Przypominam sponsorom reklam o deklaracjach dotyczących zlotu 2019.

Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Dział zawiera dane techniczne oraz informacje o ładowaniu akumulatorów litowych i ich pochodnych
Witt
Posty: 102
Rejestracja: 25 kwie 2018, 12:35

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: Witt » 30 maja 2018, 1:28

sambor pisze:
18 maja 2018, 21:16
Właśnie zrobiłem plaster
No nie wiem Sambor, jak tak popatrzyłem na te Twoje "rozlane kropki na minusach" to widzę, że to pod wpływem wstrząsów może się oderwać. Może to kwestia zdjęcia, ale ja bym chyba te luty poprawił.

Awatar użytkownika
WojtekErnest
Posty: 977
Rejestracja: 02 maja 2017, 20:52
Lokalizacja: Warszawa

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: WojtekErnest » 30 maja 2018, 7:02

Witt pisze:
30 maja 2018, 1:19
Ale czekam z niecierpliwością na te 2 materiały wideo z Waszych testów. Wojtek a Ty robiłeś test przepalania się tej Twojej srebrzanki?
Nie, nie robiłem. Bardziej zwracałem uwagę na szybkość montażu/lutowania i serwis, a przy tym na zabezpieczenie, przed naciskiem na styki, podczas np wciskania w ciasne obudowy. Cienki styk to łatwe i pewne lutowanie zarówno przy + jak i -. A srebrzanka to kilka razy lepszy styk,RW.
Wcześniej : Pomógł 67 razy, postów 3,1+ tys. - wiadomo gdzie ...:-)

Awatar użytkownika
sambor
Posty: 409
Rejestracja: 06 mar 2018, 15:56
Lokalizacja: Kielce

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: sambor » 30 maja 2018, 9:05

Witt pisze:
30 maja 2018, 1:28
sambor pisze:
18 maja 2018, 21:16
Właśnie zrobiłem plaster
No nie wiem Sambor, jak tak popatrzyłem na te Twoje "rozlane kropki na minusach" to widzę, że to pod wpływem wstrząsów może się oderwać. Może to kwestia zdjęcia, ale ja bym chyba te luty poprawił.
Chyba mało miałeś do czynienia z lutowaniem... Ja lutuję od dziecka. Gdyby to był sztywny drut miedziany to pod wpływem wstrząsów mógłby się oderwać. A to jest linka, która pracuje.

Luty sa na tyle mocne, że można złapać cęgami za linkę, podnieść baterię i się nie oberwie.

Kropki cyny są celowo małe. Duża rozlana kropla cyny = dużo ciepła na blaszkę minusa, co nie jest wskazane. To jest żmudna, staranna robota. Każdy lut oglądam pod lupą. Bateria 65 ogniw zajmuje 10 godzin pracy. W tym czasie można zgrzać ze 4-5 pakietów. Nie jest o zatem czynność prostsza niż zgrzewanie jak niektórzy uważają.
Ostatnio zmieniony 30 maja 2018, 10:17 przez sambor, łącznie zmieniany 2 razy.

Awatar użytkownika
sambor
Posty: 409
Rejestracja: 06 mar 2018, 15:56
Lokalizacja: Kielce

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: sambor » 30 maja 2018, 9:47

Test będzie. Segreguję ogniwa do testu.
Uszkodzenie mechaniczne jednego, dwóch, trzech ogniw spowoduje odcięcie tego ogniwa na jego bezpieczniku. Jeśli wystąpi wzrost temperatury tego ogniwa, to wyłącznie z jego własnej energii. Reszta się uratuje, o ile sąsiednie ogniwa nie rozgrzeją się zbyt mocno i również nie dostaną zwarcia

Awatar użytkownika
Goliath
Posty: 680
Rejestracja: 25 lut 2018, 1:02
Lokalizacja: Izabelin-Dziekanówek

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: Goliath » 30 maja 2018, 10:36

sambor pisze:
30 maja 2018, 9:47
Test będzie. Segreguję ogniwa do testu.
Liczę na jakieś spektakularne filmiki z testów :D

Witt
Posty: 102
Rejestracja: 25 kwie 2018, 12:35

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: Witt » 30 maja 2018, 13:21

sambor pisze:
30 maja 2018, 9:05
Witt pisze:
30 maja 2018, 1:28
sambor pisze:
18 maja 2018, 21:16
Właśnie zrobiłem plaster
No nie wiem Sambor, jak tak popatrzyłem na te Twoje "rozlane kropki na minusach" to widzę, że to pod wpływem wstrząsów może się oderwać. Może to kwestia zdjęcia, ale ja bym chyba te luty poprawił.
Chyba mało miałeś do czynienia z lutowaniem... Ja lutuję od dziecka. Gdyby to był sztywny drut miedziany to pod wpływem wstrząsów mógłby się oderwać. A to jest linka, która pracuje.
Dlaczego każdą wypowiedź zaczynasz od zdania, że coś robisz lepiej. Też lutuję od dziecka i co z tego skoro lutowanie a lutowanie to dwa różne światy. Nie kwestionuj na starcie czyjegoś doświadczenia. Widze mikropole na minusie i napewno nie rozlaną kropkę o której tyle piszesz. I dlatego na to zwróciłem Ci uwagę, że to przy wibracjach (kostka/nierówny stary ddr) może pęknąć.

Chętnie zobaczę Twoje praktyczne testy, bo jeśli to będzie jak opisujesz skuteczne to sam zmodyfikuje przynajmniej największy swój pakiet 10s8p

Awatar użytkownika
sambor
Posty: 409
Rejestracja: 06 mar 2018, 15:56
Lokalizacja: Kielce

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: sambor » 30 maja 2018, 14:44

Ogniwa w koszykach muszą być na ścisk. A jeśli wibrują, to połączenie jest giętkie i nie obrywa lutu. Prędzej oberwie się sztywny zgrzew wskutek wibracji, niż giętki kabel. Po Twoich wypowiedziach widać, że słabo znasz się na lutowaniu w elektronice. W małych urządzeniach elektronicznych pełno jest kabelków, które sa przylutowane i nie odrywają się.

Kropka nie jest duża i rozlana celowo. Dyfuzja na kółku 3 mm jest wykonana przez szuranie grotem. Kiedy się to umie robić, to widać czy cyna zdyfundowała, czy tylko się przykleiła. Duża ilość cyny, to duża ilość ciepła. Chcąc chociażby rozlutować trzeba dostarczyć wielką ilość ciepła na wielką ilość cyny.

Btw - Ty zacząłeś od krytyki moich lutów. Ktoś z zewnątrz czytając ten wątek może nabrać nieufności. Tymczasem jako doświadczony elektronik wiem co robię. Jeden rower jeździ już rok i nic się nie dzieje. Luty nie odpadają :p

A odnośnie utraty pojemności ogniwa podczas lutowania. Być może demonizujemy temat. Robię właśnie test pojemności przed i po lutowaniu

Witt
Posty: 102
Rejestracja: 25 kwie 2018, 12:35

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: Witt » 30 maja 2018, 15:54

sambor pisze:
30 maja 2018, 14:44
Ogniwa w koszykach muszą być na ścisk. A jeśli wibrują, to połączenie jest giętkie i nie obrywa lutu.
Przecież nic nie pisałem o koszykach:)
sambor pisze:
30 maja 2018, 14:44
Po Twoich wypowiedziach widać, że słabo znasz się na lutowaniu w elektronice. W małych urządzeniach elektronicznych pełno jest kabelków, które sa przylutowane i nie odrywają się.
Oj sambor, sambor a Ty swoje, to nie jest krytyka tylko pytanie.
sambor pisze:
30 maja 2018, 14:44
Btw - Ty zacząłeś od krytyki moich lutów. Ktoś z zewnątrz czytając ten wątek może nabrać nieufności. Tymczasem jako doświadczony elektronik wiem co robię. Jeden rower jeździ już rok i nic się nie dzieje. Luty nie odpadają :p
Nie ktrytykuję? tylko zadaję koleżeńskie pytanie.

Wróćmy lepiej do "progów" przepalania się Twoich rozwiązań, jak będziesz mógł zrobić jakikolwiek test i pokazać go to będzie dla wielu bardzo pomocne.

Awatar użytkownika
sambor
Posty: 409
Rejestracja: 06 mar 2018, 15:56
Lokalizacja: Kielce

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: sambor » 30 maja 2018, 16:08

Progi przepalania są wiadome z góry. Cytuję: "stopka powinna przepalać się w ciągu 10 sekund, przy przepływie prądu 2,75 razy większego od nominalnego stopki, zaś w ciągu godziny, przy prądzie większym 2 razy od nominalnego. Powinna wytrzymać w ciągu godziny bez przepalania się, prąd 1,5 razy większy od nominalnego"
44A - w ciągu 10 sek
Prąd zwarciowy pojedynczego ogniwa to 100-130A. Kiedy jest 10p to może być i 1000A. Więc bezpiecznik z pewnością odetnie z ułamku sekundy resztę ogniw z celi. Nota bene gdyby poszedł taki prąd przez ogniwo od "sąsiadów" to spodziewać się należy wybuchu ogniwa. Moc 40kW w ułamku sekundy zagotuje elektrolit ze spektakularnym wybuchem
Test ma raczej pokazać czy uszkodzenie pojedynczego ogniwa i jego zagrzanie się do temp np. 200-300 st. nie uszkodzi sąsiednich ogniw. Bezpiecznik się przepali, ogniwa z celi zostaną rozłączone i nie narażone na gwałtowne wyładowanie, ale pozostaje wysoka temperatura z energii rozładowania delikwenta...
Ostatnio zmieniony 30 maja 2018, 16:18 przez sambor, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
sambor
Posty: 409
Rejestracja: 06 mar 2018, 15:56
Lokalizacja: Kielce

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: sambor » 30 maja 2018, 16:13

Witt pisze:
30 maja 2018, 15:54
sambor pisze:
30 maja 2018, 14:44
Ogniwa w koszykach muszą być na ścisk. A jeśli wibrują, to połączenie jest giętkie i nie obrywa lutu.
Przecież nic nie pisałem o koszykach:)
Co może wibrować jeśli nie ogniwa w koszykach?

Witt
Posty: 102
Rejestracja: 25 kwie 2018, 12:35

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: Witt » 30 maja 2018, 16:16

Jestem ciekaw :) Twoich testów praktycznych na przepalenie. Koniecznie zrób jakieś wideo, podpiętymi pomiarami prądów.

Awatar użytkownika
sambor
Posty: 409
Rejestracja: 06 mar 2018, 15:56
Lokalizacja: Kielce

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: sambor » 30 maja 2018, 16:23

Prądów chwilowych nie sposób zmierzyć. Bezpieczniki są oryginalne, więc nie ma sensu ich sprawdzać. Będę robił wyłącznie zwarcie, a to jest trudne do zmierzenia

Witt
Posty: 102
Rejestracja: 25 kwie 2018, 12:35

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: Witt » 30 maja 2018, 16:25

Pytam jako "laik" to jak sprawdziłeś skuteczność swojego rozwiązania?

Awatar użytkownika
sambor
Posty: 409
Rejestracja: 06 mar 2018, 15:56
Lokalizacja: Kielce

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: sambor » 30 maja 2018, 16:29

Nie rozumiem pytania. Skuteczność bezpiecznika mam mierzyć? Po co?

Witt
Posty: 102
Rejestracja: 25 kwie 2018, 12:35

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: Witt » 30 maja 2018, 16:31

Skuteczność bezpiecznika wlutowanego w zestaw baterii, pomiar prądów płynących autentycznie na zwarciu vs długość paska bezpiecznika lub choćby obciążenie jakimś dużym autentycznym prądem, pomiar temperatury paska i baterii, które mają bezpośredni wpływ na otoczenie. Bateria będzie nagrzewać się wolniej od tego paska i napewno nie do takich temperatur.

Awatar użytkownika
sambor
Posty: 409
Rejestracja: 06 mar 2018, 15:56
Lokalizacja: Kielce

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: sambor » 30 maja 2018, 16:38

Kiedy przylutuję kabel z punktu A do punktu B, to nie muszę sprawdzać rozwiązania czy przewodzi prąd :) W przypadku bezpieczników źródłem poznania jest również logika.
Nie da się mierzyć prądów zwarcia, bo każdy bocznik pomiarowy jest stosunkowo dużą opornością pogarszającą parametry zwarcia. Prądy zwarciowe są podane przez producenta. Sanyo GA ma na przykład 130A. Nie potrzeba udowadniać, że bezpiecznik działa i przy jakim prądzie. Wystarczy mieć wiedzę, że nie przepali się w normalnym użytkowaniu (5A) i przepali się w przypadku zwarcia niemal bezzwłocznie (prąd 100A wyzwoli na nim ciepło 80W)
Długość paska bezpiecznika jest jednakowa. Gdybyś przeczytał cały wątek, to byś wiedział, że to oryginalny bezpiecznik, nie cięty z drutu. Każdy pasek ma przewężoną stopkę długości 10mm. Proponuję nie zaśmiecać dalej wątku, bo już jest za długi i mało kto ma chęć czytać całość.

Awatar użytkownika
sambor
Posty: 409
Rejestracja: 06 mar 2018, 15:56
Lokalizacja: Kielce

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: sambor » 30 maja 2018, 16:55

Witt pisze:
30 maja 2018, 16:31
Bateria będzie nagrzewać się wolniej od tego paska i napewno nie do takich temperatur.
Proszę czytać wątek ze zrozumieniem, bo nie sposób prostować po raz n-ty dementować tych samych głupot. Proszę porównać rezystancje paska i ogniwa.

Nie dalej jak wczoraj podawałem wartości mocy cieplnej. Podam jeszcze raz dla 5A.
ciepło bezpiecznika - 5 x 5 x 0,008 Ohm = 0,2W
ciepło baterii - 5 x 5 x 0,050 Ohm = 1,25W

0,25W to każdy zwykły emaliowany opornik ma moc znamionową i jest przy takiej mocy zaledwie ciepły.

djmarcin56
Posty: 254
Rejestracja: 19 lut 2018, 14:37
Lokalizacja: Bydgoszcz

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: djmarcin56 » 30 maja 2018, 20:03

Też jestem ciekawy jakiś testów praktycznych a nie tylko teoretyzowania.
Co do prądów to jasne, że można zmierzyć amperomierzem te zwarciowe jak i te płynące cały czas, są amperomierze które rejestrują maksymalny prąd płynący przez ułamek sekundy własnie do takich testów między innymi.
Brak podkładek na plusach uważam za duży minus i nie ma na to usprawiedliwienia niech tam sobie każdy robi jak chce ale ich koszt to grosze w stosunku do całej baterii i są bardzo łatwo dostępne.

Awatar użytkownika
sambor
Posty: 409
Rejestracja: 06 mar 2018, 15:56
Lokalizacja: Kielce

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: sambor » 01 cze 2018, 9:18

Nie chce mi się udowadniać, że królik nie jest kozą :) Jak ktoś nie wie ile to 0,2W, to trudno. Miałem zrobić fotkę oporniczka 0,25W i bezpiecznika 16A, ale nie chce mi się. Na logikę bezpiecznik 16A ma wytrzymywać 15A i nie stopić plastykowego trzonu. Przy 15A grzanie wynosi 1,8W, czyli 9 razy (!) więcej. A tu jest maks. 5A, ciepło 0,2W.

Podkładki daje się pod taśmę. Bywa, że zgrzew się mocno nagrzeje (jest słaby, duża rezystancja). Nagrzana taśma rozpuszcza izolację, zwarcie biegunów i wielkie bum. Tu nie ma takiej możliwości. Sam fakt nagrzewania taśmy to już poważna usterka dyskwalifikująca baterię w dłuższej perspektywie - nierówny pobór, rozjazdy itd.

Tu nie ma możliwości nagrzewania się. To jest jasne jak kulistość ziemi.
Ostatnio zmieniony 01 cze 2018, 9:52 przez sambor, łącznie zmieniany 1 raz.

Awatar użytkownika
sambor
Posty: 409
Rejestracja: 06 mar 2018, 15:56
Lokalizacja: Kielce

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: sambor » 01 cze 2018, 9:45

Zaczynam kumać, czego koledzy nie rozumieją. Nagrzewanie się taśmy i topienie izolacji plusa... To nie rezystancja taśmy.
Nie taśma jest źródłem ciepła, a malutki. utleniony z czasem zgrzew. Przewodzenie takiego utlenionego punkciku jest na granicy przewodzenia, może być łukiem jak spawanie, nagrzewać się do kilkuset stopni.

Lutowanie to proces przenikania (dyfuzji atomów). Styk jest duży, a właściwie nie ma styku. Powstaje jednolity przewodnik.

Każdy styk to określona rezystancja, bo powierzchnia przylegania jest bardzo niedokładna, pokryta nieprzewodzącymi tlenkami, tłuszczami itp. Resystancje styków najniższe to kilkadziesiąt miliomów, a mogą być nawet rzędu oma.

Awatar użytkownika
WojtekErnest
Posty: 977
Rejestracja: 02 maja 2017, 20:52
Lokalizacja: Warszawa

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: WojtekErnest » 01 cze 2018, 10:41

Ja nie widzę problemu że przy lutowaniu brak podkładki coś pogorszy (No może poza nieudanym chlapnieciem cyny).
Brak podkładki lub izolatora np z preszpanu, czyni go mniej odpornym na ew zgniecenie, zblizenie stykow przy wyjmowaniu, operacjach serwisowych na pakiecie.
A więc, mnie nie chodzi o temperaturę czy normalną eksploatację.
Wcześniej : Pomógł 67 razy, postów 3,1+ tys. - wiadomo gdzie ...:-)

Awatar użytkownika
sambor
Posty: 409
Rejestracja: 06 mar 2018, 15:56
Lokalizacja: Kielce

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: sambor » 01 cze 2018, 11:02

Mam w pracy bezpiecznik i opornik 0,25W i zrobiłem fotkę
Bezpiecznik 16A na plastykowym trzonie. Może rozwieje to wreszcie wątpliwości czy może się grzać przy 5A wydzielając 0,2W ciepła,

które z powodzeniem wytrzymuje kilka razy mniejszy oporniczek emaliowany
Załączniki
MSGR_PHOTO_FOR_UPLOAD_1527842361408.jpg_1527842372456.jpeg

Witt
Posty: 102
Rejestracja: 25 kwie 2018, 12:35

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: Witt » 01 cze 2018, 14:57

Sambor to ja jak Henio uparcie do końca, bo temat jest bardzo ciekawy, ale ja czuję w tym rozwiązaniu niepewność co do występujących temperatur skrajnych przy "awaryjnej pracy tego rozwiązania".
Kabel do balanser 0,25mm2 ma minimalną oporność. Ale gdy "przez przypadek" podczas wkładania baterii do skrzynki przetarł się i połączył z ogniwem, w 0,5 sekundy stopił się cały, zaczął się nagrzewać niemiłosiernie. Tu podczas "zadziałania" też są wysokie temperatury. W zasadzie pytanie od samego początku co wtedy dzieje się wokół tego bezpiecznika, na jakiej długości sie przepala, czy się nie odkształca i nie łączy się np. z innym miejscem na ogniwie.

Awatar użytkownika
sambor
Posty: 409
Rejestracja: 06 mar 2018, 15:56
Lokalizacja: Kielce

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: sambor » 01 cze 2018, 15:11

Przez kabel do balansera gdy się przetrze zrobi zwarcie, może popłynąć prąd zwarcia, a nie prąd pracy. Np. 500A wydzielające 300W mocy.

Co się dzieje ze stopką topikiem? Widziałem kiedy się blaszka przepaliła wskutek przypadkowego zetknięcia pilnikiem dwóch cel. Kilka, czy kilkanaście drobnych kropek. Przewężenie ma 10 mm cienkiej blaszki. Niewiele materiału do stopienia.
Nawet jeśli się odkształci, zetknie z innym miejscem ogniwa, to tym bardziej, tym szybciej się stopi. Bo to jest bezpiecznik, cienka topikowa blaszka, nie kabel. Podczas normalnej pracy nie ma prawa się rozgrzać. To zerojedynkowe. Albo praca normalna, maks 5A(0,2W ciepło niewyczuwalne), albo zwarcie i prąd większy niż 50-100A, przepalający w ułamku sekundy stopkę. Żadnych stanów pośrednich np. 20A i blaszka grzeje 3,5W roztapiając folię, izolację, wygina się itp.
Ostatnio zmieniony 01 cze 2018, 15:25 przez sambor, łącznie zmieniany 3 razy.

Witt
Posty: 102
Rejestracja: 25 kwie 2018, 12:35

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: Witt » 01 cze 2018, 15:15

O i to jest konkret, dziękuję

wit
Posty: 136
Rejestracja: 19 lut 2018, 11:42
Lokalizacja: Skierniewice

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: wit » 01 cze 2018, 21:12

stan pośredni nieustalony. bezpiecznik się przepala a z tej blaszki pryskają malutkie kropelki rozgrzane do tysiąca stopni... przetapiają wszelkie folie i koszulki jak na nie prysną. W razie pecha pryśnie akurat w miejsce styku dwóch ogniw koszulkami i tam się wtopi...

dlatego taki bezpiecznik powinien być w jakiejś własnej obudowie -żeby ewentualne kropelki zostały w środku. Albo od czoła ogniw na kawałku płytki z laminatu, oddzielony plastikiem koszyków od ogniw itp. żeby coś zasłaniało delikatne elementy od lecących kropelek metalu.

Awatar użytkownika
WojtekErnest
Posty: 977
Rejestracja: 02 maja 2017, 20:52
Lokalizacja: Warszawa

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: WojtekErnest » 02 cze 2018, 6:01

Ale Panowie, trzeba jeszcze brać element prawdopodbieństwa. Tesla ma 107P a my 5-20-tu... A jeszcze do tego ma być przypadek "z tej blaszki pryskają malutkie kropelki rozgrzane do tysiąca stopni". Więc twierdzę że znacznie b.prawdopodobna jest inna awaria aku która może być przyczyną pożaru:
- wypadek, zgniecenie
- wstrząsy
- awaria BMS, zasilacza
- przetarcie przewodów
- uszkodzenie sterownika.
A krótkie i cienkie połączenia nie są niebezpieczne w razie problemów z aku.
Mały przykład z internetu.
Załączniki
power_wall-5.JPG
Ostatnio zmieniony 02 cze 2018, 11:35 przez WojtekErnest, łącznie zmieniany 1 raz.
Wcześniej : Pomógł 67 razy, postów 3,1+ tys. - wiadomo gdzie ...:-)

wit
Posty: 136
Rejestracja: 19 lut 2018, 11:42
Lokalizacja: Skierniewice

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: wit » 02 cze 2018, 10:30

i tu masz bardzo ładnie zabezpieczone przed "pryśnięciem"

Prawo Murphy`ego - "jeśli coś może pójść nie tak -to pójdzie"

Awatar użytkownika
sambor
Posty: 409
Rejestracja: 06 mar 2018, 15:56
Lokalizacja: Kielce

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: sambor » 02 cze 2018, 13:02

Te drobne kropelki są tak drobne, że nie są w stanie niczego zawrzeć ani stopić cienkiej koszulki

Awatar użytkownika
WojtekErnest
Posty: 977
Rejestracja: 02 maja 2017, 20:52
Lokalizacja: Warszawa

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: WojtekErnest » 02 cze 2018, 15:29

Stopić to sie stopia, ale zrobić mostek zwarciowy to b.watpie.
Wcześniej : Pomógł 67 razy, postów 3,1+ tys. - wiadomo gdzie ...:-)

Klaus
Posty: 25
Rejestracja: 23 maja 2018, 1:19
Lokalizacja: Jabłonna
Kontakt:

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: Klaus » 05 cze 2018, 2:59

WojtekErnest pisze:
02 cze 2018, 6:01
Ale Panowie, trzeba jeszcze brać element prawdopodbieństwa. Tesla ma 107P a my 5-20-tu... A jeszcze do tego ma być przypadek "z tej blaszki pryskają malutkie kropelki rozgrzane do tysiąca stopni". Więc twierdzę że znacznie b.prawdopodobna jest inna awaria aku która może być przyczyną pożaru:
- wypadek, zgniecenie
- wstrząsy
- awaria BMS, zasilacza
- przetarcie przewodów
- uszkodzenie sterownika.
A krótkie i cienkie połączenia nie są niebezpieczne w razie problemów z aku.
Mały przykład z internetu.
Tesla ma 6S74P 444 ogniwa na pakiet.
:idea: Zajmuję się akumulatorami Li Ion. :idea:
Sprzedaje akumulatory nowe, rozpakietowane i używane. Zapraszam na naszą stronę internetową i do kontaktu mailowego baterie18650.pl@gmail.com :idea:

Klaus
Posty: 25
Rejestracja: 23 maja 2018, 1:19
Lokalizacja: Jabłonna
Kontakt:

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: Klaus » 05 cze 2018, 3:01

A myśleliście może o uzywaniu migomatu do tworzenia tego typu zabezpieczen. (Mysle o dospawaniu drutu tak jak to sie ma w wypadku zgrzewarek punktowych z automatycznie podawanym drutem).
:idea: Zajmuję się akumulatorami Li Ion. :idea:
Sprzedaje akumulatory nowe, rozpakietowane i używane. Zapraszam na naszą stronę internetową i do kontaktu mailowego baterie18650.pl@gmail.com :idea:

Awatar użytkownika
Goliath
Posty: 680
Rejestracja: 25 lut 2018, 1:02
Lokalizacja: Izabelin-Dziekanówek

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: Goliath » 07 cze 2018, 0:56

Klaus pisze:
05 cze 2018, 3:01
A myśleliście może o uzywaniu migomatu do tworzenia tego typu zabezpieczen. (Mysle o dospawaniu drutu tak jak to sie ma w wypadku zgrzewarek punktowych z automatycznie podawanym drutem).
Zrób pierwowzór /wrzuć kilka fotek tutaj/ i poddaj go testom... chętnie zobaczę jak coś takiego się sprawuje 8-)

Awatar użytkownika
sambor
Posty: 409
Rejestracja: 06 mar 2018, 15:56
Lokalizacja: Kielce

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: sambor » 05 wrz 2018, 13:40

Migomat migomatem, a ja tu sobie misternie, drucik po druciku, przylutowalem następną skrzyneczkę energii 😋
Mierzyłem kilka ogniw przed i po lutowaniu. Nie tracą pojemności. Moja lutownica jest mocna, grzanie 2-3 sekundy w punkcik o średnicy 2-3 mm. Sekundę po odjęciu blaszka minusa ledwo ciepła.
Gdy grzać słabą lutownicą, to 20-40 sekund. Przyjaciel mój, też elektronik lutowal i wg jego wypowiedzi wcale się łatwo nie lutuje, dłużej grzał niż 3 sek.
Załączniki
MSGR_PHOTO_FOR_UPLOAD_1534413843171.jpg_1534413846262.jpeg

scuda
Posty: 271
Rejestracja: 24 lut 2018, 21:49

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: scuda » 04 lis 2018, 13:14

Podales prad zwarcia Sanyo 100-130 A, tyle to ogniwo jest w stanie oddac energi. Ale nie wiesz bez testow ile ogniwo zwarte/uszkodzone w pakiecie bedzie pobieralo amperow, czyli nie wiadomo jaki bedzie opor zwartego ogniwa. Bo jesli zwarcie bedzie mialo wiekszy opor to bezpiecznik bardziej zaszkodzi grzejac siebie i dookola wszystko. I jeszcze pozostaje kwestia, bezpiecznik sie przepalil ale ogniwo zwarte dalej sie grzeje samo od siebie. Przetapia koszyk robi dalej ambaras i lipa ;/

Awatar użytkownika
sambor
Posty: 409
Rejestracja: 06 mar 2018, 15:56
Lokalizacja: Kielce

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: sambor » 04 lis 2018, 18:42

16A x 3,6V = 57W
Tyle może się w grzać maksimum w najbardziej niesprzyjającej sytuacji gdy prąd z sąsiednich ogniw jeszcze nie przepala bezpiecznika.
Bezpiecznik może się grzać maksimum 2W przy tym prądzie czyli tyle co nic. Prąd większy go stopi. P=I x I x R (I=16A, R bezp = 0,008 Ohm)
Oczywiście, że ogniwo może samo z siebie się rozgrzać swoim zwarciem wewnętrznym. Nie możne tego zabezpieczyć w żaden sposób
Ale zastosowanie bezpieczników ZNACZNIE ogranicza prawdopodobieństwo katastrofy

Awatar użytkownika
WojtekErnest
Posty: 977
Rejestracja: 02 maja 2017, 20:52
Lokalizacja: Warszawa

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: WojtekErnest » 04 lis 2018, 22:31

sambor pisze:
05 wrz 2018, 13:40
Przyjaciel mój, też elektronik lutowal i wg jego wypowiedzi wcale się łatwo nie lutuje, dłużej grzał niż 3 sek.
Podany wyżej przykład lutowania, nie zawiera bezpiecznika. Dla przypomnienia, bezpiecznik jest wtedy gdy chroni (odłącza) pojedyńcze ogniowo od segmentu równoległego, czyli musi byc znacznie cieńszy od szyny prądowej. A na powyższym obrazku drut jest jednakowej grubości.
Bezpiecznik maja np takie pakiety :
Załączniki
EM3EV-4.JPG
Tesla-druciki.JPG
EM3EV-4.JPG
dobry-lut-zbliz.JPG
Wcześniej : Pomógł 67 razy, postów 3,1+ tys. - wiadomo gdzie ...:-)

Awatar użytkownika
sambor
Posty: 409
Rejestracja: 06 mar 2018, 15:56
Lokalizacja: Kielce

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: sambor » 04 lis 2018, 22:40

WojtekErnest pisze:
04 lis 2018, 22:31
Podany wyżej przykład lutowania, nie zawiera bezpiecznika. Dla przypomnienia, bezpiecznik jest wtedy gdy chroni (odłącza) pojedyńcze ogniowo od segmentu równoległego, czyli musi byc znacznie cieńszy od szyny prądowej. A na powyższym obrazku drut jest jednakowej grubości.
Bezpiecznik maja np takie pakiety :
Jeśli masz na myśli moją fotkę, to tam są bezpieczniki topikowe 16A. jest to cieniutka blaszka i na fotce może się wydawać że jest jednakowej grubości

Awatar użytkownika
WojtekErnest
Posty: 977
Rejestracja: 02 maja 2017, 20:52
Lokalizacja: Warszawa

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: WojtekErnest » 04 lis 2018, 22:50

Trudno to uznać za SZYNĘ PRĄDOWĄ + jednakowy bezpiecznik na kazdym ogniwie,,,,
Załączniki
Sambor-.JPG
Wcześniej : Pomógł 67 razy, postów 3,1+ tys. - wiadomo gdzie ...:-)

Awatar użytkownika
sambor
Posty: 409
Rejestracja: 06 mar 2018, 15:56
Lokalizacja: Kielce

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: sambor » 04 lis 2018, 23:00

Tu nie ma szyny prądowej. Właśnie cały myk polega na tym, że szyna prądowa nie jest potrzebna. Było to opisane w tym wątku. Prądy rozkładają się równolegle w każdej nitce, a połączenie pomiędzy minusami służy w zasadzie tylko balansowaniu :) Szyna prądowa będzie dodawać rezystancję i różnicować rezystancje w różnych odległościach. Tu tego problemu w ogóle nie ma. Tu są nitki. To jest w zasadzie 13s1p razy 5

Szyna prądowa jest tylko na minusie całej baterii ( z drugiej strony) Twoje fotki Wojtku pokazują coś zupełnie innego
Bezpieczniki są oczywiście jednakowe. Nie mów, że mają być różne :D

Awatar użytkownika
sambor
Posty: 409
Rejestracja: 06 mar 2018, 15:56
Lokalizacja: Kielce

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: sambor » 04 lis 2018, 23:13

Dodać muszę, że połączenia między minusami mogą być jeszcze znacznie ciensze, niż wykonałem. Płynie przez nie pod obciążeniem jakiś niewielki prąd wynikający z różnej Rw ogniw. Przy jednakowych ogniwach prąd ten jest znikomy. No i płynie prąd balansowania :)

Awatar użytkownika
WojtekErnest
Posty: 977
Rejestracja: 02 maja 2017, 20:52
Lokalizacja: Warszawa

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: WojtekErnest » 05 lis 2018, 19:05

sambor pisze:
04 lis 2018, 23:00
Tu nie ma szyny prądowej. Właśnie cały myk polega na tym, że szyna prądowa nie jest potrzebna.
..Twoje fotki Wojtku pokazują coś zupełnie innego
Bezpieczniki są oczywiście jednakowe. Nie mów, że mają być różne :D
No więc co do zasady (mocnego pakietu) powinna być gruba, o znikomym RW szyna prądowa i jednakowe "bezpieczniki", które z założenia mają się przepalać przy małym prądzie ale niestety mają RW o rząd wielkości większy. Niestety z powodów praktycznych w małych pakietach to trudne lub niewykonalne bo ułozenie segmentu P nie jest jednakowe, symetryczne itp.
Oczywiście Twój pomysł z 'blaszkami' z bezpieczników samochodowych będzie skuteczny i zabezpiecza przed problemami nieporównywalnie lepiej niż klasyczne konstrukcje zgrzewane warstwami taśm.
Ci z kolei którzy budują duże pakiety bardziej stacjonarne, praktycznie robią to wyłącznie metodą grubej szyny, bo z jednej strony ryzyko uszkodzeń pojedyńczego ogniwa przy kilkudziesięciu P, tak rośnie że zbyt zagraża bezpieczeństwu całego pakietu, garażu, budynku technicznego czy wręcz domu mieszkalnego...
Wcześniej : Pomógł 67 razy, postów 3,1+ tys. - wiadomo gdzie ...:-)

Awatar użytkownika
mr_x
Posty: 262
Rejestracja: 26 wrz 2018, 19:19
Lokalizacja: Białystok

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: mr_x » 05 lis 2018, 19:12

Jak na ogniwach 3. i 4. z lewej górnej strony prąd rozkłada się równomiernie? Między 4. i 5. z lewej górnej strony płynie suma prądów z 3. i 4. z lewej górnej strony. To tak na szybko zauważyłem, nie analizowałem całości.

Awatar użytkownika
sambor
Posty: 409
Rejestracja: 06 mar 2018, 15:56
Lokalizacja: Kielce

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: sambor » 06 lis 2018, 9:21

WojtekErnest pisze:
05 lis 2018, 19:05

No więc co do zasady (mocnego pakietu) powinna być gruba, o znikomym RW szyna prądowa i jednakowe "bezpieczniki"
Nie ma takiej zasady.
Szyna prądowa jak już wspomniałem jest niepotrzebna jako, że prąd płynie wprost z plusa na minusa itd. W pakiecie 9p zastosowałem dokładnie ten sam układ. Są tylko dwie szyny prądowe - na minusie i plusie całej baterii.
Szyna prądowa daje więcej niepotrzebnych rezystancji niż połączenie bezpośrednie, które gwarantuje identyczne rezystancje w każdej nitce.

Nie ma znaczenia, czy pakiet jest duży, czy mały. Szyny prądowe muszą być dwie - na skrajnym plusie i minusie. Reszta jest połączona bezpośrednio.

Wszystkie ogniwa są zabezpieczone bezpiecznikiem, który w przypadku zwarcia zapobiegnie wyładowaniu przez sąsiadów z celi. Nie chce mi się tego rysować, a powinienem, bo widzę, że nie jest to zrozumiałe. W sensie bezpieczeństwa nie różni się to niczym od zastosowania szyny. Nie chroni ani lepiej, ani gorzej
Ostatnio zmieniony 06 lis 2018, 9:50 przez sambor, łącznie zmieniany 3 razy.

Awatar użytkownika
sambor
Posty: 409
Rejestracja: 06 mar 2018, 15:56
Lokalizacja: Kielce

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: sambor » 06 lis 2018, 9:29

mr_x pisze:
05 lis 2018, 19:12
Jak na ogniwach 3. i 4. z lewej górnej strony prąd rozkłada się równomiernie? Między 4. i 5. z lewej górnej strony płynie suma prądów z 3. i 4. z lewej górnej strony. To tak na szybko zauważyłem, nie analizowałem całości.
Tam gdzie się nie da przejść bezpiecznikiem z plusa na sąsiedni minus, przejście jest z plusa na sąsiedni plus. Potem z tego plusa jest podwójny bezpiecznik na kolejny minus. Podwojenie bezpiecznika z 16A na 2x16A nie daje 32A. Daje 22-25A. W całej baterii są bodajże 4 takie przejścia. W tym bidonie nie da się ułożyć ogniw bez tych przejść. W prostej, prostokątnej konstrukcji jak najbardziej

Mówimy o rezystancji 0,008 Ohm pojedynczego bezpiecznika. Podwójny bezpiecznik 0,004 Ohm. Porównajmy do rezystancji wewnętrznej samego ogniwa - 0,040 - 0,060 Ohm. Rw ogniwa jest 5-8 razy większa.

Awatar użytkownika
WojtekErnest
Posty: 977
Rejestracja: 02 maja 2017, 20:52
Lokalizacja: Warszawa

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: WojtekErnest » 06 lis 2018, 17:06

sambor pisze:
06 lis 2018, 9:21
...
Nie ma takiej zasady.
Szyna prądowa jak już wspomniałem jest niepotrzebna
,,
Nie ma znaczenia, czy pakiet jest duży, czy mały.
Drogi Witku,
Nie mogłem zostawić bez odpowiedzi Twoich kolejnych wyjaśnień.

Zrobiłem prosty szkic porównujący obrazowo oba rozwiązania dla JEDNEGO segmentu P.

Klasyczna szyna to bezpiecznik między nią a plusem ogniwa.
Pseudo szyna - czyli Twoje rozwiązanie to szyna stworzona z bezpieczników.
Zatem róznica rezystancyjna, montażowa i nie zgodzę się, że to nie ma dla dużych pakietów znaczenia.
Zasadnicza róznica to fakt że przepalenie bezpiecznika deformuje ten segment bo PRZERYWA obwód.
Wiem, że krzyżowe lutowania to osłąbi ale to jednak nie to......

Nie porównuj tych niskich (WYLICZONYCH) rezystancji bo dobrze wiesz że to nie jest w praktyce realne,
choćby z powodu nierównomiernej jakości styku, lutowania czy zgrzewania.
Dlatego Tesla tak robi i tysiące ludzi robiących duże pakiety.
Oczywiście zgoda, że w małym pakiecie trudno to zauważyć, upchnąć itp i dla wielu czytelników może być
biciem piany ale z tego szkicu mam nadzieję widać wyrażną róznicę.
Załączniki
w-zajaczkowski-szyna-pseudo.JPG
Wcześniej : Pomógł 67 razy, postów 3,1+ tys. - wiadomo gdzie ...:-)

Awatar użytkownika
sambor
Posty: 409
Rejestracja: 06 mar 2018, 15:56
Lokalizacja: Kielce

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: sambor » 06 lis 2018, 17:08

Nadal nie rozumiesz zasady łączenia w nitki. Ok. Zrobię szkic

gdybyś poświęcił tyle czasu na zrozumienie, co na udowadnianie swojego błędnego przekonania, to nie byłoby tej zbędnej dyskusji, którą nazywasz "wyjaśnianiem". Jeśli już, to ja wyjaśniam, a Ty krytykujesz moje rozwiązanie na podstawię błędnego pojęcia. Więcej rozumuj i analizuj zanim wygłosisz krytyczny wywód. Pisałem, że to 13s1p połączone ze sobą? Pisałem, ze łączy się plus z minusem następnego ogniwa? Pisałem, że łączenie minusów można by w ogóle pominąć, gdyby nie potrzeba balansowania jednym BMS? Umiesz czytać ze zrozumieniem?

Wygląda to zupełnie inaczej niż Twój schemat powyżej. Całość działa i to wyśmienicie.
Oszczędź sobie kolejne krytyczne uwagi, bo mam wrażenie, że i ten rysunek nie będzie zrozumiały, wypatrzysz w nim jakieś swoje pokręcone "ale". Wątek się rozrośnie i zrobi wodę z mózgu czytającym.

Kiedyś mnie lekko zszkokowałeś informacją, bodajże w tym wątku, że dajesz dwa bezpieczniki - na plusie i minusie ogniwa. Bezsensowne podwajanie rezystancji dwoma bezpiecznikami szeregowo. KURIOZUM! Udowadniasz brak elementarnego zrozumienia prądu, a występujesz tu z pozycji "pouczacza"
Załączniki
received_257643678440995.jpeg

Awatar użytkownika
WojtekErnest
Posty: 977
Rejestracja: 02 maja 2017, 20:52
Lokalizacja: Warszawa

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: WojtekErnest » 06 lis 2018, 19:04

Takim tonem na pewno nie będę z Tobą dyskutowal. A miałem Cię za rozsądnego człowieka.
PS. Kiedyś zrozumiesz dlaczego w pakietach li-ion przestrzega sie łączenia wysokopradowego części ROWNOLEGLEJ.
Wcześniej : Pomógł 67 razy, postów 3,1+ tys. - wiadomo gdzie ...:-)

tkoko
Posty: 262
Rejestracja: 03 maja 2017, 8:07
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: tkoko » 06 lis 2018, 21:16

Sambor, nie do końca jest to takie oczywiste. Jeżeli spali Ci się bezpiecznik na którymś "+" to cały prąd z "nitki" pójdzie na dwie sąsiednie "nitki" przez cienki drucik balancera, i wówczas albo się również przepali, albo co gorsza zacznie się grzać. Co prawda nie powinno to grozić jakimś większym problemem bo drut "balancera" masz tylko na minusach ale może to wpływać na trwałość akumulatora.

Awatar użytkownika
sambor
Posty: 409
Rejestracja: 06 mar 2018, 15:56
Lokalizacja: Kielce

Re: Bateria zabezpieczona jak Tesla. Pierwsza w Polsce?

Post autor: sambor » 07 lis 2018, 9:05

tkoko pisze:
06 lis 2018, 21:16
Sambor, nie do końca jest to takie oczywiste. Jeżeli spali Ci się bezpiecznik na którymś "+" to cały prąd z "nitki" pójdzie na dwie sąsiednie "nitki" przez cienki drucik balancera, i wówczas albo się również przepali, albo co gorsza zacznie się grzać. Co prawda nie powinno to grozić jakimś większym problemem bo drut "balancera" masz tylko na minusach ale może to wpływać na trwałość akumulatora.
1. Jeśli spali się 1 bezpiecznik, to pojemność baterii spadnie o 20 proc, będzie natychmiast odczuwana i do naprawy. Maksymalny prąd z ogniwa odciętego to 5A, na co wystarczy przewód 0,5mm2 bez żadnego grzania. Ja stosuję 0,75-1,0mm2

2. Bezpiecznik to nie tranzystor, który może się spalić ot, tak sobie. Nie ma powodu by się spalić, jeśli nie dojdzie do poważnego zwarcia. Nawet krótkotrwałe półsekundowe zwarcie baterii nie pali żadnego bezpiecznika. Zdarzyło mi się to ze 3 razy. Upala zwierany przewód jak spawarka, a bezpieczniki zostają całe. Aby spalić bezpieczniki przez zwarcie przewodu zasilającego baterii w ciągu pół sekundy, prąd musiałby przekraczać 150A. (5x30A), a to jest moc 7500W. Łuk spawania nie jest w stanie pobrać takiej mocy i dlatego nie palą się bezpieczniki przy przypadkowym zwarciu kabli.

Wniosek: spalenie bezpiecznika jest możliwe tylko wskutek zwarcia wewnętrznego w ogniwie lub krytycznego. Bateria do naprawy. Pomijam tu możliwość przetarcia kabli, czy zwarć kabli do cel wskutek niechlujnego montażu baterii.

@WojtekErnest Cieszę się, że nie będę musiał odpowiadać na kolejne bzdurne zamotane zastrzeżenia. Moim zdaniem powinieneś bić się w pierś i przeprosić za niesłuszną krytykę, niepotrzebne posty, zamiast dalej się wymądrzać

ODPOWIEDZ