Mały miejski zap...cz :)

Dział dotyczący napędów z silnikiem umieszczonym w piastach kół. Budowa, zaplatanie szprych, zabezpieczenia
ODPOWIEDZ
Kaemus
Forumowicz
Posty: 42
Rejestracja: 29 maja 2018, 18:50
Lokalizacja: Cieszyn

Mały miejski zap...cz :)

Post autor: Kaemus »

Cześć,
chciałem się poradzić w temacie, który mi od dawna chodzi po głowie. Być może powinienem pisać w dziale "Konstrukcje własne", chociaż może nie do końca, jak zobaczycie niżej.

Od 6+ lat jeżdżę na MIDie Bafanga - górzyste miasto, okolice jeszcze bardziej. Sprawdza się super, jak to MID w takich warunkach.

Dwie okoliczności sprawiają jednak, że myślę o drugim pojeździe:
- drugi pojazd niedługo przyda się dla drugiego jeźdźca
- chciałbym mieć choć raz w życiu jakiegoś HUBa

Wytyczne dla nowego pojazdu:
- chciałbym, żeby dzięki regulacji siodełka/kierownicy mogły na nim jeździć osoby o wzroście powiedzmy od 160 do 180 cm
- potrzebuję dużego momentu (podjazdy), Vmax nie jest kluczowa, ale 40 km/h bym chciał osiągnąć
- nie oczekuję dużego zasięgu, takie 30-40 km będzie ok, albo i mniej przy bardzo dynamicznej jeździe
- nie biorę pod uwagę silnika przekładniowego
- napięcie 48V, maksymalna rozsądna moc silnika
- możliwość jazdy na samej manetce
- chciałbym, żeby to był taki (jak w tytule) mały miejski zap...cz - zrywny, taki trochę dzik - jak pisałem wyżej, MIDa sobie
chwalę, ale MID to taka grzeczna konstrukcja, wydajna energetycznie, ale bez szaleństw. Do tego wiadomo, że siła idzie
przez zębatki i łańcuch, więc zawsze ta jazda jest raczej taka zachowawcza. Tym razem mam ochotę na coś co może nie
zajedzie tak daleko, czasem się zagrzeje, ale da trochę kopa :)

Powyższe prowadzi mnie do tego, że myślę o rowerze na kołach 20 cali. Spełnia chyba wszystkie powyższe warunki, przy
48V chyba nawet zakładana prędkość jest realna. Testowałem ostatnio tego typu rower z silnikiem 250W w przednim kole.
Zaskoczyło mnie to, jak dobrze się to wspinało po stromych podjazdach. Myślę, że dzięki małym kołom.

No i tu pojawia się moje pierwsze pytanie (oprócz ogólnego czy według Was koncepcja jest ok) - kupować coś gotowego, czy składać?

Z moich przemyśleń dotychczasowych:
kupno gotowego:
+ dostanę ramę z miejscem na baterię (chciałbym chyba za rurą podsiodłową) - to pozwoli na szybkie przerobienie roweru
na zwykły, co mi się czasem przyda (oczywiście silnik zawsze będzie ciężarem, wiadomo)
+ nie będę się musiał przejmować rzeczami typu blokada obrotu osi itd.
- ograniczenie do tego, co do konstrukcji wsadził producent (moc silnika, sterownik)

własna konstrukcja:
+pełna kontrola nad specyfikacją (przy okazji - jaka jest według Was maksymalna rozsądna moc silnika? 1000W? Tak sobie myślę, że przy podjazdach przyda się zapas pojemności cieplnej, ale moja wiedza o HUBach jest w powijakach)
+ zleciłbym budowę porządnej baterii (nie wiadomo co się trafi przy gotowej konstrukcji)
+ miałbym przyjemność z kompletowania konstrukcji :)
- musiałbym ogarnąć np. mocowanie baterii, co przy takich małych rowerach może być problemem - to są zazwyczaj składaki, więc raczej nie przypnę bidonu do rury
- blokada obrotu osi

Jest jeszcze wersja hybrydowa - kupuję jakiś przechodzony/wadliwy egzemplarz i wymieniam silnik/baterię.

W którą stronę byście poszli?

Poglądowo chodzi o coś tym stylu: https://allegro.pl/oferta/rower-elektry ... 0855833587
zielony71
Forumowicz
Posty: 274
Rejestracja: 21 kwie 2021, 5:22
Lokalizacja: Kielce

Re: Mały miejski zap...cz :)

Post autor: zielony71 »

Mid to grzeczna konstrukcja? Bez szaleństw? :-D
Miałem okazję przejechać się midem z silnikiem około 2 kW i grzeczną konstrukcją bym go nie nazwał :-D
Może po prostu zmień silnik na mocniejszy, skoro watownica złośliwa Cię już dopadła ;-)
Awatar użytkownika
WojtekErnest
Forumowicz
Posty: 2822
Rejestracja: 02 maja 2017, 20:52
Lokalizacja: Warszawa

Re: Mały miejski zap...cz :)

Post autor: WojtekErnest »

Kaemus pisze:
17 paź 2021, 13:07
Cześć,
....Testowałem ostatnio tego typu rower z silnikiem 250W w przednim kole.
Zaskoczyło mnie to, jak dobrze się to wspinało po stromych podjazdach. Myślę, że dzięki małym kołom.
Rzeczywiście paradoksalnie, rowerki z silnikami z przodu + dobrana przekladnia tak by pedalowanie dawalo wymierna moc, sprawia że w trudniejszych warunkach takie rowery są zaskakujaco sprawne i ekonomiczne w wykorzystaniu aku. Ale z koleji nie na prędkości 40-50 km/godz.
Wcześniej : Pomógł 69 razy, postów 3,2+ tys. - wiadomo gdzie ...:-)
Kaemus
Forumowicz
Posty: 42
Rejestracja: 29 maja 2018, 18:50
Lokalizacja: Cieszyn

Re: Mały miejski zap...cz :)

Post autor: Kaemus »

zielony71 pisze:
17 paź 2021, 14:04
Mid to grzeczna konstrukcja? Bez szaleństw? :-D
Miałem okazję przejechać się midem z silnikiem około 2 kW i grzeczną konstrukcją bym go nie nazwał :-D
Może po prostu zmień silnik na mocniejszy, skoro watownica złośliwa Cię już dopadła ;-)
W moim MIDie mam jeszcze dodatkowo biegi w piaście, więc raczej uważam z mocą. To taki miejski
turlacz, chociaż trochę niskopiennych tras górskich nim zrobiłem.
Kaemus
Forumowicz
Posty: 42
Rejestracja: 29 maja 2018, 18:50
Lokalizacja: Cieszyn

Re: Mały miejski zap...cz :)

Post autor: Kaemus »

WojtekErnest pisze:
17 paź 2021, 16:58
Kaemus pisze:
17 paź 2021, 13:07
Cześć,
....Testowałem ostatnio tego typu rower z silnikiem 250W w przednim kole.
Zaskoczyło mnie to, jak dobrze się to wspinało po stromych podjazdach. Myślę, że dzięki małym kołom.
Rzeczywiście paradoksalnie, rowerki z silnikami z przodu + dobrana przekladnia tak by pedalowanie dawalo wymierna moc, sprawia że w trudniejszych warunkach takie rowery są zaskakujaco sprawne i ekonomiczne w wykorzystaniu aku. Ale z koleji nie na prędkości 40-50 km/godz.
Wiem, że silnik z przodu nie jest popularny, ale rozważam. Chociaż nie wiem czy przy większej mocy nie będzie problemu ze zbyt słabym dociążeniem napędzanego koła. No i wjazd na krawężniki i inne takie pewnie problematyczny.
gość
Forumowicz
Posty: 253
Rejestracja: 20 maja 2019, 22:28

Re: Mały miejski zap...cz :)

Post autor: gość »

Może coś takiego
https://www.olx.pl/d/oferta/fajny-sklad ... M55cE.html

Rama wygląda na stalową więc da się łatwo naprawić lub zmodyfikować.

W kole tego rozmiaru każdy silnik powyżej 1kW będzie rwać, dla prędkości 50 km/h wystarczy 1,5kW.
Trzeba tylko znaleźć silnik z szybkim nawojem.
Iras67
Forumowicz
Posty: 156
Rejestracja: 27 kwie 2018, 23:11

Re: Mały miejski zap...cz :)

Post autor: Iras67 »

Przedni napęd to nieporozumienie na mokrej powierzchni, szutrowych trudniejszych stromych podjazdach . Taki rower nie jest w stanie nawet ruszyć pod górę na grząskiej powierzchni, trawie itp. A taka sytuacja może się zdarzyć .Większe moce z przodu od 350W bez sensu szczególnie na ostrzejszych zakrętach z piaskiem , niebezpieczne jak cholera przy oblodzeniach , szadzi na asfalcie w zimie. Dobry rower do miasta bez wzniesień, z asfaltem i przez kilka miesięcy w roku.
Ostatnio zmieniony 23 paź 2021, 17:31 przez Iras67, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
WojtekErnest
Forumowicz
Posty: 2822
Rejestracja: 02 maja 2017, 20:52
Lokalizacja: Warszawa

Re: Mały miejski zap...cz :)

Post autor: WojtekErnest »

Pewnie ze to prosty napęd ale nie zapominajmy że nie chodzi tu tylko o przednie kolo ale o "zsynchronizowany" z wspomaganiem tylu przez pedalowanie. Nie ma problemu z ruszaniem pod górę ( w ramach dostepnej mocy) wbrew temu co piszą teoretycy....
Wcześniej : Pomógł 69 razy, postów 3,2+ tys. - wiadomo gdzie ...:-)
Iras67
Forumowicz
Posty: 156
Rejestracja: 27 kwie 2018, 23:11

Re: Mały miejski zap...cz :)

Post autor: Iras67 »

Zrobiłem rower z silnikiem Mxus 500W w przednim kole, koła 26 opony terenowe, boksowanie koła nagminne na stromych wzniesieniach o słabszej przyczepności. Można ruszyć ale dopiero włączając rower po rozpędzeniu się manualnie pod górę co przy grzązkich śliskich stromizmach jest często niewykonalne. To nie jest żadna teoria .. .
demobil
Forumowicz
Posty: 121
Rejestracja: 01 wrz 2021, 16:17

Re: Mały miejski zap...cz :)

Post autor: demobil »

Rozumiem, że w mieście są same grząskie i śliskie stromizny. Jeździłem sporo z przednim napędem po piachach w lesie i nigdy nie zdarzyło mi się zakopać. Poza tym, kto normalny pcha się z rowerem pod śliskie i grząskie podjazdy?
tkoko
Forumowicz
Posty: 2964
Rejestracja: 03 maja 2017, 8:07
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: Mały miejski zap...cz :)

Post autor: tkoko »

Iras67 pisze:
25 paź 2021, 13:20
Zrobiłem rower z silnikiem Mxus 500W w przednim kole, koła 26 opony terenowe, boksowanie koła nagminne na stromych wzniesieniach o słabszej przyczepności. Można ruszyć ale dopiero włączając rower po rozpędzeniu się manualnie pod górę co przy grzązkich śliskich stromizmach jest często niewykonalne. To nie jest żadna teoria .. .
Załóż "dobry" PAS i zapewne problemy znikną. Bez obrotów tylnego koła przednie koło się nie obróci.
zielony71
Forumowicz
Posty: 274
Rejestracja: 21 kwie 2021, 5:22
Lokalizacja: Kielce

Re: Mały miejski zap...cz :)

Post autor: zielony71 »

Ja mam silnik w kole 26 cali z przodu (do 300W) i o ile w mieście na asfalcie nigdy żadnych uślizgów nie uświadczyłem, to w lesie na stromym podjeździe niemal natychmiast. Raz, że na podjeździe przód jest mocno odciążony, a dwa, że na wertepach koło często na chwilę traci kontakt z podłożem. Jak ktoś liczy, że sam wpompuje w tył 100 W, a silnik 500 W z przodu wykona całą robotę, to z pewnością w lesie się rozczaruje.
Ja tam w każdym razie wolę mały uślizg na podjeździe na przednim kole, niż to co zdarzyło mi się kiedyś na motorze, czyli postawienie w trakcie podjazdu na tylnim kole, bo wtedy robi się niewesoło :-D
khuuhkrr
Forumowicz
Posty: 65
Rejestracja: 05 wrz 2019, 11:47

Re: Mały miejski zap...cz :)

Post autor: khuuhkrr »

Jak patrzę co lubią podjeżdżać lokalni krosowcy/krosiarze/czy jak ich tam zwał, to mogę napisać, że stawanie tam na kole to próba jazdy do góry nogami 😉
ODPOWIEDZ