"Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Piszta co chceta ;)
Awatar użytkownika
Yin
Forumowicz
Posty: 1104
Rejestracja: 19 lut 2018, 18:17
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

"Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: Yin »

W związku z inicjatywą społeczną LEX MANETKA, mającą na celu dokonanie zmian w polskim prawie i legalnego poruszania się rowerów elektrycznych o mocy powyżej 250 Watt oraz zmiany przepisów na bardziej sprzyjające elektromobilności, udostępniamy ten wątek do konsultacji społecznych, aby można było w nim zebrać propozycje zmian w prawie od społeczności ludzi używających pojazdów elektrycznych (ebike, hulajnogi, euc itp.)

Prosimy o zwięzłe propozycje zmian wraz z ich krótkim uargumentowaniem.


Link do filmu zapowiadającego inicjatywę LEX MANETKA





GENEZA I CEL INICJATYWY:

W związku z akcjami Policji, wymierzonymi w rowerzystów elektrycznych oraz rezolucją krakowskich radnych, domagających się zakazu poruszania się fatbajków i innych rowerów elektrycznych, grupa krakowskich rowerzystów podjęła inicjatywę, roboczo nazwaną LEX MANETKA, by wspólnie z Urzędem Miasta Krakowa i Pełnomocnikiem Prezydenta Miasta Krakowa, Wydziałem Gospodarki Komunalnej i Transportu, Zarządem Transportu Publicznego, Strażą Miejską oraz Policją, zdiagnozować obecną sytuację prawną, statystyki wypadków z udziałem rowerzystów, szerokie konteksty miejskiej elektromobilności, tworzenie infrastruktury rowerowej, oczekiwania mieszkańców, pieszych, rowerzystów i zastanowić się nad możliwościami zmian prawa tak, by służyło dobrze nam wszystkim, a bezpieczeństwo na chodnikach, scieżkach rowerowych i drogach było priorytetem.

W dniu 17 czerwca 2025 roku, w siedzibie Zarządu Transportu Publicznego w Krakowie, odbyło się pierwsze spotkanie konsultacyjne.

Na spotkaniu poruszane były wszystkie wyżej wymienione kwestie oraz sposób procedowania całej inicjatywy czyli najpierw diagnoza obecnej sytuacji, potem konsultacje społeczne przez całe wakacje, zebranie głosów i wniosków, opracowanie prawne, prezentacja wyników po wakacjach, a potem przygotowanie obywatelskiej inicjatywy ustawodawczej z Waszymi propozycjami i zbieranie podpisów by złożyć ją w Sejmie.

Krakowscy rowerzyści zaprosili do współpracy Radosława Panasa, znanego z Youtube jako Taba na rowerze, by był twarzą i głosem całej, ogólnopolskiej, społecznej i apolitycznej akcji i by dzięki mediom społecznościowym mógł dotrzeć do Was z tą informacją i zaproszeniem do konsultacji społecznych.

Zapraszamy wszystkich Was rowerzystów i rowerzystów elektrycznych do zgłaszania swoich konstruktywnych uwag i propozycji zmian prawa w ramach konsultacji społecznych.

O postępach i etapach całej akcji, Taba na rowerze będzie Was informował na bieżąco w kolejnych odcinkach.

Poniżej ściągawka z zagadnieniami, z zakresu których wyczekujemy od Was propozycji i zakresu zmian:
9795d4e1-c0af-4c49-8502-24b3765b0aa3.jpg
Analizujemy wypowiedzi z tego tematu :)


Zróbmy to razem! :)



=============================
Dziękujemy Tasowi Tasowskiemu
za udostępnienie Forum do konsultacji społecznych
Album rowerów poziomych i nietypowych:
pl.pinterest.com/jessecuster77/recumbent-bike/
pl.pinterest.com/jessecuster77/rower/
http://forum.poziome.pl
mati180
Nowicjusz
Posty: 2
Rejestracja: 24 cze 2025, 19:21

Re: "Lex manetka"

Post autor: mati180 »

Jakie rozwiązania można zastosować w Polsce w zakresie e-rowerów?
1. Integracja z transportem publicznym:
– Umożliwienie przewozu e-bike’ów w pociągach regionalnych i dalekobieżnych.
– Budowa parkingów rowerowych przy stacjach kolejowych i przystankach – zadaszonych, monitorowanych, z opcją ładowania.

2. Rozwój miejskiej elektromobilności:
– Miejskie wypożyczalnie rowerów elektrycznych z aplikacją mobilną i stacjami ładowania.
– Aplikacje do planowania podróży – z trasami dla e-bike’ów, informacjami o stacjach ładowania i infrastrukturze.

3. Ubezpieczenie OC dla e-rowerzystów:
– Obowiązkowe np. od mocy powyżej 48V / 1000W lub prędkości >25 km/h (analogicznie do motorowerów).
– Alternatywa: OC dobrowolne z dopłatą samorządu lub w ramach miejskiej karty mieszkańca.

4. Edukacja i bezpieczeństwo:
– Kampanie edukacyjne i informacyjne nt. bezpiecznego poruszania się e-bike’ami – dla rowerzystów, pieszych i kierowców.
– Szczególna uwaga na seniorów – programy „e-rowerzysta senior” z jazdami próbnymi i poradami.

5. Szkolenia z obsługi i konserwacji e-bike’ów:
– Organizowane w szkołach zawodowych, centrach aktywności lokalnej i przez NGO.
– Możliwość wprowadzenia kierunku nauczania: technik elektromobilności lekkiej.
Awatar użytkownika
pawe3k
Nowicjusz
Posty: 2
Rejestracja: 31 mar 2023, 17:44
Kontakt:

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: pawe3k »

-czy ktoś z SAMOCHODU usuwa pedał gazu jak w e-bikach
-e-bike jak samochód może jechać szybciej niż pozwalają na to przepisy (nie każdy seryjnie odblokowany lub przez użytkownika)
-mandaty dostaje się po pomiarze prędkości (po wykroczeniu) a nie przed jak szukanie manetki na kierownicy e-bika (trzeba udowodnić wykroczenie)(PRZYPOSZCZENIE to nie wykroczenie trzeba to udowodnić!!!)
-może jakieś uprawnienia dodatkowe na nie-motorower a już e-bike (bo na motorower są pewne wymogi / obostrzenia)
-AC/OC za e-bike z manetką lub bez
-więcej dróg rowerowych dla e-bike wydzielony pas / buspas / na drodze a nie na ścieżce rowerowej

< 25 km/h e-bike
< 45 km/h motorower
> 45 km/h e-moto
MasterDec
Nowicjusz
Posty: 5
Rejestracja: 23 mar 2023, 22:27

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: MasterDec »

Moim zdaniem silnik do 750 w, manetka może byc oraz brak limitu prędkości zwykłe rowery można rozbujać do 50 km bez silnika i co zmienia to coś.
Ktoś słusznie podal nonsens z hulajnogami które mają manetka i 400 w silnik i są legalne a tym ludzie potrafią lecieć i 60 km/h

Aha ale takie parametry dostepne oczywiście dla osób posiadających jakieś uprawnienia do kierowania tzn zeby nie było bandy małolatów która nie wie kto ma pierwszeństwo
Co do ubezpieczenia ja mam takie dokupione do zwykłego roweru ale czy to powinno dotyczyć tylko e bika przecież zwykłym rowerem też możesz wjechać w kogoś ...

Co do uprawnień od 18 lat dla posiadaczy prawo jazdy a poniżej karta rowerowa
Aliskiren
Nowicjusz
Posty: 0
Rejestracja: 24 cze 2025, 20:55

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: Aliskiren »

Jestem.za tym.zeby manetkę była legalna
Uważam że ograniczenie prędkości do 25kmh w miejscach dużego ruchu zwłaszcza na drogach pieszo rowerowych może być zasadne ale poza takimi miejscami nie powinno być ograniczenia
Obowiązkowe OC dla pojazdów o większej mocy np.1000W
Pozdrawiam
cluke@wp.pl
Nowicjusz
Posty: 0
Rejestracja: 24 cze 2025, 21:56

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: cluke@wp.pl »

żeby sie dało zarejestrować monsterbajka.
Awatar użytkownika
Batory
Forumowicz
Posty: 134
Rejestracja: 22 lut 2018, 19:34
Lokalizacja: Gorzów Wlkp

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: Batory »

Kilkanaście osób jeździ niebezpiecznie stwarzając zagrożenie w ruchu, a karać chcą całą społeczność użytkowników rowerów elektrycznych? Wystarczy wyłapać tych co są niebezpieczni sromotnie ukarać i będzie spokój. A to czepiają się spokojnie jadących ludzi dla których rower elektryczny jest jak powrót do młodości :-) Znowu można zwiedzać, a nawet dalej w miejsca w których nigdy się nie było? Brawo Taba
Zestaw S1000 silnik przekładniowy od Glebora, bateria 48V 13S8P 23Ah Samsung, sterownik kwadrat 48V 25A, wyświetlacz C500B
grzechu1999
Nowicjusz
Posty: 19
Rejestracja: 06 lip 2023, 20:36

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: grzechu1999 »

Dla ludzi bez prawa jazdy:
- ebike zablokowany do 25 km/h, moc maks 250W, brak manetki

Dla ludzi z prawem jazdy Kat. B minimum 3 lata:
- brak limitu prędkości, dostępna manetka
- moc silnika nie przekracza 11 kW
- stosunek mocy do masy własnej nie przekracza 0,1 kW/kg
Just
Nowicjusz
Posty: 0
Rejestracja: 24 cze 2025, 23:16

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: Just »

Zapytalem Gemini od Google, bo jest masa niedowiarkow, wiec wklejam streszczenie:



Najwyższe Prędkości Osiągane przez Człowieka i na Rowerze
Oto podsumowanie rekordowych prędkości, o których rozmawialiśmy, Just:
Człowiek (bieg):
Usain Bolt osiągnął rekordową prędkość 44,72 km/h na krótkim odcinku 20 metrów podczas biegu na 100 metrów.
Jego średnia prędkość na całym dystansie 100 metrów wynosiła około 37,58 km/h.
Teoretyczny limit dla człowieka szacuje się na około 65 km/h.
Rower (rekordy):
Absolutny rekord prędkości (z holowaniem/wspomaganiem): 296,09 km/h (Denise Mueller-Korenek, 2018).
Na rowerze górskim (zjazd): 167,6 km/h (Max Stöckl, 2017).
Za pojazdem wspomagającym (np. motocyklem): 272 km/h (Elias Schwärzler).
Napędzany tylko siłą mięśni (bez holowania): 144,17 km/h (2016).
Rekord godzinny (na torze): 56,792 km (Filippo Ganna, 2022).
Kolarze na zawodach (przykładowe prędkości):
Średnia na płaskich etapach: 40-45 km/h.
W końcówkach sprintów: Maksymalnie powyżej 70 km/h.
Na podjazdach: Często 20-21 km/h, na stromych nawet poniżej 15 km/h.
Na zjazdach: Często ponad 100 km/h (rekordy indywidualne bliskie 102 km/h).
To pokazuje, jak niesamowite prędkości są w stanie osiągnąć ludzie i maszyny przez nich napędzane!



Lecimy z tematem dalej.
Nie widze slusznosci w nadmiernym uposledzaniu pojazdow elektrycznych wzgledem analogowych. Jak widac nawet czlowiek jest w stanie szybciej biegac, niz rowerem wolno w tym kraju jechac.




Wnosze o nastepujace rzeczy:

PODZIAL
Podzial mikromobilnosci na 4 kategorie
1- pojazd analogowy prywatny lub sharingowy
2- pojazd sharingowy (dla ktorego stworzono aktualnie istniejace prawo)
3- prywatny pojazd elektryczny - hulajnoga/skuter (z siodlem)
4- prywatny pojazd elektryczny - roweropodobny.

WAGA
Zniesienie aktualnych limitow wagowych.
E-pojazd 40kg i kierowca szczupak 60kg ma taka sama mase jak rower 10kg i grubas 90kg. Mozna wprowadzic nowy limit np do 100kg sam pojazd lub np 150kg zestaw pojazd+kierowca.

REJESTRACJA
-Obowiazek rejestracji wszystkich pojazdow, do poruszania sie po sciezkach, chodnikach i drogach rowerowych, a fizyczna rejestracja w formie plakietki na kierownicy. A tak w nagrode stale uciekajacym z miejsc wypadku rowerzystom.
-Kara za brak rejestracji w wysokosci 100pln, a jej przyjmowanie nielimitowane.
-Rejestracja OPCJONALNA dla elektrykow roweropodobnych w celu jazdy po ulicach, czyli blacha jak do tej pory + OC.
(Sugerowalbym nie nazywac e-bmx motocyklami, bo daleko im do nich, a kazdy pojazd jest w stanie jezdzic zgodnie z ograniczeniami, czyli nadaje sie na droge rowerowa. Poza tym mikromobilnosc posrod aut? Niebezpieczne, chociaz dozwolone).


EDUKACJA
Obowiazkowa edukacja 2 stopniowa:
-Karta rowerowa upowazniajaca do poruszania sie z nizszymi predkosciami.
Jesli brak karty rowerowej i mniej niz 14lat mozliwosc jazdy pod okiem opiekuna.
14-18 lat jazda samodzielna 25kmh max.
18lat+ brak edukacji nadal limit 25kmh.
-Prawo jazdy dowolnej kategorii upowazniajace do wyzszych predkosci z uwagi na to, ze samo prawo jazdy zezwala na poruszanie sie duzo ciezszymi pojazdami i duzo wiekszymi predkosciami, zatem nie widze przeciwskazan aby osoby takie mogly bardziej korzystac z mikromoblinosci niz osoby nieposiadajace podstawowej wiedzy.

PREDKOSC
-Podniesienie limitow predkosci dla pojazdow sharingowych do 25kmh.
-Predkosc 25kmh dla osob bez edukacji.
-Dla osob majacych prawo jazdy podniesienie limitu predkosci pojazdami prywatnymi do 50kmh na pustej przestrzeni i redukcje predkosci do 25kmh w przypadku dzielenia drogi z innymi uzytkownikami (np mijanie sie).
-Dla osob z karta rowerowa 35kmh max.
-Redukcja predkosci do 10kmh wsrod pojedynczych pieszych.
-Prowadzenie pojazdu w miejscach publicznych-zatloczonych.


MOC
Brak limitow - tak jak w przypadku samochodow, ktore moga miec przykladowo 2000hp, a i tak musza jechac 30-50kmh po miescie.


MANETKA/PEDALY/SIODLO
Dajcie wolny wybor, to nie ma znaczenia w caloksztalcie. Osoby niepelnosprawne tez chca pokorzystac poki pogoda, a nie zawsze maja taka mozliwosc. Tak samo ludzie starsi - dla nich hulajka z siodlem to dobry wybor, a znajac swoje mozliwosci i kruchosc nie beda szalec tymi sprzetami.

KASK
Dla predkosci powyzej 25kmh obowiazkowy kask.


KARY
Sugerowalbym wprowadzenie drobnych irytujacych kar za przewinienia, aby wyrobic w ludziach pewne nawyki. Kryminal odlozmy na pozniej, moze nie bedzie potrzeby karac bardziej.
Awatar użytkownika
Dawdzio
Forumowicz
Posty: 71
Rejestracja: 30 wrz 2020, 16:14

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: Dawdzio »

Przesadnie wszystko komplikujecie, za dużo wyjątków i kombinacji. To prawo będzie bardziej martwe niż trup w kostnicy.
overconscious
Forumowicz
Posty: 54
Rejestracja: 25 cze 2025, 1:36

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: overconscious »

Dawdzio pisze:
25 cze 2025, 1:07
Przesadnie wszystko komplikujecie, za dużo wyjątków i kombinacji. To prawo będzie bardziej martwe niż trup w kostnicy.
Dokładnie. Można sobie zapisać 3 strony A4 co powinno być, a potem i tak to trafi do niszczarki. A gdyby nawet jakimś cudem (bo trzeba by tu było cudu!) te pomysły stały się prawem, to nikt nie będzie tego przestrzegał ani egzekwował.

Realnie to bym cisnął w zmianę tych 25 km/h na system amerykański 32 km/h (tak! te parę km robi różnicę).

Zaś wszystkie wynalazki, które napędzają zamiast wspomagać (manetki, przyciski) pozostawić nielegalne w rowerach.
Względnie przenieść je do innej kategorii pojazdów (L1e-A), które to rozwiązanie funkcjonuje już w innych krajach.

Rower elektryczny powinien pozostać rowerem i powinien funkcjonować co do zasady identycznie jak zwykły rower.
Choć powinien być nieznacznie szybszy. To wszystko.
Crazy Custom E-bikes
Nowicjusz
Posty: 0
Rejestracja: 25 cze 2025, 8:20

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: Crazy Custom E-bikes »

Zakaz używania manetki gazu (dźwigni przyspieszenia), nawet przy ograniczeniu do 25 km/h, pozbawia rowerzystę:

• możliwości szybkiej i płynnej korekty prędkości bez zmiany rytmu pedałowania;

• narzędzia do utrzymania równowagi i stabilności podczas manewrów;

• środka bezpieczeństwa na śliskiej powierzchni , zakrętach i trudnych warunkach.

Jest to szczególnie ważne dla kurierów i pasażerów z ładunkiem, którzy nie mogą sobie pozwolić na gwałtowne szarpnięcia lub upadki.
pozdro Pany :D
overconscious
Forumowicz
Posty: 54
Rejestracja: 25 cze 2025, 1:36

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: overconscious »

Crazy Custom E-bikes pisze:
25 cze 2025, 8:27
....pozbawia rowerzystę....
Żadne z wymienionych przez ciebie problemów nie występują na zwykłych rowerach, ani na rowerach elektrycznych z torque sensorem.
Pedałowanie jest w w/w rowerach samo w sobie świetną kontrolą prędkości i uniemożliwia szybkie dobijanie i trzymanie Vmax wariatom, którzy mają nierówno pod sufitem.

Manetka zamienia rower w skuter. Krótko mówiąc: każdy skuter mógłby być wtedy rowerem, jeśli tylko jego użytkownik jeździłby wolniej.
Awatar użytkownika
RadQ
Forumowicz
Posty: 250
Rejestracja: 01 paź 2020, 22:56
Lokalizacja: Miasto Grzejników

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: RadQ »

Crazy Custom E-bikes pisze:
25 cze 2025, 8:27
Zakaz używania manetki gazu (dźwigni przyspieszenia), nawet przy ograniczeniu do 25 km/h, pozbawia rowerzystę:

• możliwości szybkiej i płynnej korekty prędkości bez zmiany rytmu pedałowania;

• narzędzia do utrzymania równowagi i stabilności podczas manewrów;

• środka bezpieczeństwa na śliskiej powierzchni , zakrętach i trudnych warunkach.

Jest to szczególnie ważne dla kurierów i pasażerów z ładunkiem, którzy nie mogą sobie pozwolić na gwałtowne szarpnięcia lub upadki.
pozdro Pany :D
Ale się "odkleiłeś", nagle normalne prawa fizyki przestają istnieć dla e-rowerów gdy nie ma manetki :lol: Chłopie... Tu temat dotyczy zmian w legalnym poruszaniu się rowerem ze wspomaganiem elektrycznym a nie LEGALIZACJI E-SKUTERÓW z od picu przyczepionymi padałami :mrgreen:
borsuk
Forumowicz
Posty: 91
Rejestracja: 03 sty 2021, 9:26
Lokalizacja: Jelenia Góra

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: borsuk »

Ograniczenie prędkości wspomagania do 25 km/godz nie ma nic wspólnego z manetką i może być przedmiotem osobnej dyskusji.
Jak dla mnie taka prędkość wspomagania jest wystarczająca w przypadku roweru.
Natomiast manetka jest niezbędna dla niektórych użytkowników w przypadku:
1. Ruszania pod górę
2. Pokonywania długich i stromych wzniesień
3. Poruszania się w dużym ruchu ulicznym - umożlwia szybsze ruszenie spod świateł i opuszczenie skrzyżowania
4. Może pomóc w stuacjach wymagających szybkiego przyspieszenia.
Podsumowując manetka ułatwia użytkowanie roweru i powoduje wzrost bezpieczeństwa jazdy.
Miszek
Nowicjusz
Posty: 1
Rejestracja: 21 lut 2020, 15:45

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: Miszek »

Myśląc racjonalnie i realnie..
Dozwoloną prędkość wspomagania podnieść do 32-35km/h, ponieważ jest to już optymalna i bezpieczna prędkość dla normalnej, przeciętnej osoby.
Na ścieżkach pieszo rowerowych max prędkość 10-15km/h
Moc max około 1000w, a nie tak jak teraz jest podawana nominalna z której nic nie wynika,
Manetka nielegalna ponieważ to jest rower a nie skuter,
Możliwość rejestracji mocniejszych rowerów i z manetką które to nie powinny jeździć po ścieżkach rowerowych tylko już po ulicy
Obowiązkowe ubezpieczenie rowerzysty niezależnie czy to analogowy rower czy ebike
Obowiązkowy kask na każdy rower
JestęKurierę
Nowicjusz
Posty: 3
Rejestracja: 25 cze 2025, 18:13

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: JestęKurierę »

Hej, jestem krakowskim kurierem rowerowym na delivery od 3 lat. Zrobiłem na rowerze łącznie ponad 80 tyś km, pierwsze 16-18tyś na zwykłym rowerze, ponieważ "bałem się" elektryków.
Uważam, że posiadanie manetki na kierownicy ZWIĘKSZA moje bezpieczeństwo z wielu powodów, a brak jej posiadania zwiększało niepewność podczas jazdy. Dlaczego ?
Sytuacyjnie manetka WIELOKTRONIE ratowała mi tyłek ponieważ reaguje od razu, a czujnik PAS z niewielkim ale znaczącym opóźnieniu(plus oczekiwanie kiedy załączy). ( Np. szybkie awaryjne hamowanie do którego zmuszają mnie inne pojazdy lub nie ogarnięci pieszy uczestnicy ruchu – manetka daje możliwość kontrolowanego spokojnego przejazdu pomiędzy innymi uczestnikami ruchu (szczególnie piesi), zamiast pedałować, czekać na czujnik PAS, tracić stabilność podczas manewrów.
Czujnik PAS również lubi mieć humorki i nie zawsze załączy silnik w odpowiednim, pożądanym momencie, można się wkurzyć.
Pedałując non stop przez 8-10h wzrasta znacznie poziom ZMĘCZENIA, a jak wiemy to zmniejsza poziom koncentracji i czasu reakcji - im większe zmęczenie tym mniej bezpieczna jazda, a manetka pozwala czasem właśnie odpocząć.
Czy to takie niebezpieczne?
Lepiej ją posiadać, czy nie ?
Moim zdaniem lepiej ją mieć w zapasie.
Dobrym przykładem są „awaryjne” nagłe skręty(najczęściej z winy innego uczestnika ruchu, piesi są nieprzewidywalni i nie patrzą nawet na przejściu dla pieszych (!) ), gdzie jedno z ramion korby będzie bliżej asfaltu przy chęci włączenia czujnika PAS i można nim zaorać w asfalt co może gwarantować wywrotkę lub stłuczkę z innym uczestnikiem ruchu, gdziekolwiek. Różne są sytuacje, nie ważne jak bardzo bezpiecznie jedziesz. Przy posiadaniu awaryjnie manetki problem znika.
Samochody notorycznie nie przestrzegają zasady jednego metra przy wyprzedzaniu ( pewnie te 25 km/h je dobija psychicznie)
Na długich prostych odcinkach, gdzie nie ma ścieżki rowerowej jazda 25 km/h spowalnia cały ruch samochodowy i wymusza potrzebę wyprzedzania takiego rowerzysty( kosztem przede wszystkim jego bezpieczeństwa, bo ktoś jedzie dwutonowym metalowym pociskiem i raczej nic mu nie zagraża ze strony rowerzysty, nawet te 32-35 km/h już zrobi różnice w sprawności ruchu, braku potrzeby/chęci wyprzedzania.
Widząc dzieciaki pędzące na hulajnogach po 40 km/h zastanawiam się gdzie są rodzice bądź czy celowo chcą stracić dziecko, coraz więcej słyszy się o wypadkach młodzieży na hulajkach.
Przy blokadzie 25km/h jest nawet trudniej wyprzedzić innych rowerzystów niż przy 32-35 km/h więc ryzyko tylko wzrasta, a dynamika ruchu maleje.
„Manetkowanie” przy omijaniu korku samochodowego jak i pieszych również zwiększa bezpieczeństwo. Nie wspomnę nawet o ruszaniu ze świateł gdzie każda sekunda opóźnienia to większy korek za plecami i na światłach.
Czy taka ta zła ta manetka?
(Czujnik PAS czasem również nie złapie sygnału, kolejne opóźnienie bądź chwilowa bezwładność, niekontrolowana dobrze jazda ( silniki hub ważą po 4 kilogramy, rozpędzenie takiego klocka w tylnim kole to również tylko zwiększanie zmęczenia.
Manetka na ebike od 18 roku życia ?(To też jest trochę głupie, ale ogranicza cwaniactwo młodych kierowców.
Hulajnogi elektryczne do 16 roku życia 20 km/h, a rower 25km/h? - może taki przepis zachęci młodych do posiadania roweru, który jest DUŻO bezpieczniejszy od hulajki?
Młode pokolenie leniwców nie chce pedałować to namawia rodziców na hulajkę, jednak oczywiście szanuje ich decyzje, ponieważ przykładowo mogą nie lubić jazdy na rowerze lub nie mieli dobrego szkoleniowca.
Czy ktoś potrafi wymienić w podpunktach dlaczego ebike z manetką jest bardziej niebezpieczny niż ten z manetką? Czekam!
Taki przykład, rower elektryczny za powiedzmy 7 tysięcy złotych ( dajmy na to składak, bo często tak wychodzi taniej i bezpieczniej i na lepszych podzespołach)
Pomijam już całkowicie problematykę serwisowania markowych rowerów elektrycznych bez utraty gwarancji producenta.
Ebike za 7k powinien już mieć dobrej klasy hamulce, większe tarcze hamulcowe więc również znacznie większą siłę hamowania. Szersze opony z wyższej półki też robią robotę, podejrzewam, że może znacznie lepiej hamować niż nie jeden fabryczny MTB/Gravel za 7k.
Versus w pełni karbonowy rower MTB za 15-20 tysięcy złotych, sporo jest takich.
Rowerzysta karbonowy bez problemu będzie latał ze średnią 30-35 km/h, maks 42 km/h jeśli to silny zawodnik, jednak nie będzie tak jeździł przez 8 godzin dziennie, z każdą minutą większe zmęczenie objawi się gorszym panowaniem nad sytuacją na drodze. Jednak nikt nie ma do takiej osoby pretensji.
Wszystko zależy od kierowcy(i ewentualnie jego podzespołów hamujących), a nie od tego czym jeździ.
Największym problemem składaków, które siłą rzeczy mogą być dużo bezpieczniejsze z w.w. powodów – problemy z wykupieniem OC na taki ebike, tutaj jest dziwny problem.



Jeśli chodzi o moc silników, tutaj przydałaby się bardziej kompetentna osoba.
Moc elektryczną oblicza się z zależności: Moc(W) = napięcie(V) × natężenie(A)
( Napięcie baterii 48Volt to maks 54,6V razy natężenie prądu w Amperach)

Dla przykładu silnik 48V 250W przy 15A generuje mocy maksymalnej w piku do około 800Watów, przy 22Amperach to już jest prawie 1200W w piku.
Silnik 48V 500W przy 15A generuje tyle samo mocy do 800W i przy 22 Amperach również do 1200W, różnią się tym, że 500W ma troszkę większy moment obrotowy(lepsze przyspieszenie, które i tak ograniczamy maksymalną prędkością), ale również przynajmniej 1.5kg cięższy.
Silnik 250W przy 22A może się przegrzewać i jego czas eksploatacji będzie krótszy (elektrośmieć po uszkodzeniu), niż 500W, który jest po prostu przystosowany do pracy pod większym, dłuższym obciążeniem.
Kolejny przykład, silnik 1000W 52V 30A – generuje do 1600W w piku ( 250W powiedzmy max 1000W), lecz nikt o zdrowej głowie nie będzie używać ciągle mocy maksymalnej, bo to nawet nie będzie komfortowe, obniży najpewniej moc PAS/Manetki o połowę, do 800W na poziomie wyświetlacza(najczęściej regulacja mocy od 1 do 5) używanie pełnej mocy bez przerwy spowoduje tylko znacznie większe zużycie prądu i jazdę mało komfortową, jednak używając połowę mocy maksymalnej, mając wyższy moment obrotowy spodziewałbym się dużo dłuższego czasu eksploatacji, czytaj mniej elektrośmieci w śmietnikach.
Poprawcie mnie, jeśli gdzieś popełniłem jakiś błąd..
Na tym przykładzie moc nominalna silnika 1000W vs 250W nie robi jakiejś ogromnej różnicy.
(jeździłem tylko na 250W i 500W, więc być może zmieniłbym zdanie, jednak 1000W silnik to już ciężki klocek jest więc mało opłacalny do jazdy po mieście 25-32 km/h.

Czy taka ta manetka zła?
Pozdrawiam!
Awatar użytkownika
tas
Administrator
Posty: 3554
Rejestracja: 27 kwie 2017, 15:10
Lokalizacja: Żywiec
Kontakt:

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: tas »

To jest co najmniej z kilku powodów złym pomysłem żeby to zostało pod taką nazwą promowane.
Po pierwsze zwrot Lex "nazwa" jest zakorzenione w sferze medialnej jako termin ukuty prześmiewczo przez przeciwników danej zmiany prawodawczej, która przez nadanie jej nazwy lex "coś tam" piętnuje jakąś karykaturę danego pomysłu.
Lex Anty-TVN
Lex Czarnek
Lex Deweloper
Lex Hoc
Lex Izera
Lex Kamiński
Lex Kaczyński
Lex Konfident
Lex Nocnik
Lex Obajtek
Lex OZE
Lex Pilot
Lex Rachonia
Lex Szumowski
Lex Śliwka
Lex Tarcza
Lex Tusk
Lex Uber
Lex Woźniak
Lex Ziobro
i tu naprawdę nie trzeba do tej listy dodawać lex manetka

Druga sprawa, gorsza!
Projekt ma trafić nie tylko do małej grupy ebajkerów, ale także trafi do osób przede wszystkim nie zapoznanych z rowerami elektycznymi oraz przede wszystkim zwykłych rowerzystów. Ci wszyscy widząc lex manetka jakie będą mieli pierwsze wrażenie? MANETKA. O co oni walczą? o manetki? A po co im one? No oni chcą motory. Przecież nie o to chodzi w tym projekcie, nie walczymy o manetki. A ludzie nie będą czytać klikać, tylko pierwsze wrażenie jest najważniejsze. Dodatkowo rowerzyści zazwyczaj nie lubią ebajkerów, w ich opinii walka o manetki spowoduje, że zostaniemy odebrani jako osoby walczące o uczynienie legalnymi elektryki w formie motocyklowej. Spowoduje to odpalenie rowerzystów-wojowników, którzy poczują się odpowiedzialni za powstrzymanie tych, kogo już teraz szacunkiem nie dążą. Spowoduje to dodatkowe grupy wrogów i wymusi walkę z nimi, sprostowania, zły PR

Trzecia sprawa, pierwsze komentarze - ludkowie widzą nazwę "manetka" i dyskutują o manetce, czyli siła pierwszego wrażenia tak właśnie działa. Pierwsze komentarze i opinie powielają temat manetki jakoby inicjatywa walczyła o to by manetka i jej używanie była jej celem (patrz punkt 2)

KONIECZNIE należy zrezygnować z tej szkodliwej nazwy i zastąpić ją nacechowaną neutralnie lub pozytywnie np: "Inicjatywa EBIKE+", "Inicjatywa Elektryczni 2025" lub inna która zachęca do zapoznania się z projektem i nie wywołuje żadnego konkretnego pierwszego wrażenia.
Silniki, sterowniki, BMSy: https://nexun.pl tel: +48 33 50 00 105
Tanie ogniwa: https://e-foton.pl
----------------------
Mój blog o rowerach elektrycznych: http://ebike.nexun.pl
overconscious
Forumowicz
Posty: 54
Rejestracja: 25 cze 2025, 1:36

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: overconscious »

JestęKurierę pisze:
25 cze 2025, 18:17
Sytuacyjnie manetka WIELOKTRONIE ratowała mi tyłek ponieważ reaguje od razu, a czujnik PAS z niewielkim ale znaczącym opóźnieniu....
Żadne z wymienionych przez ciebie problemów nie występują w salonowych e-bike'ach z mid-drivem i torque sensorem.

I nie wiem jak jazda bez manetki na takim rowerze miała by być niebezpieczna choćby w najmniejszym stopniu.
To jakbyś powiedział, że jazda na zwykłym rowerze jest niebezpieczna, bo nie kontrolujesz ruchu nóg, nie kontrolujesz startu z nogi, itp.

Zrozum, że normalny, wspomagany rower elektryczny niczego nie napędza, tylko wspomaga (zmniejsza opór przy pedałowaniu). Tylko tyle i aż tyle.
Reszta działa dokładnie tak jak zwykłym rowerze.

Zaś te wszystkie czujniki PAS, manetki, itp to jest właśnie patologia, która powoduje, że przeciwników e-bike'ów jest coraz więcej, a kontrole coraz ostrzejsze i surowsze.
Ludzie widzą, że to nie są żadne prawdziwe rowery, tylko skutery imitujące rowery dla obejścia prawa.

JestęKurierę pisze:
25 cze 2025, 18:17
Czy ktoś potrafi wymienić w podpunktach dlaczego ebike z manetką jest bardziej niebezpieczny niż ten z manetką? Czekam!
Odpowiem pytaniem na pytanie. A czy potrafisz wymienić w podpunktach dlaczego skuterom nie wolno jeździć po DDRach i CPRach ?
Bo co ? Bo nie mają przyczepionych pedałów, których i tak nie musisz używać ?
Manetki działają tam tak samo. Jak będą jeździć wolno i będą umieli się zachować to w czym problem ? Wpuśćmy wszystkich!

tas pisze:
25 cze 2025, 20:01
Ci wszyscy widząc lex manetka jakie będą mieli pierwsze wrażenie? MANETKA. O co oni walczą? o manetki? A po co im one? No oni chcą motory.
Społeczność e-bike'owców nie rozumie, że to nie jest walka "społeczeństwo" kontra "źli urzędnicy".
To jest walka "jedna część społeczności" kontra "druga część społeczności".

A społeczność anty-e-bike'owców jest równie silna (jeśli nie silniejsza) jak społeczność e-bike'owców. Ta pierwsza część czuje się zagrożona, gdy ktoś mija ich rodziny (i wózek z dzieckiem), gzując 50 km/h bez pedałowania.
I żadne kaski, OC ani szkolenia, tego ich poczucia zagrożenia nie wyeliminują. Oni widzą, że ktoś tu przegina i próbuje kruczkami prawnymi wprowadzić ruch zmotoryzowany na tereny przeznaczone m.in. dla pieszych.
Awatar użytkownika
pxl666
Forumowicz
Posty: 7228
Rejestracja: 27 cze 2018, 23:05
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: pxl666 »

ten obowiazkowy kask to sobie w dudę wsadź. ale tu jest już ehh...zgadzam się z tasem i przedmówcą
Atak_Snajpera
Forumowicz
Posty: 695
Rejestracja: 30 cze 2022, 16:27

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: Atak_Snajpera »

Manetka nawet mogła by być ale z takim samym limitem prędkości jak w hulajnogach czyli 20km/h.

Co do wymaganych kasków to już to jest przesada. Nawet w Holandii może jeden procent dorosłych ich używa i co problem? Wymagany kask to powinien być dla tych co jeżdżą na hulajnogach bo tu co chwilę się słyszy o tragicznych urazach głowy.
Awatar użytkownika
Tooropek
Forumowicz
Posty: 2523
Rejestracja: 08 wrz 2018, 10:50

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: Tooropek »

1. Manetka tylko na drogach dla rowerów i max 25km/h, jeżeli ulica lub chodnik ograniczenie do prędkości pieszego i brak manetki.

2. Wspomaganie na tenso lub pas 25km/h na drogach dla rowerów, ulicy a gdy tylko chodnik prędkość pieszego i brak manetki.

3. Po rejestracji przez ubezpieczalnię, posiadając prawo jazdy B lub kartę motorowerową prędkość 45km/h i manetka, ale pod warunkiem jazdy sprzętem spełniającym dalsze wymogi bezpieczeństwa i wyposażenia roweru określone w przepisach ruchu drogowego tylko i wyłącznie po ulicy gdzie istnieje ograniczenie dla aut osobowych do 50km/h.

Tak na szybko 3 postulaty ode mnie dotyczące nie tylko manetki ale pojazdów elektrycznych zwanych dalej rowerami elektrycznymi. Napięcie instalacji, waga pojazdu czy moc także musi być określona w ustawie (dostosowana do realnych parametrów) i jak ktoś proponuje 11kW i na drogę dla rowerów to ma coś nie tak pod czaszką albo wyszedł przed chwilą z alkoholowej libacji.
Moim zdaniem wszystko co na ulicy ma się zmienić to musi być regulowane tylko i wyłącznie by było bezpiecznie kierującym a jeszcze bardziej pieszym! Piesi są ważniejsi jak kierowcy. Pieszy nie ma czasu na reakcję gdy wjeżdża w niego rozpędzony ciężki custom i pada jak rażony piorunem na chodnik głową w krawężnik i tym samym kończy się jego przygoda na ziemi a troje dzieci osierocone....
Takich scenariuszy jest dużo więcej i temat jest mocno rozległy, a ja jeszcze dodam coś od siebie po głębszej analizie w przyszłości.
* Akumulatory * Bidony * 36V/48V. Zapraszam na priv.
Awatar użytkownika
tas
Administrator
Posty: 3554
Rejestracja: 27 kwie 2017, 15:10
Lokalizacja: Żywiec
Kontakt:

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: tas »

Moje propozycje (wyjściowe ale maksymalnie korzystające już z istniejących mechanizmów):
Nadawanie numeru (coś ala VIN) mogą zrobić stacje kontroli pojazdów, tak jak teraz nadają nowe numery Vin (2 tyg temu mi nabijali nowe numery na samochód)

1. Czyli składamy wniosek o nadanie numeru w urzędzie komunikacji
2. Później idziemy do SKP nadać numer identyfikacyjny + tabliczkę (oni to robią)
3. Dostajemy dowód nadania nowego numeru lub inne potwierdzenie
4. Mając numer mamy możliwość:
- wykupić OC na rower z numerem (a nie tak jak teraz na siebie)

I teraz trzeba pomyśleć. Mając rower z numerem i ubezpieczeniem nadal poruszamy się nim zgodnie z obowiązującymi przepisami, czyli rower jest rowerem. ALE otwierałaby się droga do zarejestrowania roweru jako pojazdu L1 zgodnie z obowiązującymi w eu przepisami.

5. Idziemy do urzędu komunikacji, składamy wniosek o rejestrację roweru na L1
6. Idziemy do SKP z rowerem spełniającym wymogi czyli światła, lusterka itp
7. Dostajemy kwit, bierzemy kwit od rzeczoznawcy co do mocy i prędkości i wracamy do urzędu komunikacji celem rejestracji.

Myślę, że w projekcie zmian przepisów nie uda się zrobić rewolucji, tylko ewolucję czyli mały krok do dalszych zmian w przyszłości - to prawidłowa droga zamiast stawiania wszystkiego na jedną kartę i liczenia na główna wygraną
Silniki, sterowniki, BMSy: https://nexun.pl tel: +48 33 50 00 105
Tanie ogniwa: https://e-foton.pl
----------------------
Mój blog o rowerach elektrycznych: http://ebike.nexun.pl
tkoko
Forumowicz
Posty: 6251
Rejestracja: 03 maja 2017, 8:07
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: tkoko »

Nieśmiało pragnę przypomnieć; puki co należymy do UE, nie USA, Kanady, GB, i do jej "Dyrektywy, normy e-bike" które ona ustanowiła, a Polska jedynie ją wprowadziła/"implementowała" w 2023r w KD.
https://veloprofit.com/wpis/decyzja-kom ... ktrycznych
jak widac nie pomógł nawet miedzynarodowy lobbing i oczekiwania w tej sprawie z 2019 r.
https://smartride.pl/pora-na-emancypacj ... i-leva-eu/

Jest jednak sprawa, o którą warto zawalczyć, czyli o "jednorazowe dopuszczenie pojazdu do ruchu".
Jest zapis w kodeksie, są niby procedury, lecz jak na razie, zapewne brak wiedzy i "zapisów wykonawczych", skutecznie blokuje skorzystanie z tej drogi dla szerokiego grona użytkowników, chcących choćby formalnie, "legalnie" jeździć takimi pojazdami.
Wprowadzenie w KD definicji "rower", "skuter", "hulajnoga", "UTO" sprawiło że szereg "rowerów", "hulajnóg" które przed 2019r, mogły "legalnie" jeździć po drogach, nagle straciło to prawo, i jest "poza nawiasem", czyli "pojazdem nie dopuszczonym do ruchu". Gdyby była uproszczona procedura dopuszczenia do ruchu takich pojazdów jako "skuter", zapewne wiele osób skorzystało by z takiej opcji, zamiast narażac się np. na sąd, zatrzymanie/utratę prawa jazdy.
Nie widzę żadnego powodu aby "fabryczny" pojazd o wadze powiedzmy do 40 kg, oparty na osprzęcie rowerowym, spełniający zapisy dotyczące "motoroweru", nie mógł "od ręki" przejść uproszczoną procedurę "dopuszczenia do ruchu". Rozwiązuje to problem, manetki, mocnych silników, siodełek itd, a każdy kto zechciałby "mieć spokój", powinien mieć możliwość "legalizacji" takiego pojazdu. Ci co wolą "ryzyko" i tak pozostaną przy dotychczasowej opcji.
.
zielony71
Forumowicz
Posty: 1742
Rejestracja: 21 kwie 2021, 5:22
Lokalizacja: Kielce

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: zielony71 »

Też sądzę że jedyny słuszny kierunek to praktyczne umożliwienie rejestracji pojazdów niespełniących definicji roweru.
Grzebanie przy definicji roweru, która jest w miarę ujednolicona w całej UE raczej się nie powiedzie.
Potrzebujesz huba w dobrej cenie: viewtopic.php?t=10489 lub napisz.
Awatar użytkownika
Dawdzio
Forumowicz
Posty: 71
Rejestracja: 30 wrz 2020, 16:14

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: Dawdzio »

tas pisze:
26 cze 2025, 8:01
4. Mając numer mamy możliwość:
- wykupić OC na rower z numerem (a nie tak jak teraz na siebie)
Jeśli uda się przepchnąć rejestrację rowerów to sami sobie strzelicie w kolana. Oba.
Przeglądy, opłaty, urzędy i patologia obowiązku OC na wszystko co ma koła. Każdy rower = OC. Ciągłość OC będzie obowiązkowa. Możliwości wyrejestrowania brak, jedynie oddanie roweru do stacji demontażu. W całości, bo rozszabrowanych nie przyjmują. Dlaczego chcecie tak sobie utrudniać życie już na samym starcie? Po co?

Chcecie prostych rozwiązań? Proszę:
-Każdy jednoosobowy pojazd osiągający do 30km/h nie wymaga rejestracji, jest uprawniony do ruchu niezależnie od pozycji kierującego, sposobu napędzania i sterowania. Hulajnoga z siedziskiem, rower z silnikiem (też spalinowym, to taka rzadkość, że dajmy tym kilku osobom możliwość poruszania się), trójkołowiec na parę. Cokolwiek, oby miało hamulec i światła po zmroku. Pojazdy do masy Xkg mogą być używane na takich zasadach jak rowery; o masie wyższej i/lub osiągające ponad 30km/h - motorowery. Pojazdy z uruchomionym silnikiem spalinowym (emisyjnym) nie mogą poruszać się wśród pieszych. Maksymalna masa odsieje zablokowane skutery, mikrosamochody i półtonowe patologie. Komar waży 50kg i myślę, że to jest sensowna górna granica jaką można zaproponować, o ile nawet nie mniej. Ubezpieczenie dobrowolne na kierującego.

-Do tego zmiana: rejestracja motorowerów nie jest wymagana, wykupując ubezpieczenie dostaje się tabliczkę na okres obowiązywania OC. Ubezpieczyciel zgłasza do systemu osobę podającą się za właściciela. Wtedy koncepcja nadawania numerów seryjnych na SKP ma sens, diagnosta wpisuje dane pojazdu w system na podstawie czego wylicza się OC. Brak OC = brak aktualnej tablicy. Przegląd bezterminowy, niesprawne pojazdy odsiewa policja i wysyła na ponowny przegląd. Bez rejestracji, urzędów, stacji demontażu i całej masy zbędnej papierologii.

-Rowery (wszystkie) zrównujemy z UTO przez co umożliwiamy im jazdę po chodniku z prędkością pieszego. Nie 2, 5 czy 3,14km/h. Nikt nie będzie stał z radarem. Coś na kołach wyprzedza pieszego ze znaczną różnicą prędkości = jedzie za szybko. Zapis o poruszaniu się z prędkością pieszego jest w przepisach o poruszaniu się wózkiem widłowym i działa. Prosty i czytelny. Zresztą UTO chyba mają tak samo, nie wiem, dawno nie śledziłem tematu.

Pozornie jeszcze prościej by było nie tworzyć dwóch osobnych bytów, ale takie rozwiązanie ma sporo wad. Od problemów z ubezpieczeniem zaczynając na motorowerach jeżdżących chodnikiem kończąc.

O wykupywaniu OC na osobę zamiast na pojazd nawet nie marzę, podobnie jak o umożliwieniu rejestracji SAMów poważniejszych niż motorower, ale próbujcie. Jeśli się uda to wiele osób będzie wam wdzięcznych.
Awatar użytkownika
pxl666
Forumowicz
Posty: 7228
Rejestracja: 27 cze 2018, 23:05
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: pxl666 »

cos czuje ze z tego może byc wielka kupa i zamiast konfitur dostaniecie rozgrzany pogrzebacz do dupy ...pewnie z waszych propozycji zostaną jedynie szykany i żadnej manetki nie będzie jak się za pisanie weźmie potem jakieś biuro do spraw wszelakich
Awatar użytkownika
2kola
Forumowicz
Posty: 355
Rejestracja: 25 lip 2019, 15:56

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: 2kola »

Dokładnie, wy tutaj piszecie listę życzeń jak do św. Mikołaja, a się okaże, że żadnej manetki, ani większej prędkości nie będzie ale za to będzie obowiązkowe OC, rejestracja itd.


Pamiętacie wielkie protesty taksówkarzy przeciwko UBER? Rząd wprowadził przecież takie prawo, że zalegalizował UBER bo wcześniej to była taka szara strefa XD
Awatar użytkownika
tas
Administrator
Posty: 3554
Rejestracja: 27 kwie 2017, 15:10
Lokalizacja: Żywiec
Kontakt:

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: tas »

Nie rozumiecie (tak mi się wydaje) :)
Aktualnie, w tej chwili komisja sejmowa wraz z lobby producentów elektryków szykuje zmiany w prawie i jestem pewny, ze to co chcą wdrożyć nie spodoba się żadnemu z Was
Dlatego jest ta inicjatywa aby przepisy spróbować złagodzić w interesie społecznym. Są do tego narzędzia i mechanizmy.
Czasy bezkarnych samowolek mogą się zakończyć, na stole maja różne restrykcje. Nie chcecie oc dla elektryków, ok, zaproponujmy coś innego realistycznego, ale może, nie musi, ale MOZE nie być wyboru ani wyjścia dla mocnych elektryków. Dlatego nie narzekajcie tylko MYSLCIE nad tym co sie Wam wydaje możliwe do zrobienia aby był wilk syty i owca cala, trzeba zejść na ziemie z pomysłami. Tylko teraz i tylko tutaj macie taka możliwość, w przeciwnym wypadku inni wybiorą za Was.
Ten temat czytają ludzie, którzy wyciągają wnioski i pomysły i piszą propozycje społecznych zmian w prawie.

Osobiście uważam że następujące zmiany nie mają szans przejść bez poniesienia pewnych kosztów:
- jazda tylko na manetce
- podniesienie prędkości maksymalnej ponad prawo innych krajów UE
- podniesienie mocy maksymalnej ponad prawo w innych krajach UE

Natomiast wierzę, że można to zrobić kosztem np uczynienia takich zmian w ramach grup pojazdów spoza rowerów elektrycznych, czyli dostosowanie prawa UE do PL
Jest to gorsze rozwiązanie niż liczenie na moc i prędkość i manetkę "za darmo" ale znacznie bardziej prawdopodobne.
Ewentualnie inne propozycje co w zamian za możliwość korzystania z mocy/prędkości/manetki

Myślę, że prawidłowo jest nie ruszać obecnych zasad rowerów elektrycznych i tylko dodać nową grupę i jeśli ktoś będzie chcieć się w niej znaleźć to będzie mieć możliwość ;)
Silniki, sterowniki, BMSy: https://nexun.pl tel: +48 33 50 00 105
Tanie ogniwa: https://e-foton.pl
----------------------
Mój blog o rowerach elektrycznych: http://ebike.nexun.pl
wozzowsky
Nowicjusz
Posty: 29
Rejestracja: 27 mar 2025, 22:17

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: wozzowsky »

Jestem zdecydowanie za wprowadzeniem obowiązkowego OC/AC dla rowerów elektrycznych, szczególnie tych mocniejszych, które realnie poruszają się z dużą prędkością lub mają silniki powyżej standardowych 250W.
Roczny koszt takiego ubezpieczenia z pewnością nie byłby wysoki — w wielu krajach podobne polisy to kwestia kilkudziesięciu-kilkuset złotych rocznie. Daje to jednak poczucie bezpieczeństwa: w razie kolizji nie trzeba się martwić, że z własnej kieszeni trzeba pokryć naprawy czy koszty leczenia osób trzecich.

Manetka gazu w rowerze elektrycznym powinna być dozwolona, ale logiczne jest, by działała tylko do takiej prędkości, z jaką może pracować wspomaganie. Czyli jeśli rower według przepisów wspomaga do 25 km/h, to manetka nie powinna pozwalać przekroczyć tej prędkości. To uczciwe rozwiązanie — z jednej strony zwiększa komfort, zwłaszcza ruszania pod górę czy przy dużym obciążeniu, z drugiej nie zamienia roweru w motorower.

Co do mocy silnika, uważam, że nie powinno być na siłę ograniczenia np. do 250W, bo to zupełnie nie oddaje realnych potrzeb użytkowników. Większa moc silnika nie oznacza automatycznie szybszej jazdy — oznacza lepsze radzenie sobie na stromych podjazdach, w trudnym terenie czy przy przewożeniu bagażu lub jazdy osoby o większej masie.
Dlatego proponuję, żeby ograniczenie dotyczyło wyłącznie prędkości, a nie samej mocy. Mocniejszy rower to bezpieczniejszy rower, jeśli użytkownik wie, jak z niego korzystać.

Uważam również, że na rowerach elektrycznych, zwłaszcza tych szybszych i mocniejszych, powinien być obowiązkowy kask. To podstawowe zabezpieczenie, które w razie wypadku może uratować zdrowie lub życie.
Awatar użytkownika
pxl666
Forumowicz
Posty: 7228
Rejestracja: 27 cze 2018, 23:05
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: pxl666 »

a ja nie chce kasku i tyle w temacie . na chodniku też mi może uratować życie. podobnie jak zbroja do downhillu czy niewychodzenie z domu . dziękuję za taką troskę ale wolę jezdzic w kepi albo kaszkiecie . ubezpieczyć się można już teraz . problemem jest jakaś tablica rejestracyjna bo jak masz uczciwego sprawcę który się zatrzyma i poda dane to jej nie potrzebujesz. a co jak w auto ci wjedzie kretyn na konwersji bo nie wyhamuje 50kg z 3kturbo i ucieknie ? jemu nic nie jest ty masz przerysowany bok a na rejestratorze masz tylko gębę w chuscie i okularach ... myslisz ze kulsony będą go szukac Interpolem ? w dupie jesteś bez widocznej rejestracji. chyba że masz ac ale i tak to twoja kasa wtedy
Bartek82
Nowicjusz
Posty: 0
Rejestracja: 27 cze 2025, 16:31

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: Bartek82 »

Myślę, że fajnie by było coś na wzór samochodów 32 km/h w mieście i 50 poza miastem manetka jak najbardziej legalna, ja sobie na przykład nie wyobrażam bez manetki ruszać rowerem z przyczepką z dwójką dzieci i różnymi pakunkami, mam e-bike dwa razy 1000 , powinno być tak że po ścieżkach można się poruszać do 32 km na godzinę a jeśli ktoś chce jechać szybciej to wjeżdża na szosę i wtedy taki Bike powinien posiadać OC, w samochodach nikt się nie pyta jaką masz moc tylko są ograniczenia prędkości i tyle i to powinno być tak samo, jeśli chodzi o poruszanie się po szosie, A dodatkowo jeżeli chcesz się poruszać po ścieżce rowerowej No to musisz stosować się do ograniczeń 32 na godzinę i tyle
JestęKurierę
Nowicjusz
Posty: 3
Rejestracja: 25 cze 2025, 18:13

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: JestęKurierę »

overconscious pisze:
25 cze 2025, 22:33
JestęKurierę pisze:
25 cze 2025, 18:17
Sytuacyjnie manetka WIELOKTRONIE ratowała mi tyłek ponieważ reaguje od razu, a czujnik PAS z niewielkim ale znaczącym opóźnieniu....
Żadne z wymienionych przez ciebie problemów nie występują w salonowych e-bike'ach z mid-drivem i torque sensorem.


Okej, tylko nie każdy ma wyłożyć 20+ tysięcy złotych na taki rower, który ma baterie 600Wh, a za 4,5k custom będzie miał dwa razy większą baterie.
Tak samo serwisowanie takiego roweru jest wielokrotnie droższe i ma dość ograniczone miejsca serwisowe.


Jeśli masz jakąś propozycje budżetową z takim silnikiem, gdzie jeszcze jest opcja zmiany baterii na własną rękę bez problemów z oprogramowaniem to śmiało dawaj. HUBy wychodzą sporo taniej stąd mam małe doświadczenie z MIDami.
Atak_Snajpera
Forumowicz
Posty: 695
Rejestracja: 30 cze 2022, 16:27

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: Atak_Snajpera »

JestęKurierę pisze:
27 cze 2025, 22:58
overconscious pisze:
25 cze 2025, 22:33


Żadne z wymienionych przez ciebie problemów nie występują w salonowych e-bike'ach z mid-drivem i torque sensorem.


Okej, tylko nie każdy ma wyłożyć 20+ tysięcy złotych na taki rower, który ma baterie 600Wh, a za 4,5k custom będzie miał dwa razy większą baterie.
Tak samo serwisowanie takiego roweru jest wielokrotnie droższe i ma dość ograniczone miejsca serwisowe.


Jeśli masz jakąś propozycje budżetową z takim silnikiem, gdzie jeszcze jest opcja zmiany baterii na własną rękę bez problemów z oprogramowaniem to śmiało dawaj. HUBy wychodzą sporo taniej stąd mam małe doświadczenie z MIDami.
Wiesz że są silniki middrive z czujnikiem nacisku takie jak tzdz8/16 toseven dm01/02. To nie są silniki za jakieś kosmiczne pieniądze. Dwa. Fabryczne rowery z silnikiem centralnym można już dostać poniżej 10k zł.


https://www.centrumrowerowe.pl/rowery/elektryczne/suv/
overconscious
Forumowicz
Posty: 54
Rejestracja: 25 cze 2025, 1:36

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: overconscious »

Tak i to trochę jest moim zdaniem denerwujące, że wszystkie elektryki wrzuca się do jednego worka, mimo radykalnych różnic technicznych.
A tymczasem różnica między mid-drive z czujnikiem nacisku, a hub-drive z czujnikiem kadencji (i manetką) jest znacząca.

Te rowery zachowują się zupełnie inaczej i zupełnie inne jest powodowane przez nie też zagrożenie.

Ja testowałem jazdę na swoim rowerze (mid + tensometr), to powiem, że nie osiągam znacząco wyższych maksymalnych prędkości ze wspomaganiem niż bez wspomagania. Różnica będzie marginalna - jakieś może 2km/h.
To co robi różnice, to wyższa prędkość średnia (mogę dłużej utrzymać tempo), dłuższe trasy, wjazdy pod górkę, mniejsze zmęczenie.
I taki był cel zakupu elektryka - nie ściganie się, lecz dłuższe wyjazdy.

Natomiast poczytajcie sobie komentarze przeciwników e-bike'ów. Zawsze powołują się oni na sytuacje i wypadki stworzone przez "manetkowców".
A to ktoś kogoś wyminął na długość łokcia, jadąc 50 km/h (oczywiście na manetce lub na czujniku kadencji).
A to komuś ktoś wrąbał w bok samochodu, bo nie zdążył wyhamować (mocny napędzający silnik hub + chińskie hamulce = wybuchowa kombinacja).
Itp.

Ja na swoim rowerze nawet nie jestem w stanie rozpędzić się do 50 km/h, bo kadencja i przełożenia robią swoje. A ponadto nie mam ochoty załatwić sobie łańcucha i kasety, ani wymieniać ich co miesiąc.

I teraz ja, jeżdżąc jak zupełnie normalny rowerzysta, jestem pakowany do jednego worka z tą e-skuterową patologią.
To właśnie przez tych ludzi jest tymczasem cała ta nagonka na e-rowerzystów, bo kiedyś kontroli w ogóle nie było.

I teraz oni, ci którzy nam te nagonki na e-bike'i załatwili, chcą prawo układać :?:

To jakby pytać nałogowego podpalacza na temat potrzeby stosowania zabezpieczeń przeciwpożarowych, albo kogoś kto napada sklepy z bronią w ręku na temat liberalizacji prawa dostępu do broni.

Sorry, ale jeśli tacy ludzie będą nas reprezentować, to 100% dostaniemy ten rozgrzany pogrzebacz do dupy zamiast sensownego prawa.


PS. I wkurza mnie gadka, że to ludzie a nie rowery tworzą groźne sytuacje.
I co z tego ? Jakby ludzie byli rozsądni, to byśmy mieli ograniczenie do 100 km/h na e-bike i nie było by problemów.
Ale życie pokazało, że nie są i stąd zaczęła się ta cała nagonka w dużych miastach.
A finalny efekt jest taki, że po tyłku dostajemy wszyscy - winni czy niewinni.

pxl666 pisze:
27 cze 2025, 14:14
a ja nie chce kasku i tyle w temacie
Nic głupszego niż kask nie można wymyślić. Ktoś przysoli w wózek z dzieckiem i będzie się bronił, że miał kask ?
Bez żartów.
Chyba, że piesi będą chodzić w kaskach :lol:
Ostatnio zmieniony 28 cze 2025, 1:56 przez overconscious, łącznie zmieniany 1 raz.
c64club
Forumowicz
Posty: 156
Rejestracja: 29 sie 2023, 22:34

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: c64club »

Za przedmówcami, o nazwie:
LEX cośtam - strzał w stopę.
MANETKA - strzał w drugą.

Nazwa akcji i jednocześnie nowa kategoria kategoria "e-rower plus" - jest i jednoznaczność i nazwa dobrze się kojarząca aktywistom miejskim i innym odklejom. Żadnych "agresywnych" nazw w stylu powerbike. I niechby kategoria "plus" rowery o realnie używalnych parametrach. powiedzmy 1kW i 45km/h. Z tym że zakaz wjazdu na DDR i konieczne te same uprawnienia co na motorower. Manetka owszem, to konieczne wyposażenie zarówno e-bike jak i e-bike plus żeby te sprawnie się poruszały. Z tym że manetka nie reagowałaby jeśli nie działałby PAS.

Z propozycjami ograniczeń dodatkowychULTRA OSTROŻNIE

Można spokojnie założyć, że z ewentualnych propozycji, jeśli wejdą, to wejdą tylko te utrudniające, w połączeniu z dotychczasowymi ograniczeniami.
Dlatego niech nawet nie przejdą przez myśl propozycje ograniczania do 20, 15km/h czy jeszcze niższych prędkości "pieszych", przy których łatwiej się wywrócić niż pojechać prosto. Bo jeśli wejdą to nie tylko dla DDR.

OC obowiązkowe - fajnie ale na pewno nie wprowadzą "na osobę" tylko na pojazd (identyfikowalny co do egzemplarza, czyli rejestrowany) i też można spokojnie założyć że obowiązkowa ciągłość OC. Tak jak na wszystko na co dotychczas wprowadzono obowiązkowe OC.

Obowiązkowa rejestracja skończy się niemożnością rejestracji samoróbek, bo de facto tylko fabryczne konstrukcje mogą dostać wyciąg z homologacji. Z doświadczenia znamy tę ścieżkę - rejestracja SAM-ów została obwarowana zaporowymi przepisami, przy czym pojazdy te dostały rykoszetem od przyczepek SAM, które stanowiły realną i silną konkurencje dla Wioli, Gniotpolu i paru innych producentów przyczep (to była realna przyczyna zaostrzenia przepisów dot. SAM-ów). O zarejestrowaniu e-motoroweru własnej konstrukcji można pomarzyć, tak jak obecnie.

I znowu będziemy mieli prawo działające wstecz. Tak jak nagle bezterminowe BT na motorowery (wbijane przecież w ważny DR przez urząd) przestało być wiążące. Już przytoczono
szereg "rowerów", "hulajnóg" które przed 2019r, mogły "legalnie" jeździć po drogach, nagle straciło to prawo, i jest "poza nawiasem", czyli "pojazdem nie dopuszczonym do ruchu"
tak jak to się stało z doczepnymi silnikami spalinowymi (Gnomy i podobne).

=======================================
Nie mogłeś kupić fabrycznego zamiast rzeźbić? Nie mogłem.
JestęKurierę
Nowicjusz
Posty: 3
Rejestracja: 25 cze 2025, 18:13

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: JestęKurierę »

Atak_Snajpera pisze:
27 cze 2025, 23:11
JestęKurierę pisze:
27 cze 2025, 22:58



Okej, tylko nie każdy ma wyłożyć 20+ tysięcy złotych na taki rower, który ma baterie 600Wh, a za 4,5k custom będzie miał dwa razy większą baterie.
Tak samo serwisowanie takiego roweru jest wielokrotnie droższe i ma dość ograniczone miejsca serwisowe.


Jeśli masz jakąś propozycje budżetową z takim silnikiem, gdzie jeszcze jest opcja zmiany baterii na własną rękę bez problemów z oprogramowaniem to śmiało dawaj. HUBy wychodzą sporo taniej stąd mam małe doświadczenie z MIDami.
Wiesz że są silniki middrive z czujnikiem nacisku takie jak tzdz8/16 toseven dm01/02. To nie są silniki za jakieś kosmiczne pieniądze. Dwa. Fabryczne rowery z silnikiem centralnym można już dostać poniżej 10k zł.


https://www.centrumrowerowe.pl/rowery/elektryczne/suv/
Czy tsdz8 / toseven mają czujnik kadencji, czy tylko nacisku?
Czy prawnie czujnik nacisku jest tak samo legalny jak kadencji? obstawiam, że właśnie tylko topowe midy mają jeden i drugi.

15k... "W trybie eMTB adaptacyjny algorytm sam dopasowuje siłę wspomagania do siły nacisku na pedały"
https://www.centrumrowerowe.pl/rower-el ... y-pd48886/

(mocny napędzający silnik hub + chińskie hamulce = wybuchowa kombinacja) - tutaj się zgadzam, że istnieje takie prawdopodobieństwo(może niektóre mają czterytłoki), jednak u nas też pchają podstawowe hamulce hydrauliczne do droższych niby lepszych sprzętów... , niektóre mogą mieć chińskie cztery tłoki :D

nie spotkałem się jeszcze z lataniem 50 km/h obok pieszych przez 80k km w krk, zobacz jak piesi stanowczo za blisko stoją przy przejściu dla pieszych, na światłach i obok nich latają samochody po 40-80 km/h i tu jakoś nie mają problemu, że może im się coś stać ?
nie mam zamiaru niczego usprawiedliwiać, ale popatrz też na pewien fakt pedałując bujasz rowerem(pozycja stojąca) i masz inną kontrole pojazdu, a na manetce właśnie skupiasz się na przejeździe jak najbardziej płynnym i bezpiecznym (jeśli masz jeszcze mózg sprawny i wiesz co robisz)( o dziwo oszczędzasz siły na "właściwą" reakcje w razie w, a jeśli nie znasz tego z praktyki, a znasz tylko teorie, to trochę inaczej to działa ;)
overconscious
Forumowicz
Posty: 54
Rejestracja: 25 cze 2025, 1:36

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: overconscious »

JestęKurierę pisze:
28 cze 2025, 1:38
.... ale popatrz też na pewien fakt pedałując bujasz rowerem(pozycja stojąca) i ....
Ja tylko skromnie zauważam, że nagonka/hejt na elektryki się z czegoś wzięła.

A nagonki na "bujających się rowerzystów" jakoś nie widzę, mimo, że jeżdżą cały czas: https://www.youtube.com/shorts/zdyPgRwe4Ww
Atak_Snajpera
Forumowicz
Posty: 695
Rejestracja: 30 cze 2022, 16:27

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: Atak_Snajpera »

JestęKurierę pisze:
28 cze 2025, 1:38
Atak_Snajpera pisze:
27 cze 2025, 23:11


Wiesz że są silniki middrive z czujnikiem nacisku takie jak tzdz8/16 toseven dm01/02. To nie są silniki za jakieś kosmiczne pieniądze. Dwa. Fabryczne rowery z silnikiem centralnym można już dostać poniżej 10k zł.


https://www.centrumrowerowe.pl/rowery/elektryczne/suv/
Czy tsdz8 / toseven mają czujnik kadencji, czy tylko nacisku?
Czy prawnie czujnik nacisku jest tak samo legalny jak kadencji? obstawiam, że właśnie tylko topowe midy mają jeden i drugi.

15k... "W trybie eMTB adaptacyjny algorytm sam dopasowuje siłę wspomagania do siły nacisku na pedały"
https://www.centrumrowerowe.pl/rower-el ... y-pd48886/

(mocny napędzający silnik hub + chińskie hamulce = wybuchowa kombinacja) - tutaj się zgadzam, że istnieje takie prawdopodobieństwo(może niektóre mają czterytłoki), jednak u nas też pchają podstawowe hamulce hydrauliczne do droższych niby lepszych sprzętów... , niektóre mogą mieć chińskie cztery tłoki :D

nie spotkałem się jeszcze z lataniem 50 km/h obok pieszych przez 80k km w krk, zobacz jak piesi stanowczo za blisko stoją przy przejściu dla pieszych, na światłach i obok nich latają samochody po 40-80 km/h i tu jakoś nie mają problemu, że może im się coś stać ?
nie mam zamiaru niczego usprawiedliwiać, ale popatrz też na pewien fakt pedałując bujasz rowerem(pozycja stojąca) i masz inną kontrole pojazdu, a na manetce właśnie skupiasz się na przejeździe jak najbardziej płynnym i bezpiecznym (jeśli masz jeszcze mózg sprawny i wiesz co robisz)( o dziwo oszczędzasz siły na "właściwą" reakcje w razie w, a jeśli nie znasz tego z praktyki, a znasz tylko teorie, to trochę inaczej to działa ;)
Każdy silnik z tzw. czujnikiem nacisku ma również czujnik kadencji. Oprogramowanie kontrolera dozuje moc na podstawie danych z obu tych czujników. Dwa. W Toseven możesz sobie nawet wyłączyć czujnik nacisku w opcjach i wtedy silnik zachowuje się jak np. Bafang BB02.
Może się kiedyś przydać jak ci się czujnik nacisku zepsuję , a nadal będziesz musiał korzystać ze wspomagania.
tkoko
Forumowicz
Posty: 6251
Rejestracja: 03 maja 2017, 8:07
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: tkoko »

JestęKurierę pisze:
28 cze 2025, 1:38
Czy prawnie czujnik nacisku jest tak samo legalny jak kadencji? obstawiam, że właśnie tylko topowe midy mają jeden i drugi.
Oczywiście, bo jak sama nazwa wskazuje to też jest "Pedal Assistance System/system pomocy pedałowania" . :D
Awatar użytkownika
tas
Administrator
Posty: 3554
Rejestracja: 27 kwie 2017, 15:10
Lokalizacja: Żywiec
Kontakt:

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: tas »

Wrocmy do tematu...
Silniki, sterowniki, BMSy: https://nexun.pl tel: +48 33 50 00 105
Tanie ogniwa: https://e-foton.pl
----------------------
Mój blog o rowerach elektrycznych: http://ebike.nexun.pl
JestęKurierę
Nowicjusz
Posty: 3
Rejestracja: 25 cze 2025, 18:13

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: JestęKurierę »

tas pisze:
28 cze 2025, 20:38
Wrocmy do tematu...
Jestem całkowicie za natychmiastową zmianą nazwy Lex Manetka. Może zróbmy coś w stylu ankiety z najlepszymi wybranymi nazwami ?

może coś w stylu Smarter E-Bike Project?
Awatar użytkownika
pxl666
Forumowicz
Posty: 7228
Rejestracja: 27 cze 2018, 23:05
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: pxl666 »

jaki tam sprytny ? zamiast nazwami się zajmijcie faktycznie tym co ważne... ja bym zaczął od dopuszczalnej vmax 35kmh jak tak już to uwiera . można się opierać na przepisach z USA
Atak_Snajpera
Forumowicz
Posty: 695
Rejestracja: 30 cze 2022, 16:27

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: Atak_Snajpera »

Dobre prawo to proste prawo. Zbanować całkowicie manetkę i przynajmniej sytuacja będzie klarowna. Lubisz manetki to sobie kup skuter spalinowy/elektryczny i trzymaj się zdala od dróg rowerowych. Jeśli ktoś myśli że ustawodawca poluzuje tu cokolwiek to jesteście wyjątkowymi optymistami. Zobaczcie jak heroiczna walka trwa np. ze zniesieniem zmiany czasu. Miało już być zniesione , przyszedł covid i tematu nie ma.
overconscious
Forumowicz
Posty: 54
Rejestracja: 25 cze 2025, 1:36

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: overconscious »

JestęKurierę pisze:
28 cze 2025, 21:52
może coś w stylu Smarter E-Bike Project?
Ja bym proponował coś w stylu Elektryczna Ekologia.

Zauważam bowiem, że dzięki rowerowi elektrycznemu znacznie mniej jeżdżę autem. Czytaj: mniej korków i mniej spalin.

Do roboty, na wizytę, na spotkanie, na serwis. Wszystko teraz załatwiam na e-rowerze, jeśli tylko pogoda dopisuje.
Ale warunek jest jeden - ten rower musi być odblokowany. Rower 25 km/h nie nadaje się jako środek lokomocji.
Słowem: pojeździć po parku TAK, dojechać gdzieś już NIE.

I to nie jest moja odosobniona opinia, bo jak poczytacie komentarze choćby na YT, to większość ludzi dochodzi do tych samych wniosków.
Na dojazdy potrzebne jest te 35 km/h. A jak się ma mid-drive'a i tensometr, to nie ma żadnego dodatkowego zagrożenia. Zwykli kolarze jeżdżą 45 km/h, ale trzeba ostro pedałować. Tak samo jak na moim e-bike'u z tenso.
Poza tym prędkość max to nie prędkość z którą zawsze należy jeździć. Jak się włóczę po DDR 15 km/h, to jak później wjadę na... długą jak okiem sięgnął ulicę, to przyspieszam do 35 km/h.
Tak jest z każdym pojazdem. Samochodem też stoisz w mieście w korku, ale jak wjeżdżasz na drogę szybkiego ruchu, to nadrabiasz.
To jest logiczne. Pojazd powinien być w miarę uniwersalny, a sytuacja na drodze jest zmienna. Nie ma czegoś takiego jak "prędkość optymalna".
Atak_Snajpera pisze:
29 cze 2025, 7:35
Jeśli ktoś myśli że ustawodawca poluzuje tu cokolwiek to jesteście wyjątkowymi optymistami.
Szczerze mówiąc wątpię, że poluzuje cokolwiek. Pewnie nadal jedynym wyjściem będzie "szara strefa" :( , przynajmniej dopóki społeczność elektro-rowerzystów nie urośnie i nie zacznie cisnąć na mądrzejsze rozwiązania.

Teraz to jest rozwiązane trochę w tępy sposób "dajmy 25 km/h wspomagania i wszystkie problemy znikną - wszyscy będą szczęśliwi".

A tymczasem jest wiele innych czynników, nieobjętych przez przepisy:
  • ignorowanie technicznej sprawności roweru, w szczególności układu hamulcowego (dobre opony, amortyzatory, hamulce), którego sprawność radykalnie wpływa na bezpieczeństwo!
  • brak rozróżnień kierowców - brak kart rowerowych, jakichkolwiek uprawnień, rozgraniczeń wieku. Wszyscy pakowani do jednego worka - dzieciak czy wytrawny rowerzysta po 40-tce.
  • brak rozróżnień technicznych między rowerami - tj. elektrycznie napędzanymi (czujnik kadencji, manetka), a elektrycznie wspomaganymi (czujnik nacisku)
  • brak rozróżnień sytuacji na drogach. Przecież rower jeździ nie tylko po ścieżce, ale także po ulicy. Tam nie ma pieszych, są za to motocykle i samochody. Wszyscy jeżdżą szybciej 2-3x szybciej niż te 25 km/h.
  • brak uwzględnienia faktu, że brak wspomagania nie jest tożsamy z limitem prędkości. Ja bez problemu rozpędzam mój e-rower prawie pod 40 km/h, nawet bez wspomagania. Oczywiście to prędkość chwilowa, ale w trakcie wypadku to prędkość chwilowa się liczy.
Gdyby to przyrównać do samochodów, to można by zrezygnować z przeglądów technicznych (kogo obchodzi czy ma sprawne hamulce), zrezygnować z fotoradarów, OC, a tylko dać mechaniczne ograniczenie do 50 km/h (albo jeszcze mniej) i basta. Nic więcej nie trzeba, można się rozejść.

To są rozwiązania prymitywne i na "odwal się". A szkoda, bo w tych realiach zarzyna się rozwój legalnej elektro-rowerowej mobilności.
Jak bowiem wyżej pisałem, rowery 25 km/h nie nadają się do żadnego poważnego transportu.
Przecież pierwsza lepsza chińska hulajka za marne 2 klocki jedzie dziś 45 km/h i tym też można jeździć "do roboty". A na kontrole hulajek nie ma takiej nagonki jak na e-rowery.
Mimo, że hulajki nie mogą jeździć po ulicy (a więc wśród aut i motorów), a rowery już tak.
Atak_Snajpera
Forumowicz
Posty: 695
Rejestracja: 30 cze 2022, 16:27

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: Atak_Snajpera »

Nie wyobrażam sobie jazdy hulajnogą do pracy i to jeszcze w okresie jesienno-zimowym. 25km/h nie nadaje się na dojazdy do pracy? Bo co? Wbrew pozorom średnia prędkość wcale tak dużo nie rośnie po zdjęciu blokady prędkości. 5min w tą czy wewte nie robi mi różnicy.
overconscious
Forumowicz
Posty: 54
Rejestracja: 25 cze 2025, 1:36

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: overconscious »

Atak_Snajpera pisze:
30 cze 2025, 11:14
Nie wyobrażam sobie jazdy hulajnogą do pracy i to jeszcze w okresie jesienno-zimowym.
To lepiej zacznij to sobie wyobrażać. Znam osobę co już parę lat temu dojeżdżała do pracy hulajką 10 km w jedną stronę. Choć fakt, że kosztowała wtedy 7k.
Atak_Snajpera pisze:
30 cze 2025, 11:14
25km/h nie nadaje się na dojazdy do pracy? Bo co?
Bo prędkość 25 km/h jest niewielka i regularnie się ją przekracza, bez względu na to czy masz odblokowany e-rower czy nie. Wie o tym każdy rowerzysta, a nawet nie-rowerzysta który zrobi 2-3 jazdy testowe na markowym e-bike'u.

Problem polega na tym, że po przekroczeniu 25 km/h masz pod sobą po prostu ciężkiego kloca. Jakbyś jechał na zupełnie zwykłym rowerze, z przyspawanym imadłem dla zwiększenia jego wagi.
To zaś kłóci się z ideą elektrycznego wspomagania, które jest po to bym dojechał niezmęczony i niespocony.

Zwykłe rowery zaczynają się tymczasem od wag mniej niż 8 kg, a e-rowery od 24 kg. Z doświadczenia natomiast wiem, że nie ma nic ważniejszego niż waga na dłuższe trasy.

Oczywiście na upartego wszystko się da. Ale znowu: po co ?
Po co kupować w ogóle taki e-rower, skoro w jego cenie można kupić 2 inne urządzenia: zwykły rower + skuter spalinowy, zwykły rower + hulajka, itp.
Masz 2 urządzenia dobre w swoim fachu, zamiast jednego "do wszystkiego / do niczego".
mackwac
Nowicjusz
Posty: 4
Rejestracja: 28 wrz 2020, 13:25

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: mackwac »

A ja mam, drodzy koledzy , propozycję nie do odrzucenia. Poniżej szczegóły....

Jak wszystkim wam pewnie wiadomo , prawo w tym kraju tworzą tzw. "politycy" poprzez swoje zbrojne ramię, czyli parlament.
Wiadomo też powszechnie, że wyżej wymienieni nie podejmą żadnej decyzji (czytaj: zmian w prawie), jeżeli nie mają w tym interesu.
Nie zrobi na nich wrażenia jakieś forum z całym zbiorem bardziej lub mniej (na ogół mniej) poważnych pomysłów modyfikacji istniejących przepisów.
Jedynym czynnikiem, który może mieć wpływ na decyzję owej grupy jest nasze poparcie lub jego brak (wybory za 2,5 roku).
Musimy więc mieć STOWARZYSZENIE. Zarejestrowane, prężnie działające, wiedzące, czego chce i co najważniejsze - bardzo liczne.
Zakładam, że użytkowników wszelkiej maści pojazdów elektrycznych jest w naszym pięknym kraju przynajmniej 100 tysięcy. Wielu pewnie chciałoby zmian obowiązującego prawa. Tylko tak liczna reprezentacja spowoduje, że tzw. "politycy" będą się liczyć z naszą opinią. Pospolite ruszenie na jakiś krakowski sejmik - z całym szacunkiem - nic nie da, i po prostu rozbije się o skały. Jeżeli nie będzie nas widać w przestrzeni publicznej - niczego niestety nie zmienimy. Zakładam, że są wśród nas ludzie (najlepiej prawnicy), którzy będą w stanie sprawnie to zorganizować, do czego gorąco zachęcam.
Awatar użytkownika
pxl666
Forumowicz
Posty: 7228
Rejestracja: 27 cze 2018, 23:05
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: pxl666 »

o stowarzyszeniu pisałem już daaaawno.
btw . mam rowery w midach na bafangu m600 m500 I m510 . spokojnie się leci ponad 25kmh na kagancu. owszem lekko się czuje mase ale po płaskim to nie jest jakieś kowadlo
Mariagna
Nowicjusz
Posty: 0
Rejestracja: 01 lip 2025, 17:27

Re: "Lex manetka" - zmiana przepisów dot. rowerów elektrycznych

Post autor: Mariagna »

Legalizacja manetki gazu, moc 1000w
Zablokowany