nawet pisałem wtedy pismo z zapytaniem do centrali w Warszawie i odpowiedź była taka sama - tego nie wolno używać.

I to wszystko możesz z łatwością zweryfikować, wchodząc na prawo.sejm.gov, gdzie sobie znajdziesz Prawo telekomunikacyjne oraz rozporządzenia wykonawcze.
I zobacz sobie kiedy WiFi (2.4 GHz) zostało oficjalnie uwolnione od pozwoleń radiowych, a kiedy urządzenia WiFi były dostępne w sprzedaży.
Domyślam się jednak, że tego nie zrobisz, bo łatwiej ci jest obrażać i powoływać się na jakichś tam kolegów.

A wspominam o tym tylko dlatego, że teraz mamy dokładnie deja vu tamtych czasów.
Znowu mamy technologię, znowu mamy w sprzedaży urządzenia, ale nie mamy przepisów żeby tą technologię i urządzenia legalnie użytkować.

Na rynku są rowery elektryczne do 50-60 km/h, są hulajki elektryczne do 110 km/h, nie wspominając o rozmaitych boxach odblokowujących markowe rowery.
Nic z tego jednak nie można używać na drogach publicznych, w żaden sposób. I nie istnieją żadne działające procedury zalegalizowana tego.
To jest wyłącznie szara strefa.

I tak jak wtedy, ściga to Policja oczywiście... "tylko na wsi" ;) ;) ;) To na wsi sprawdzają manetki, moce znamionowe. To na wsi Policja pierwsza dostanie dynamometry (hamownie), na wsi są biegli i tak dalej.
Wiadomo, w Warszawie, Krakowie, Poznaniu nie ma z użytkowaniem e-bike'ów/e-hulajnóg żadnych problemów. Tylko ta "cholerna wieś" walczy z postępem.

Chociaż nie, czekaj...... chyba jest dokładnie odwrotnie.
Awatar użytkownika
pxl666
Forumowicz
Posty: 7235
Rejestracja: 27 cze 2018, 23:05
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: pxl666 »

ja nie pytam co myslisz tylko relacjonuje jak bylo . a wracajac do meritum to mysle ze nigdy rower nie bedzie mial manetki , 5kw mocy i nie bedzie lecial 60 kmh bez pedalowania i tyle w temacie . zreszta dla duzej grupy ludzi to nawet nie stalo obok roweru ...dla mnie miedzy innymi ... to nie jest zaden postep . ktos slusznie zauwazyl ze ktos inny rowerami chce nazywac skutery ... no ja sadze ze to sie nie zdarzy . mozna walczyc o rejestracje samow jak surrony czy falkony ale to w zadnym wypadku nie bedzie traktowane w przepisach jak rower sensu stricte. mysle ze mozna w temacie rowerow walczyc o wiekszy limit kmh jak w usa np 25mph albo o dopuszczenie manetki jako walk assist czyli faktycznie 6kmh ale sadze ze wiecej sie nie przepchnie
overconscious
Forumowicz
Posty: 54
Rejestracja: 25 cze 2025, 1:36

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: overconscious »

pxl666 pisze:
02 lip 2025, 23:58
ja nie pytam co myslisz tylko relacjonuje jak bylo
Proszę - tutaj masz dokładnie, bo widzę, że szukać nie potrafisz.
To są przepisy które obowiązywały na terenie całego kraju, a nie na wsi. W tym przede wszystkim w Warszawie, bo tam jest prawo tworzone (a nie na wsi).
To dopiero te przepisy zalegalizowały WiFi po raz pierwszy.

A to, że twój kolega sobie coś tam używał we wcześniejszych latach (tj. sprzed legalizacji) - czyli na dziko i uszło mu to akurat na sucho, zupełnie nic nie znaczy.

Teraz też masz rowery elektryczne (i e-hulajnogi) w sprzedaży i użytku, co do których spora część ludzi nawet nie wie, że są nielegalnie.
Do momentu aż nie trafią na kontrolę, w tym np. kontrolę na skutek wypadku. Wtedy popłyną finansowo (nieznajomość prawa nie zwalnia z odpowiedzialności).

pxl666 pisze:
02 lip 2025, 23:58
. a wracajac do meritum to mysle ze nigdy rower nie bedzie mial manetki , 5kw mocy i nie bedzie lecial 60 kmh bez pedalowania i tyle w temacie .
Tylko, że wiesz. Są ludzie którzy by chcieli użytkować taki rower, nawet zakładając konieczność rejestracji, OC oraz rezygnacji z użytkowania DDR.
Rzecz w tym, że nie mogą. Byli tacy co próbowali to zarejestrować i napotkali na ścianę w urzędzie. W praktyce nie da się. Nie da się w ogóle.
pxl666 pisze:
02 lip 2025, 23:58
ktos slusznie zauwazyl ze ktos inny rowerami chce nazywac skutery
Tylko dzisiaj to jest w ogóle dziura prawna. Odblokuj sobie markowy rower bez manetki do 30 km/h i już masz "skuter".
A nawet nie skuter, bo skuter możesz przynajmniej zarejestrować i użytkować. A taki odblokowany e-rower możesz legalnie oddać tylko na złom.
Awatar użytkownika
pxl666
Forumowicz
Posty: 7235
Rejestracja: 27 cze 2018, 23:05
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: pxl666 »

noto pisze ze w temacie ROWERU mozna myslec o minimalnych zmianach , reszta to odrebny problem skuterow czy samow czy ecrossow i to wg mnie beda odrebne przepisy KOMPLETNIE nie zwiazane w rowerami , raczej motorowery , czy wrecz motocykle
Atak_Snajpera
Forumowicz
Posty: 701
Rejestracja: 30 cze 2022, 16:27

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: Atak_Snajpera »

Problem z wami jest taki że wy cwaniacko chcecie mieć to samo co ludzie z uprawnieniami na skuter ale bez całego tego bagażu w postaci egzaminów , koniecznej rejestracji , ubezpiecznia , punktów karnych... Z bonusem w postaci jazdy 45km/h po drogach rowerowych.
zielony71
Forumowicz
Posty: 1742
Rejestracja: 21 kwie 2021, 5:22
Lokalizacja: Kielce

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: zielony71 »

No i gdzie tu problem? I dlaczego cwaniacko? Potrafisz uzasadnić?
Potrzebujesz huba w dobrej cenie: viewtopic.php?t=10489 lub napisz.
Awatar użytkownika
RadQ
Forumowicz
Posty: 250
Rejestracja: 01 paź 2020, 22:56
Lokalizacja: Miasto Grzejników

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: RadQ »

Atak_Snajpera pisze:
03 lip 2025, 9:26
Z bonusem w postaci jazdy 45km/h po drogach rowerowych.
Tu już nawet nie chodzi o tą prędkość na ścieżkach rowerowych bo każdy NORMALNY człek wie że 15 km/h między ludźmi to przesada, oni za wszelką cenę chcą aby e-skuter po przyczepieniu zbędnych padałów nagle stał się "rowerem". Za moich czasów nikt na Wierchowinę nie mówił/uważał że to rower choć miała pedały. Moi znajomi mają motocykle CROSS-owe ale jakoś nie walczą o to aby je dopuścić do ruchu publicznego/drogowego bo mają świadomość co kupili i w jakim celu. Do poruszania się po drodze i wycieczek mają ENDURO, CROSS-y tylko i wyłącznie do zabawy w terenie daleko od ludzi. I dokładnie to samo przekłada się na moje rozumowanie odnośnie e-rowerów i e-skuterów. A jak komuś mało to zapraszam na włości, jest gdzie jeździć i co zwiedzać ale wyłączamy prąd i wtedy się okaże kto ma rower a kto skuter :mrgreen:

Editt: "roUwer"... :lol: :lol: :lol:
zielony71
Forumowicz
Posty: 1742
Rejestracja: 21 kwie 2021, 5:22
Lokalizacja: Kielce

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: zielony71 »

Nie chodzi o to, żeby ze skutera robić na siłę rower. Chodzi o to, że rower z silnikiem elektrycznym i manetką mógłby przez pół roku zastąpić samochód w załatwianiu większości spraw w obrębie miasta. Z korzyścią dla środowiska, bilansu płatniczego kraju i znacząco zmniejszając korki na drogach.
Mógłby, ale nie może bo policja (naginając prawo) wlepia mandaty za manetkę, choć w przepisach nie ma na temat manetki nawet jednego słowa.
Dodatkowo fałszywie uzasadnia się to troską o bezpieczeństwo, jakby rower stawał się bardziej niebezpieczny od samego posiadania manetki. Nie widziałem żadnych statystyk wypadków, które uzasadniałyby takie twierdzenie.
Rower z silnikiem i manetką logicznie rzecz biorąc stanowi takie samo zagrożenie jak analogowy rower bez silnika i manetki przy porównywalnym ciężarze (licząc z rowerzystą) i prędkości.
Przepisy delegalizujace część rowerów elektrycznych wprowadzono wbrew zasadzie praw nabytych. Użytkownicy, którzy kupili takie rowery przed zmianą przepisów w zasadzie powinni otrzymać od państwa rekompensatę za brak możliwości ich używania zgodnie z przeznaczeniem. Ale nawet nie można się w tej sprawie odwołać do trybunału konstytucyjnego, bo ten od 10 lat nie jest prawidłowo obsadzony, a nawet gdyby był, to i tak woli zajmować się polityką a nie prawami obywateli.
Ciekawe co by było gdyby wprowadzono przepisy, że wszystkie samochody osobowe o mocy powyżej 50 KM są nielegalne?
No przecież 50 KM w zupełności wystarczy do poruszania się z dozwolonymi na drogach publicznych prędkościami ;-) A przecież chodzi o bezpieczeństwo?
Potrzebujesz huba w dobrej cenie: viewtopic.php?t=10489 lub napisz.
overconscious
Forumowicz
Posty: 54
Rejestracja: 25 cze 2025, 1:36

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: overconscious »

zielony71 pisze:
03 lip 2025, 15:44
Nie chodzi o to, żeby ze skutera robić na siłę rower. Chodzi o to, że rower z silnikiem elektrycznym i manetką mógłby przez pół roku zastąpić samochód w załatwianiu większości spraw w obrębie miasta. Z korzyścią dla środowiska, bilansu płatniczego kraju i znacząco zmniejszając korki na drogach.
Tak.

Tymczasem zacytuję, znalezione w sieci:
Polska przyjęła rozporządzenie z 2013 roku o jednolitej klasyfikacji pojazdów w UE, które zakłada kilka kategorii pojazdów jednośladowych. Jednocześnie nie zmodyfikowano polskiego PoRD i systemu rejestracji, żeby dać miejsce pojazdom klasy L1e-A, czyli mocnym rowerom elektrycznym Pedelec (1 kW / 25 km/h z manetką). Są one w Polsce traktowane jak zwykły motorower L1e-B, czyli mają obowiązek jazdy po jezdni, za wyjątkiem dróg ekspresowych i autostrad. W szerokopojętej Unii te pojazdy mogą dymać po DDR, ale maja mieć światełko, lusterko, rejestrację oraz OC, a kierownik ma być przykryty kaskiem. Nawet jest specjalna kategoria lekkich kasków do pojazdów L1e-A.

Od 1 stycznia 2017 roku UE wprowadziła nowe kategorie i przepisy dotyczące certyfikacji dopuszczenia i użytkowania rowerów elektrycznych jednocześnie anulując stare procedury opublikowane w 2002 roku.

Nowe kategorie dotyczące rowerów elektrycznych to:
  • Pedelec <25 Km/h, <250W - wyłączony z klasyfikacji pojazdów elektrycznych, traktowany jako zwykły rower
  • Pedelec <25 Km/h, <1kW - kategoria L1e-A - rower z mocnym napędem
  • Pedelec <45 Km/h, <4kW - kategoria L1e-B - moped
  • E-bike <25 Km/h, <1kW - kategoria L1e-A - rower z mocnym napędem
  • E-bike <45 Km/h, <4kW - kategoria L1e-B - moped

Atak_Snajpera pisze:
03 lip 2025, 9:26
Problem z wami jest taki że wy cwaniacko chcecie mieć to samo co ludzie z uprawnieniami na skuter ale bez całego tego bagażu w postaci egzaminów , koniecznej rejestracji , ubezpiecznia , punktów karnych..
Tylko, że niecwaniacko też się nie da. W ogóle się nie da.
Widziałem komentarze na YT, jak ludzie próbowali normalnie zarejestrować taki chiński rower elektryczny - normalnie jako motorower.
Nikomu się nie udało, każdy dał sobie spokój.

A szkoda, bo pojazdy są ciekawe i powinny mieć miejsce w naszym świecie.
Nawet bez prawa jazdy po DDR, wielu by to kupiło i legalnie na tym pykało: do roboty, do fryzjera, do dentysty, po zakupy, itp, itd.
Awatar użytkownika
pxl666
Forumowicz
Posty: 7235
Rejestracja: 27 cze 2018, 23:05
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: pxl666 »

ku r wa - to pisze zeby ROWEROM ulatwic zycie to mozecie postulowac 35km/manetka do 6kmh . ale zeby cos zrobic z reszta to trzeba oddzielny przepis - niewiem , nazwijcie emotorowery to czy cos ale ODREBNE przepisy - OC / rejestracja / kaski itd...to sie inaczej moim zdaniem nie uda a wpakujecie mine zwyklym ebajkom 750w 25kmh jakims kaskami czy rejestracjami itd
tkoko
Forumowicz
Posty: 6254
Rejestracja: 03 maja 2017, 8:07
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: tkoko »

pxl666 pisze:
03 lip 2025, 18:14
... wpakujecie mine zwyklym ebajkom 750w 25kmh jakims kaskami czy rejestracjami itd
Ten "zwykły ebajk 750 wat" zgodnie z "literą prawa/KD" obecnie nie jest "ROWEREM/POJAZDEM DOPUSZCZONYM DO RUCHU". :D
Awatar użytkownika
pxl666
Forumowicz
Posty: 7235
Rejestracja: 27 cze 2018, 23:05
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: pxl666 »

przecież mam na myśli moc max a nie nominalną. czyli wszystkie fabryczne silniki które w piku maja tyle
overconscious
Forumowicz
Posty: 54
Rejestracja: 25 cze 2025, 1:36

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: overconscious »

pxl666 pisze:
03 lip 2025, 18:14
ale zeby cos zrobic z reszta to trzeba oddzielny przepis - niewiem , nazwijcie emotorowery to czy cos ale ODREBNE przepisy
Ale to jest oczywiste, że trzeba obecne e-rowery podzielić na odrębne kategorie.

Urządzeń dostępnych na rynku jest tak dużo i tak bardzo różnią się właściwościami, że próba wpakowania ich wszystkich do jednego worka "rowerów elektrycznych" spowoduje, że powstanie jeszcze większe szambo w prawie niż jest teraz.

Mnie bardzo denerwuje kwitowanie wszystkiego co ma 2 koła i silnik pojęciem "rower elektryczny", tak jak denerwuje mnie pojęcie "statystyczny polak" (kto to konkretnie?).
Sam jeżdżę odblokowanym e-bike'iem, także wśród pieszych i dzieci (szok!). Ale jak tłumaczę komuś, że to bezpieczne dokładnie tak samo jak na zwykłym rowerze, to ktoś mi wkleja zdjęcie jakiegoś chińskiego e-bike'a z manetką i 2-ma silnikami po 1000W.
Szanujmy się. To nie jest to samo, w żaden sposób.

Zwykłe rowery z silnikiem centralnym i tensometrem należały by lekko odblokować (starczy te parę km/h), natomiast dla reszty powinny powstać zupełnie nowe przepisy/kategorie.

To jest jedyna sensowna możliwość na zmiany. Innej nie ma.
ElectroBiker
Nowicjusz
Posty: 0
Rejestracja: 04 lip 2025, 9:24

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: ElectroBiker »

PROPOZYCJA NOWEJ KLASYFIKACJI ROWERÓW ELEKTRYCZNYCH W POLSCE
Dokument konsultacyjny

I. Wprowadzenie
W związku z dynamicznym rozwojem rynku jednośladowych pojazdów o napędzie elektrycznym oraz narastającymi wątpliwościami dotyczącymi obowiązujących definicji i przepisów, niniejszy dokument przedstawia propozycję nowej klasyfikacji rowerów elektrycznych (e-bike’ów) w Polsce.

Celem proponowanych rozwiązań jest stworzenie ram prawnych, które z jednej strony zwiększą bezpieczeństwo w przestrzeni publicznej, a z drugiej – zapewnią dostępność i sprawiedliwe traktowanie różnych grup użytkowników, w tym osób starszych oraz z ograniczeniami mobilności.

II. Cele konsultacji
Ustalenie jasnych definicji technicznych dla różnych typów e-rowerów

Zaproponowanie adekwatnych ram regulacyjnych dla każdej kategorii

Zebranie opinii użytkowników, producentów, służb drogowych i instytucji publicznych

Stworzenie podstaw do racjonalnych i proporcjonalnych zmian legislacyjnych

III. Proponowany podział kategorii
Kategoria Nazwa robocza Główne cechy Dostępność w ruchu publicznym
I Pedelec klasyczny Do 250 W, wspomaganie do 25 km/h, bez manetki Tak (ścieżki rowerowe, drogi publiczne)
II Pedelec rozszerzony Do 500 W, wspomaganie do 35 km/h, ograniczona manetka Tak, z ograniczeniami
III E-bike z manetką Do 1000 W, pełna manetka, napęd niezależny od pedałowania Tylko z homologacją
IV E-Moped / E-Motor Powyżej 1000 W, pełna manetka, wymagana rejestracja Tak, z tablicą rejestracyjną i OC
V Off-road e-bike Dowolna moc, brak homologacji Nie (tylko poza drogami publicznymi)

IV. Zasady i rekomendacje
Oznakowanie pojazdów – każdy e-rower powinien posiadać widoczne oznaczenie swojej kategorii (np. trwała etykieta, QR kod).

Zróżnicowane wymagania prawne – w zależności od kategorii pojazdu należy wprowadzić odpowiednie przepisy dotyczące OC, obowiązku noszenia kasku, homologacji oraz uprawnień do prowadzenia.

Elastyczność dla osób z ograniczeniami – rekomenduje się umożliwienie korzystania z manetki gazu osobom posiadającym orzeczenie o niepełnosprawności.

Edukacja i infrastruktura zamiast nadmiernych zakazów – działania edukacyjne i rozwój bezpiecznej infrastruktury powinny poprzedzać wprowadzanie obowiązkowych kasków czy ograniczeń technicznych.

Integracja z ustawą Prawo o ruchu drogowym – nowa klasyfikacja powinna zostać włączona do przepisów ogólnych jako uzupełnienie istniejących definicji i zasad.

V. Kontekst społeczny i etyczny
W ramach toczącej się debaty publicznej pojawiły się postulaty dotyczące całkowitego zakazu stosowania manetek gazu w rowerach elektrycznych. Choć ich celem jest zwiększenie bezpieczeństwa, warto uwzględnić także perspektywę osób starszych, mieszkańców obszarów pagórkowatych oraz użytkowników z ograniczeniami mobilności.

Dla wielu z nich manetka nie jest luksusem, lecz niezbędnym narzędziem umożliwiającym samodzielne funkcjonowanie. Dlatego proponuje się proporcjonalne podejście regulacyjne, które nie wyklucza takich użytkowników – np. poprzez umożliwienie korzystania z manetki na podstawie orzeczenia o niepełnosprawności.

IVa. Regulacje dotyczące rowerów przerobionych (konwertowanych)
Wzrastająca popularność przeróbek rowerów tradycyjnych na elektryczne niesie ze sobą wyzwania związane z bezpieczeństwem oraz zgodnością z obowiązującymi przepisami. Proponujemy wprowadzenie jasnych regulacji dotyczących takich pojazdów, obejmujących:

Definicję roweru przerobionego – jednośladu pierwotnie napędzanego siłą mięśni, wyposażonego w dodatkowy napęd elektryczny pochodzący z zestawu konwersyjnego (np. silnik, bateria, manetka gazu).

Wymogi techniczne – określenie limitów mocy, prędkości oraz zasad działania wspomagania, które pozwolą zakwalifikować pojazd do odpowiedniej kategorii (np. pedelec klasyczny, rozszerzony lub e-bike z manetką).

Homologację i oznakowanie – obowiązek odpowiedniego oznakowania roweru przerobionego oraz, w przypadku przekroczenia parametrów, uzyskania homologacji lub rejestracji zgodnie z klasyfikacją.

Uprawnienia użytkownika – konieczność posiadania odpowiednich uprawnień do prowadzenia roweru przerobionego, szczególnie gdy pojazd ma wyższą moc lub prędkość maksymalną.

Kontrolę i egzekwowanie przepisów – zalecenie wprowadzenia mechanizmów kontroli stanu technicznego i legalności przeróbek, aby zapobiegać niebezpiecznym modyfikacjom.

Propozycja ta ma na celu wsparcie użytkowników decydujących się na modernizację swoich rowerów oraz ochronę bezpieczeństwa wszystkich uczestników ruchu drogowego.

VI. Pytania do uczestników konsultacji
Czy zaproponowany podział kategorii jest wystarczająco precyzyjny i praktyczny?

Czy warto wprowadzić podkategorie w obrębie pedeleków (np. miejskie, górskie/MTB)?

Jakie formy oznaczenia e-pojazdów byłyby najskuteczniejsze (QR kod, etykieta, inna forma)?

Czy dopuszczenie jazdy odblokowanym e-rowerem w terenie zabudowanym powinno być możliwe w szczególnych warunkach (np. brak pieszych, niskie natężenie ruchu)?

Jakie zmiany infrastrukturalne mogłyby najlepiej wspierać współistnienie pieszych i użytkowników e-pojazdów?

Jakie grupy użytkowników powinny mieć prawo do korzystania z manetki mimo ewentualnych ograniczeń?

Dodatkowo dotyczące rowerów przerobionych:

Jakie warunki powinny spełniać zestawy konwersyjne i przerobione rowery, aby były legalne i bezpieczne?

Czy i jakie ograniczenia mocy lub prędkości powinny obowiązywać rowery po przeróbce?

Jakie obowiązki informacyjne i oznakowanie powinny towarzyszyć takim pojazdom?

Jakie rozwiązania ułatwiłyby legalne korzystanie z rowerów przerobionych przy jednoczesnym zachowaniu bezpieczeństwa?
zielony71
Forumowicz
Posty: 1742
Rejestracja: 21 kwie 2021, 5:22
Lokalizacja: Kielce

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: zielony71 »

@electrobiker
Proponuję ujednolicić definicje poszczególnych grup pojazdów z definicjami przyjętymi przez UE
Po pierwsze dlatego, że takie ujednolicenie ułatwi konkurencję polskim producentom na jednolitym rynku UE, a po drugie dlatego, że w ten sposób unikniemy długich dyskusji co do wartości zaproponowanych parametrów mocy/prędkości pojazdów.
No i łatwiej będzie to przepchnąć przez sejm.
Potrzebujesz huba w dobrej cenie: viewtopic.php?t=10489 lub napisz.
Awatar użytkownika
tas
Administrator
Posty: 3554
Rejestracja: 27 kwie 2017, 15:10
Lokalizacja: Żywiec
Kontakt:

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: tas »

Uczestniczę w tej grupie zajmującej się opracowaniem nowych propozycji przepisów, poniżej macie ściągawkę z jakich zagadnień propozycje mogą być przedstawiane w drodze konsultacji społecznych.
Wasze propozycje są serio brane pod uwagę i każda z nich jest analizowana, nawet najbardziej bzdurne i odrealnione :)

Zobaczcie na ten podział poniżej, to jest zakres tematyczny nad jakim obecnie pracujemy i oczekujemy na propozycje społeczne.
9795d4e1-c0af-4c49-8502-24b3765b0aa3.jpg
To nie tylko sama manetka czy moc. Wasze propozycje są analizowane pod kątem tematycznym, klasyfikowane do odpowiednich grup (zazwyczaj więcej niż 1 z uwagi na szeroki zakres propozycji)
Silniki, sterowniki, BMSy: https://nexun.pl tel: +48 33 50 00 105
Tanie ogniwa: https://e-foton.pl
----------------------
Mój blog o rowerach elektrycznych: http://ebike.nexun.pl
Awatar użytkownika
pxl666
Forumowicz
Posty: 7235
Rejestracja: 27 cze 2018, 23:05
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: pxl666 »

my to znaczy kto ? ten obrazek to jakieś dziecko ulepilo w Canvie? inkluzywność? przecież producenci , firmy i interesariusze to jedno i to samo ... co to jakas mapa myślowa?
Awatar użytkownika
tas
Administrator
Posty: 3554
Rejestracja: 27 kwie 2017, 15:10
Lokalizacja: Żywiec
Kontakt:

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: tas »

Nie, to uświadomienie, że nie tylko manetka czy moc może wymagać zmiany. Bo aktualnie tak to wygląda, że będzie próba zmiany w tej kwestii przepisów. Otóż nie tylko, tzn nie da się ruszyć tematu mocy czy prędkości bez analizy w wielu innych tematach.
firmy i interesariusze to nie to samo, firmy w rozumieniu jak zmiana mocy czy prędkości wpłynie na firmy i np zmiany w definicji przepisów, problemó sprzedażowych, importowych, interesariusze to Ci, którzy mogą realnie wspomóc np wiedzą ekspercką, mediami, znajomościami już zmienionych przepisów w ue lub kręgi, na które te zmiany będą wpływały, czyli my, firmy, policja itp
Silniki, sterowniki, BMSy: https://nexun.pl tel: +48 33 50 00 105
Tanie ogniwa: https://e-foton.pl
----------------------
Mój blog o rowerach elektrycznych: http://ebike.nexun.pl
Awatar użytkownika
pxl666
Forumowicz
Posty: 7235
Rejestracja: 27 cze 2018, 23:05
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: pxl666 »

noto interesariusze czy wiedza ekspercka.... no przecież to jest masło maślane... nie odpowiedziałeś kto to MY ...
Awatar użytkownika
tas
Administrator
Posty: 3554
Rejestracja: 27 kwie 2017, 15:10
Lokalizacja: Żywiec
Kontakt:

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: tas »

Kilkanaście osób się zajmuje tym projektem, imiona nazwiska Ci nic nie powiedzą bo to osoby z takich dziedzin jak prawodawstwo, eksperci z różnych tematach, działacze społeczni, osoby z zapleczem medialnym. Znacz mnie, tabe, Yin'a reszta to osoby spoza forum. Ja ogarniam i moderuję konsultacje społeczne i później przygotowuje z tego dokumentacje do interpretacji prawnej (podsawy prawne zmian) do przedłożenia do komisji sejmowej
Silniki, sterowniki, BMSy: https://nexun.pl tel: +48 33 50 00 105
Tanie ogniwa: https://e-foton.pl
----------------------
Mój blog o rowerach elektrycznych: http://ebike.nexun.pl
overconscious
Forumowicz
Posty: 54
Rejestracja: 25 cze 2025, 1:36

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: overconscious »

Przestańmy się czepiać kto pracuje nad projektem. To nieistotne.

Możemy podzielić się wiedzą i doświadczeniami, tak żeby pomóc prawodawcom stworzyć dobre prawo zamiast złego prawa.

Przez dobre prawo rozumiem takie prawo, które w minimalnym stopniu utrudnia życie zwykłym ludziom (zwykłym rowerzystom), przy jednoczesnym zapewnieniu wszystkim względnego bezpieczeństwa.
Złe prawo natomiast dokładnie odwrotnie - prawie wszystkim normalnym rowerzystom utrudnia życie, a bezpieczeństwa nie ma i tak. Złe prawo mamy teraz.
Bo zwykli ludzie są udupieni, a bezpieczeństwa nie ma - coraz więcej tych rozmaitych "skuterków" jeździ po miastach, a gzują ostro i nikt tego nie kontroluje (hulajkę do 45 km/h da się kupić za 2 koła, a szybsze za niewiele więcej).


Jak już chyba wszyscy się zgodzili, skupianie się wyłącznie na prędkości i na mocy, to dość prymitywne rozwiązanie.
Pora oddzielić rowery i rowery wspomagane elektrycznie od skutero-rowerów (albo, że tak się wyrażę "skuterów wspomagane rowerowo"),
a także hulajnogi od skutero-hulajnóg (tj. mocnych hulajnóg od 45 km/h wzwyż).

Jako użytkownik markowego Boscha z kołami 29" (odblokowanego do 45 km/h), a wcześniej zablokowanego, zaś jeszcze wcześniej zwykłego rowera, który sporo jeździł i sporo czytał. Mam swoje spostrzeżenia i mogę się podzielić.
Najpierw napiszę co uważam, a potem napiszę dlaczego.

Uważam, że rower elektryczny powinien być wspomagany wyłącznie centralnie. Wspomaganie powinno pochodzić z tego samego miejsca, z którego pochodzi siła nacisku na pedały i powinno być proporcjonalne do tej siły nacisku (skutecznie niezbędną siłę nacisku redukując).
W żaden sposób nie powinno być napędzania silnikiem. Każde napędzanie silnikiem, to już nie rower lecz skutero-rower - jak ktoś pięknie wkleił Wierchowinę.
Same przyklejenie pedałów do skutera, a także możliwość wspomagania go pedałami, nie czyni z niego rowera. Przestańmy zaklinać rzeczywistość.

Oczywiście jak się prędkość i moc zetnie dostatecznie nisko, to cała reszta przestaje mieć znaczenie. Walec nie stanowi zagrożenia na drodze, bo choć jest ciężki i nic go nie zatrzyma, to jest też powolny.

Dlatego rozwiązania widzę dwa (oba można zastosować jednocześnie):
- albo masz prawdziwy rower (tzn. wspomagany, a nie napędzany) i wtedy kadencja i przełożenia, naturalnie cię ograniczają, więc (dodając do tego jeszcze moc) niekoniecznie trzeba cię kastrować jeszcze przy pomocy prędkości,
- albo odwrotnie – jesteś ograniczony prędkością i mocą, więc nie ma znaczenia czym i jak jesteś napędzany, bo i tak jesteś słaby i powolny.

W przeciwnym wypadku (jeśli nie pasujesz do żadnego z powyższych), wypad z miejsc gdzie poruszają się piesi.


Dlaczego prawdziwe rowery wspomagane elektryczne (silnik centralny i tensometr), nie muszą być jakoś szczególnie ograniczane prędkością ?

Bo tu się po prostu czuje tą prędkość, jest ona ograniczona naturalnie i ma się nad nią pełną kontrolę. To nie jest skuter.
Kadencja i przełożenie naprawdę robią robotę. Nikt nie da rady cały czas napieprzać jak Clark Kent zamieniający się w super-mana.
Nawet w trybie Turbo (max wspomaganie) trzeba cały czas ostro pedałować żeby szybko jechać. Nie da się ani na sekundę zapomnieć, że ma się zwykły rower. Nie można natomiast cały czas ostro pedałować i „zupełnie przypadkiem” wjechać w pieszego.
To normalne, że jak się widzi ludzi, to się wrzuca wyższą przerzutkę i spokojnie pedałuje by było bezpiecznie oraz można było utrzymać równowagę. Zawsze tak jeździłem, wszyscy których widuję tak jeżdżą i elektryk tu nic nie zmienił. Nic.

Robiłem też testy. Mnóstwo tras zrobiłem bez żadnego wspomagania. Na prostej asfaltowej daję radę do 40 km/h, lekko pod górkę do 35 km/h.
Wspomaganie, brak wspomagania, blokada, brak blokady, niewiele tutaj zmieniają.
Ograniczenie stanowi przełożenie, kadencja oraz (przy wspomaganiu) silnik 250W, który nie jest aż taki super mocny. To żaden motor.
Gdyby natomiast usunąć z tyłu 2 dolne zębatki, to nie dałbym rady się rozpędzić się ponad 30 km/h, a gdyby usunąć kolejną zębatkę, to byłoby jeszcze wolniej. "Przełożenie czyni cuda."

Jeśli więc prawodawca chce już koniecznie zgnoić rowerzystów (tak zwykłych jak i e-rowerzystów), to ograniczając przepisami przełożenie zrobiłby to prościej – bez kombinowania i bez problemu.
Ktoś powie – no tak, ale w drugą stronę, mógłbyś przyspieszyć, zwiększając przełożenie. No raczej nie, bo rowerowy łańcuch, zębatki i silnik, raczej więcej już nie wytrzymają.
Także te odblokowanie do 45 km/h jest czysto teoretyczne. W zasadzie prędkość maksymalna zwykłego rowera, elektrycznego zablokowanego oraz elektrycznego odblokowanego tutaj się nie zmienia.
Zmienia się natomiast długość tras które można pokonywać i możliwość utrzymania tempa.
Rowerem zwykłym jeździłem raz na 2-3 dni, rowerem zwykłym robiłem krótsze trasy (dla dłuższych wolałem siąść w auto). Teraz jeżdżę częściej i dalej, a nie szybciej.

Gros internetowych krzykaczy tego nie rozumie. Rower zwykły --> jeździ tak samo i nikt nie zabiera im mięśni.
Powiedziałbym nawet, że ci zwykli kolarze są sporo groźniejsi, bo ludzie ma dobrych markowych elektrykach się tak nie zachowują (nie widziałem).

Zupełnie inna sprawa jest przy skutero-rowerach - tych wszystkich rowerach napędzanych, gdzie silnik pcha je do przodu sam z siebie (tj nieproporcjonalnie do wysiłku kierowcy).

Jak sobie łatwo można poczytać, czujniki kadencji powodują aktywacje silnika, który wyczuwając obrót pedału, pcha rower do przodu, pcha do z góry zaprogramowanej prędkości. Takie pedały służą bardziej jako pedał gazu niż jako źródło prędkości. Taki silnik bardziej napędza, bardziej wyręcza niż wspomaga. Wtedy jest odwrotnie - to rowerzysta stara się dopasować do silnika, częściowo go odciążając. Dlatego uważam, że jest to skutero-rower, albo skuter wspomagany rowerowo.
Jakie to ma znaczenie ?
Takie, że to niebezpieczne. Taki skutero-rower potrafi pchać kierowcę do zawrotnych prędkości, a jak jeszcze dodać do tego silnik w piaście (brak ograniczeń systemu przełożeń, zębatek, łańcucha), to nic nie ogranicza go by pchać tak mocno jak tylko jest z góry zaprogramowany jego limit (prędkość oraz moc).
Tego się tak nie czuje, nad tym nie ma się pełnej kontroli, jaką się ma na zwykłym rowerze.
Na skutero-rowerze silnik może nas pchnąć szybciej i mocniej niż zakładaliśmy i nie zawsze zdąży się w porę zareagować.
Wystarczy przeczytać recenzje odblokowanych chińczyków jak Duotts F26 (czy nawet słabszego Duotts C29), to będzie jasne o czym mówię.

Z tych powodów tylko rowery i rowery wspomagane, powinny być traktowane ulgowo.
Zaś skutero-rowery powinny być zaś albo ograniczone (moc, prędkość), albo po prostu wywalić je ze ścieżek i rejestrować.
Niech ludzie tym jeżdżą, ale niech nie mieszają tego z rowerami, niech mają świadomość technicznych różnic, niech wiedzą, że to małe skuterki.
A jeśli już chcą tym wjeżdżać na DDR/CPR/chodnik - ok, ale kastrować prędkość i max moc.

Ja jeżdżę sporo po aglomeracji Katowickiej i nie boję się rowerzystów, nie boję się odblokowanych e-rowerzystów (z mid-drive’em i tensometrem).
Ale boję się e-hulajnóg oraz tych wszystkich Uber Eatsów na chinolach (z hub-drive’em i manetką), bo po prostu widzę jak to zapierdziela – szybko i bez żadnego wysiłku.
To się nie zachowuje jak zwykłe rowery, a jeździ wśród nas, jeździ na samym prądzie, jeździ szybko i jest ciężkie jak sku...yn
To musi zniknąć z DDR, CPR i chodników.
A zwykłych, normalnych, pedałujących rowerzystów (także tych odblokowanych), zostawić w świętym spokoju.
Awatar użytkownika
tas
Administrator
Posty: 3554
Rejestracja: 27 kwie 2017, 15:10
Lokalizacja: Żywiec
Kontakt:

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: tas »

Bardzo proszę w tym temacie nie uprawiać dyskusji poza zakresem tematycznym, tj konkretnych zmian w przepisów w zakresie zmian prawa lub propozycje nowego prawa. Ściągawka w jakim zakresie można zgłaszać zmiany lub dodatki można wyczytać z grafiki jaką umieściłem kilka postów wyżej lub jest także w 1 poście.
Polemiki nie związane z tematem oraz kłótnie będą z tego tematu usuwane.
Macie szanse coś zmienić, dołożyć cegiełkę - zróbcie to a nie marudźcie.
Silniki, sterowniki, BMSy: https://nexun.pl tel: +48 33 50 00 105
Tanie ogniwa: https://e-foton.pl
----------------------
Mój blog o rowerach elektrycznych: http://ebike.nexun.pl
zielony71
Forumowicz
Posty: 1742
Rejestracja: 21 kwie 2021, 5:22
Lokalizacja: Kielce

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: zielony71 »

Opierając się na poniższej kwalifikacji:
Od 1 stycznia 2017 roku UE wprowadziła nowe kategorie i przepisy dotyczące certyfikacji dopuszczenia i użytkowania rowerów elektrycznych jednocześnie anulując stare procedury opublikowane w 2002 roku.

Nowe kategorie dotyczące rowerów elektrycznych to:
Pedelec <25 Km/h, <250W - wyłączony z klasyfikacji pojazdów elektrycznych, traktowany jako zwykły rower
Pedelec <25 Km/h, <1kW - kategoria L1e-A - rower z mocnym napędem
Pedelec <45 Km/h, <4kW - kategoria L1e-B - moped
E-bike <25 Km/h, <1kW - kategoria L1e-A - rower z mocnym napędem
E-bike <45 Km/h, <4kW - kategoria L1e-B - moped
Oraz biorąc pod uwagę podstawowe prawa fizyki, tj. e=1/2mv2 (czyli podstawowym czynnikiem ryzyka jest prędkość) proponuję rowery i wszystkie pojazdy z kategorii L1e-A dopuścić do jazdy po drogach dla rowerów, natomiast te szybsze wyłącznie po drogach, po uprzedniej rejestracji i ubezpieczeniu OC.
Ewentualnie rozważyłbym dopuszczenie tych szybszych do jazdy po drogach rowerowych poza obszarem zabudowanym.
Potrzebujesz huba w dobrej cenie: viewtopic.php?t=10489 lub napisz.
overconscious
Forumowicz
Posty: 54
Rejestracja: 25 cze 2025, 1:36

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: overconscious »

zielony71 pisze:
10 lip 2025, 8:45
proponuję rowery i wszystkie pojazdy z kategorii L1e-A dopuścić do jazdy po drogach dla rowerów
A potem jeszcze stworzyć kategorię: L1e-X <15 km/h i silnik 8kW. Rower marzeń dla co poniektórych, w prawdziwym życiu równie zbyteczny jak L1e-A.

Czytałem opinie na polskich forach i na zagranicznych. Nie znam ani jednej osoby, ani takiej nie spotkałem, która przy rowerach elektrycznych prosiłaby o większą moc silnika.
Natomiast każdy robi wielkie oczy "Jak to ? 25 km/h tylko ? Ale to się chyba da jakoś odblokować?". Każda, nawet przypadkowa osoba, z którą rozmawiam.

Tak długo jak rozmawiamy o rowerze (a nie skuterze), silnik 250W jest nie tylko wystarczający w 90% przypadków, co wręcz przekraczający potrzeby.
Nawet przy 250W jazda na wyższych poziomach wspomagania, staje się całkiem bezsensowna, bo kręci się pedałami prawie bez wysiłku (ale ciągle trzeba kręcić, nie wiedząc właściwie po co).
Tym bardziej bezsensowna byłaby jazda na silnikach mocniejszych, gdzie z jednej strony zero wysiłku, a z drugiej kręcenie pedałami jak gdyby w miejscu i prędkość napędzania (bo już nie wspomagania) sporo wolniejsza od zwykłego roweru. Taki trochę wózek inwalidzki, z pedałami dla picu, a nie rower.

Są oczywiście ludzie co jeżdżą po ostrych górach, wyjątkowo trudnym terenie, albo po prostu sami ważą 200 kg i może tacy rzeczywiście tego potrzebują. Ale to są wyjątki, nie reguła. Reguła to zdrowy człowiek, po ścieżkach rowerowych i po ulicy.

Dla takich ludzi, wszelka zabawa w większe moce to sztuka dla sztuki, bo
- na rynku są skutery od 10-tek lat, które są 20x lepsze niż jakiekolwiek rowery elektryczne 1, 2 czy to 4kW montowane w garażu przez szurów,
- na rynku są też hulajnogi, gdzie można jeździć bez wysiłku, bez udawania że to nadal rower i tam nikt nie czepia się o moc (nie znam przypadków by Policja to sprawdzała).
- już teraz zbyt mocne wspomaganie w rowerach stanowi problem dla łańcucha i kasety w rowerach markowych.
A uszkodzenia tych elementów przy silnikach mid-drive są dość powszechne, bo ludzie włączając wyższy tryb wspomagania (zamiast wyższej przerzutki) tracą naturalne poczucie oporu. Silniki 1kW tylko by to nasiliły i już z samego tego powodu, nie warto byłoby ich w takich rowerach używać.

Z kategorii L1e-A skorzysta więc może 10% ludzi (albo mniej), reszta będzie miała to w d....., bo nie przyniesie im to żadnych realnych korzyści.

Na zwiększeniu prędkości (nawet przy jeszcze niższej mocy), skorzystaliby natomiast wszyscy. Jak już pisałem rower elektryczny nie musi być szybki, ale nie powinien być wolniejszy od zwykłego rowera.
Wspomaganie też nie musi być super mocne, one ma odciążać, a nie wyręczać (dlatego mówimy o rowerze, a nie skuterze).

I tak dla przykładu ostatnio jechałem do rodziców. Zwykle jeżdżę autem, bo na rowerze nigdy by mi się nie chciało.
No ale na rowerze elektrycznym, przy lekkim wspomaganiu 20-kilometrowa trasa, staje się de facto 10-kilometrową trasą. Tzn tyle mnie kosztuje wysiłku, jak 10 km na zwykłym rowerze.
Moja kondycja się "zwiększa" (a przynajmniej takie odnoszę wrażenie) dzięki elektryce, więc mogę jechać dalej dając z siebie tyle samo.
Gdybym nie miał elektryka, jechałbym autem, a wtedy wysiłek nie byłby większy tylko byłby zerowy. Elektryk więc tutaj jest strzałem w 10-tkę.
Natomiast wszelkie kwestie podjazdów, załatwiają przerzutki, jak to jest od 10-tek lat na normalnych rowerach.
Włączanie wyższego wspomagania na podjazdach nie ma sensu, bo jak pisałem, traci się czucie i cierpi łańcuch, kaseta, silnik. Te ostatnie elementy są bowiem ciągle rowerowe, nie tak mocne jak w skuterach.

Zaś co do prędkości, to zwykli rowerzyści od zawsze przekraczali nawet 40 km/h i więcej na prostej, i nikt nie protestował.
I nie piszcie mi argumentów, że to wytrawni rowerzyści.

Mogę zrobić 50.000 km na elektryku na wspomaganiu ECO i co ? Nadal będę niewytrawny ? Będę mniej obyty od kolarza, bo jakaś tam część (nie tak znowu duża) idzie z silnika ? Jak będę używał 10% mocy wspomagania z silnika, to też będę niewytrawny ? A 5% ?
A jak kierowca samochodu jeździ od 30 lat i zjeździ pół europy, to nadal jest kiepski, bo nie napędza samochodu pedałami ?
Absurdy przy których himalaje to średnie góry.

Druga sprawa, to bzdurą jest, że tylko wytrawni kolarze przekraczają 40 km/h na zwykłym w rowerze. Sam mam znajomego, który sunął z górki ponad 100 km/h, na długo zanim powstał pierwszy elektryk. Pierwsza lepsza górka i każdy może się rozpędzić do zawrotnych prędkości, na każdym rowerze.
Odcinanie wspomagania nic tu nie zmieni. To jest pomieszanie z poplątaniem. Jeśli już koniecznie ma być blokada prędkości - to dla wszystkich, jednakowa, niezależnie od wspomagania lub jego braku.
zielony71
Forumowicz
Posty: 1742
Rejestracja: 21 kwie 2021, 5:22
Lokalizacja: Kielce

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: zielony71 »

Czasami większa moc jest potrzebna. Rowery cargo, riksze, rowery z przyczepkami itp. Przepisy mają być dla wszystkich a nie tylko dla 90%, a reszta niech sobie jakoś radzi.
Potrzebujesz huba w dobrej cenie: viewtopic.php?t=10489 lub napisz.
corey8
Forumowicz
Posty: 66
Rejestracja: 25 lut 2025, 9:52

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: corey8 »

Wydaje mi się, że dobre podejscie do tematu mają amerykanie i można by się na nich wzorować.
overconscious
Forumowicz
Posty: 54
Rejestracja: 25 cze 2025, 1:36

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: overconscious »

zielony71 pisze:
11 lip 2025, 3:45
Czasami większa moc jest potrzebna. Rowery cargo, riksze, rowery z przyczepkami itp. Przepisy mają być dla wszystkich a nie tylko dla 90%, a reszta niech sobie jakoś radzi.
Tak to prawda. Ja tylko zwracam uwagę na 2 kwestie.
- 90% e-rowerzystów na tę zwiększoną moc pojazdów L1e-A wzruszy ramionami i pójdzie dalej, jakby ich w ogóle nie było,
- zwiększanie mocy silników sprawia, że pedałowanie przestaje mieć sens, a tym samym rower jako rower (a nie skuter) przestaje mieć sens.

Na rynku nie brakuje skuterów, w dobrych cenach. W Czechach są jeszcze tańsze.
Każdy pierwszy lepszy zwykły skuter miażdży każdy e-rower pod niemal każdym względem (moc, zasięg, cena, łatwość legalizacji).

E-rower wygrywa tylko tym, że jakiś wysiłek własny zawsze jest (kwestie zdrowotne) oraz możliwością jazdy po ścieżkach.
Eliminacja wysiłku własnego z rowera, podważa jego sens oraz istotę.
Awatar użytkownika
pxl666
Forumowicz
Posty: 7235
Rejestracja: 27 cze 2018, 23:05
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: pxl666 »

duza ilosc mocy ma sens jedynie w CARGO i MTB . z racji tego ze na asfalcie duza moc przeklada sie na predkosc a tutaj watpliwe jest by przeszlo prawo dopuszczajace "rower" jadacy po plaskim 70kmh bez wysilku zawodnika . vmax dla cargo 25 jest imho bardzo sensowne , vmax dla innych rowerow 35 ma szanse przejsc . manetka dla cargo do 25 imho tez ma szanse przejsc bo tutaj matka 2 dzieci i zakupami ma jednak sporo utrudnienia i manetka istotnie moze poprawic bezpieczenstwo...w mojej opinii jak ktos jezdzi tylko po plaskim / asfalcie np rower dojazdowy do pracy / szkoly to vmax 35 i 1000w max jest wystarczajace , manetka do 6kmh . nalezy pilnowac by nie majstrowano przy np napieciu baterii bo jest glupota by nominalV byl 36 jak obecnie , moze mozna walczyc o 60v , choc wydaje mi sie ze to za duzo jak dla typowych cywilnych ebajkow i nie wchodzimy tu juz w emoto.

jedno jest pewne - jak przedobrzycie z kombinowaniem "jakby tu wcisnac emoto w erower" to wszystko pojdzie sie ebac i znakomita wiekszosc ludzi kupi fabryke bo tam kulsony nie beda sie czepiac wiedzac ze skill potrzebny do udowodnienia lamania prawa wymaga wielu godzin grania . ulepy nawet pozlacane - beda latwym celem . a zwracam uwage ze na rynku wtornym juz pojawiaja sie ebajki z rzeszy za 5kafli na ktorych niewymagajacy kowalski sobie spokojnie pojezdzi
overconscious
Forumowicz
Posty: 54
Rejestracja: 25 cze 2025, 1:36

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: overconscious »

Wszystkiego naraz się nie da.

Nie da się mieć:
1. Prędkości max do 30-35 km/h
2. Silnika 1kW.
3. Manetki.
4. Prawa jazdy po DDRach i CPRrach.
5. Braku obowiązku rejestracji i OC.

Można mieć jedno lub więcej z powyższych, ale nigdy wszystkiego razem.
Na pewno nie w jednej kategorii pojazdu, i to bez względu jak sobie ten pojazd nazwiemy.
Tego nam bowiem nikt nie da.

Najlepiej byłoby więc stworzyć kilka kategorii pojazdów, z których każda miałaby coś z w/w, ale za to nie miałaby czegoś innego :D
Wtedy wilk syty i owca cała.
Spiotr
Nowicjusz
Posty: 28
Rejestracja: 15 wrz 2022, 14:13
Lokalizacja: Toruń

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: Spiotr »

Prawda jest taka że nie przeskoczymy ustawodawstwa europejskiego i jego ograniczeń. To co należny zrobić to maksymalnie wykorzystać możliwości w jego zakresie. Zawrócicie koledzy uwagę że na rzecz większych wolności rowerowych najlepiej wpływa brak regulacji ;) Uważajcie wiec i nie zepsujcie prawa postulując o zmiany i doprecyzowując wszystko co można "do kreski". To co warto rozważyć to dopisanie manetki w ustawie jako dopuszczalnej do użycia do 25 km/h przy zachowaniu całej logiki ustawodawcy o tym że napęd ma tylko wspomagać kręcenie. Jak to mądrze przemycić do ustawy nie wiem... Ciekawym przykładem odmiennego podejścia do implementacji prawa europejskiego są Czechy Wolno używać u nich kart SIM prepaid bez rejestracji A podobno prawo europejskie zabrania Można ? Można! Rozsądnym zapisem w ustawie byłoby wprowadzenie pojęcia "w terenie zabudowanym" co jest zgodne pojęciami kodeksu drogowego.Poza terenem zabudowanym powinny być większe prawa co do szybkości. W tym momencie jest ustawowy problem dla rowerów w postaci nakazu korzystania ze ścieżki rowerowej co jest absolutnym kretyństwem dla rowerów szosowych (i elektrycznych) w wielu sytuacjach.To trzeba i można zmienić.
Co do ubezpieczenia to ja zawsze mam wykupione OC rowerowe i NNW Trzeba dopilnować aby w prawie nie znalazło się OC do pojazdu a tylko do osoby! Wprowadzenie przymusowego OC dla chcących jeździć szybciej jest głupie ale akceptowalne pod warunkiem że będzie przypisane do osoby a nie pojazdu. Inaczej upupią nas kosztami. Sadzę ze nie tylko ja mam kilka rowerów elektrycznych ?
Spiotr
Nowicjusz
Posty: 28
Rejestracja: 15 wrz 2022, 14:13
Lokalizacja: Toruń

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: Spiotr »

overconscious pisze:
13 lip 2025, 1:17
E-rower wygrywa tylko tym, że jakiś wysiłek własny zawsze jest (kwestie zdrowotne) oraz możliwością jazdy po ścieżkach.
Eliminacja wysiłku własnego z rowera, podważa jego sens oraz istotę.
Pełna zgoda. Odniosę się do tego jednak z uwagi na pewne nieporozumienie.Wiele osób uważna ze manetka zmienia rower w pojazd eliminujący własny wysiłek. Podejrzewam że ustawodawca teżz tak do tego podchodzi. Absolutnie nie ! Zależy od tego jak się użytkuje rower. Ja osobiście sporo kręcę nogami chociaż jadę na manetce. Jeżdze długie dystanse i jestem często "wypompowany" mimo mocnego napędu i manetki. Można jeździć na wspomaganiu i na manetce jak na wspomaganiu.
Nawet na leniucha na samej manetce. Gdzie jest problem ? Przecież istnieją rowery z silnikiem spalinowym a w prawie nie ma nic o wspomaganiu i braku manetki dla nich ?

Sens i istota roweru to dla mnie wolność w przemieszczeniu się w każdych warunkach a nie wysiłek. E-rower zmniejsza barierę wysiłku zwłaszcza dla osób starszych jak ja,dodając mnóstwo frajdy z wydłużenia trasy.
Maku
Nowicjusz
Posty: 19
Rejestracja: 15 sie 2022, 22:39

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: Maku »

W PL (i chyba tylko w PL) można jechać bez prawa jazdy skuterem <45km/h o pojemności 50 albo silnikiem <4000W (czy coś koło tego). Po drogach publicznych, nie ścieżkach dla rowerów.

Więc dlaczego nie mogę na drodze jechać rowerem z manetką 45km/h? Skuter jest bardziej stabilniejszy to fakt. No i masz OC. OK, niech będzie. Problem większości rowerów jest taki, że są to zazwyczaj konstrukcje miejskie - dziwnie wyglądała by taka damka pędząca 45km/h między samochodami. A te wszystkie rekordy prędkości rowerów wykonane bez wspomagaczy tylko własnymi nogami? To też były kontrolowane warunki, zapewnione bezpieczeństwo. Możesz sobie pędzić dostosowanym do tego rowerem te 100km/h.

Jak widzicie konstrukcji rowerów jest cała masa. A jedne ogólne przepisy. To komplikuje sprawę. Ale ogólnie jestem za matetką - ona w niczym nie przeszkadza i jest pomocna. Przy ruszaniu, przy nagłej potrzebie mocy w sytuacji awaryjnej, itp. Sam ostatnio przy prędkości 0km/h (hehe) niefortunnie upadłem rozwalając sobie kolano. Bez manetki powrót do domu nie byłby możliwy. Znam osoby, które mają problemy z kolanami, bez manetki odbieramy tym osobom część życia, frajdę z jazdy rowerem (skuter nie wjedzie do wielu miejsc, np. parki/rezerwaty), kontakt z naturą.

Oczywiście wszystkie przepisy powinny być konsultowane z ludźmi, którzy mają o tym pojęcie. Potrzebne są badania, analizy, itp. Czasami jednak odnoszę wrażenie, że to tylko polityka a jedyny sposób na całe zło to kolejne durne ograniczenia, które - jak się potem okazuje - nie zmniejszają ilości wypadków a nawet czasami zwiększają.

Wprowadzenie pełnego prawa UE było by dla mnie akceptowalne. Bez lokalnych udziwnień jak 20km/h zamiast 25 :)

Idealnie dla mnie było by wspomaganie do tych 30km/h, ale to mogę raczej pomarzyć. A szkoda, bo 30km/h to robiłem na składaku wigry nawet. Akurat gdzie mieszkam teraz (Hiszpania) to całe miasto jest 30km/h. Jak jadę środkiem pasa 25km/h to tamuję ruch. Ale tu przyzwyczajeni kierowcy :) Co jednak nie oznacza, że czuje się człowiek komfortowo jak sznurek aut za mną jedzie. Odblokowałem sobie do ~32 bo miałem taką możliwość i myślę, że to jest zupełnie wystarczające i nikt się nie przyczepi. Blach na rower nie chcę (chociaż tu mam taką możliwość i szeroką ofertę), bo wyeliminuje mi to zwiedzanie parków/rezerwatów, itp.

Dopiszę jeszce o OC. Uważam, że każdy powinien je mieć bez wyjątku. Ceny są groszowe a jest spokój ducha. Nawet na drona sobie wyrobiłem mimo, że obowiązkowe nie jest.
Awatar użytkownika
pxl666
Forumowicz
Posty: 7235
Rejestracja: 27 cze 2018, 23:05
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: pxl666 »

o limit 35kmh mozna walczyc - taki jest w roznych krajach , o manetke do 6kmh mozna walczyc - jak walk assist . oc tanie i dobre to bajka bo ubezpieczyciel nie jest dobrodziejem i nawet jak masz oc na auto to masz maksymalne zanizanie odszkodowan i podobne akcje nawet jak jestes klientem bezszkodowym z 20 letnim stazem . i jak masz tylko ty to wielkie G ci z tego jak wypadek spowoduje ktos kto nie ma i ucieknie
overconscious
Forumowicz
Posty: 54
Rejestracja: 25 cze 2025, 1:36

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: overconscious »

pxl666 pisze:
17 sie 2025, 14:32
o limit 35kmh mozna walczyc - taki jest w roznych krajach
To jest jedyne o co warto walczyć. Każde inne zmiany to będą "zamienił stryjek siekierkę na kijek".
Coś się tam zmieni, a w sumie to nic się nie zmieni, a w każdym razie na pewno nie na lepsze.
Kiwago
Forumowicz
Posty: 68
Rejestracja: 22 gru 2019, 13:19

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: Kiwago »

Za zaistniałą sytuację ograniczeń odpowiada zwykła ludzka natura a szczególnie skłonność do ignorowania przepisów prawa, która szczególnie mocno wpisuje się w tzw. polską rogatą duszę. Rowerzyści jeżdżący slalomem wokół pieszych "szybko ale bezpiecznie" , czy kurierzy różnych firm żywieniowych czy też po prostu pasjonaci lub osoby z kasą, dzieci poruszające się prezentami od bezmózgich rodziców (głównie hulajnogi) itd. sami spowodowali nagonkę na posiadaczy elektrycznych jednośladów.
Limit prędkości wspomaganej 25 km/h - uważam, że jest jak najbardziej uzasadniony przy poruszaniu się na ścieżkach rowerowych.
Manetka : nie widzę powodu żeby jej nie było. Skoro można rower legalnie rozpędzić silnikiem elektrycznym do 25km/h to jakie znaczenie ma w jaki sposób się to czyni - pedałując czy używając manetki.
Moc ciągła 300-350 W - do miasta jak najbardziej wystarczająca. 250 W to nieco mało.
Patrząc na prawodawstwo w zakresie e-bike odnoszę wrażenie, że ustawodawca wyszedł z założenia, iż takie rowery są ogólnie dostępne także dla ludzi nieobeznanych z przepisami ruchu drogowego. Tak patrząc aktualne limity wydają się być sensowne, żeby się ludzie nie pozabijali.
Przyjmując założenie, że wśród użytkowników e-bike jest spora grupa osób z prawem jazdy A1 i wyżej można by dla tej grupy użytkowników dopuścić używanie pojazdów o większych parametrach.
Dlaczego taki pomysł nie jest realny: 1- brak norm opisujących takie pojazdy, 2 - brak przepisów dla diagnostów oceniających takie pojazdy, 3 - konieczność homologacji (ale patrz pkt 1), 4 - konieczność rejestracji (patrz pkt 1, 2 ,3) i wreszcie obowiązkowe OC. Dlatego uważam że raczej nie ma szansy na mnożenie klas pojazdów elektrycznych, po prostu z punktu widzenia urzędów wiązało by się to z ogromnym nakładem pracy.

O co bym walczył : rower elektryczny czyli pojazd którym można poruszać się po dedykowanych lub współdzielonych z pieszymi DDR- maks prędkość wspomagania 25 km/h uzyskana pedałowaniem lub manetką, Moc ciągła do 350 W. Zastanawiam się nad obowiązkiem OC, nie przypisanym do pojazdu ale do użytkownika roweru elektrycznego, może się przydać w przypadku wypadku, nikt nie jest idealny za kierownicą.
Inne pojazdy o wyższej prędkości którymi nie wolno korzystać z DDR to albo motorower elektryczny (do 45 km/h) albo motocykl.
Spiotr
Nowicjusz
Posty: 28
Rejestracja: 15 wrz 2022, 14:13
Lokalizacja: Toruń

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: Spiotr »

Pod filmem Taby z przed 3 mc

Znalazłem taki komentarz:

@ansuz3653
3 miesiące temu
Wy już nie oczekujecie od życia wolności, ale wystarczy wam, gdy klatki w których was pozamykali będą miały seledynowe pręty. Żebrzecie o manetkę, jakby to miało wam zastąpić prawdziwą wolność jeżdżenia czym chcecie. Odbierają wam wolność po kawałeczku, nie dla tego, że im są potrzebne wasze manetki, ale po to, aby was już od młodości wychowywać do roli jaką wam przeznaczyli. Macie być posłuszni i cieszyć się, gdy oni w przejawie wielkoduszności zezwolą na kolor żółty, jednak tylko przełamany brązem.

Słowa bardzo gorzkie ale bardzo prawdziwe.
Ostatnio zmieniony 23 sie 2025, 9:35 przez Spiotr, łącznie zmieniany 2 razy.
Spiotr
Nowicjusz
Posty: 28
Rejestracja: 15 wrz 2022, 14:13
Lokalizacja: Toruń

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: Spiotr »

Kiwago pisze:
17 sie 2025, 21:43

Limit prędkości wspomaganej 25 km/h - uważam, że jest jak najbardziej uzasadniony przy poruszaniu się na ścieżkach rowerowych.
Manetka : nie widzę powodu żeby jej nie było. Skoro można rower legalnie rozpędzić silnikiem elektrycznym do 25km/h to jakie znaczenie ma w jaki sposób się to czyni - pedałując czy używając manetki.
Moc ciągła 300-350 W - do miasta jak najbardziej wystarczająca. 250 W to nieco mało.
Patrząc na prawodawstwo w zakresie e-bike odnoszę wrażenie, że ustawodawca wyszedł z założenia, iż takie rowery są ogólnie dostępne także dla ludzi nieobeznanych z przepisami ruchu drogowego. Tak patrząc aktualne limity wydają się być sensowne, żeby się ludzie nie pozabijali.
Przyjmując założenie, że wśród użytkowników e-bike jest spora grupa osób z prawem jazdy A1 i wyżej można by dla tej grupy użytkowników dopuścić używanie pojazdów o większych parametrach.
Obecnie mamy możliwość poruszania sie motorowerem przez osoby pełnoletnie, które ukończyły 18 lat przed 19 stycznia 2013 roku, bez prawa jazdy AM czy A1 (prawo nabyte) Nie widzę powodu aby to nie dotyczyło rowerów elektrycznych
o ile powstanie kiedyś jakaś kategoria dla pojazdów powyżej limitu 25 km/h
Prawo można łatwo zepsuć Mamy np taka sytuacje ze osoby wymienione powyżej mogą wg przepisów jeździć lekkim 3 kołowcem elektrycznym i spalinowym zarejestrowanym jako motorower ale lekkim 4 kołowcem motorowerem już nie. Trzeba mieć AM lub A1
Jest to kompletny idiotyzm W tego typu pojazdach 4 kołowiec różni się tylko tym czwartym kołem i tym ze jest bezpieczniejszy.To jest właśnie przykład zepsucia i przeregulowania prawa . Pilnujmy tego.
Ostatnio zmieniony 23 sie 2025, 9:40 przez Spiotr, łącznie zmieniany 1 raz.
Spiotr
Nowicjusz
Posty: 28
Rejestracja: 15 wrz 2022, 14:13
Lokalizacja: Toruń

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: Spiotr »

Kiwago pisze:
17 sie 2025, 21:43

Limit prędkości wspomaganej 25 km/h - uważam, że jest jak najbardziej uzasadniony przy poruszaniu się na ścieżkach rowerowych.
Manetka : nie widzę powodu żeby jej nie było. Skoro można rower legalnie rozpędzić silnikiem elektrycznym do 25km/h to jakie znaczenie ma w jaki sposób się to czyni - pedałując czy używając manetki..
100% racja Dodam tu uwagę: Na ścieżkach w mieście, bo są ścieżki rowerowe wśród pól,lasów a nawet dróg o minimalnym natężeniu ruchu gdzie ten limit jest przesadzony
Zablokowany