Mały miejski zap...cz :)

Dział dotyczący napędów z silnikiem umieszczonym w piastach kół.
ODPOWIEDZ
Kaemus
Forumowicz
Posty: 84
Rejestracja: 29 maja 2018, 18:50
Lokalizacja: Cieszyn

Mały miejski zap...cz :)

Post autor: Kaemus »

Cześć,
chciałem się poradzić w temacie, który mi od dawna chodzi po głowie. Być może powinienem pisać w dziale "Konstrukcje własne", chociaż może nie do końca, jak zobaczycie niżej.

Od 6+ lat jeżdżę na MIDie Bafanga - górzyste miasto, okolice jeszcze bardziej. Sprawdza się super, jak to MID w takich warunkach.

Dwie okoliczności sprawiają jednak, że myślę o drugim pojeździe:
- drugi pojazd niedługo przyda się dla drugiego jeźdźca
- chciałbym mieć choć raz w życiu jakiegoś HUBa

Wytyczne dla nowego pojazdu:
- chciałbym, żeby dzięki regulacji siodełka/kierownicy mogły na nim jeździć osoby o wzroście powiedzmy od 160 do 180 cm
- potrzebuję dużego momentu (podjazdy), Vmax nie jest kluczowa, ale 40 km/h bym chciał osiągnąć
- nie oczekuję dużego zasięgu, takie 30-40 km będzie ok, albo i mniej przy bardzo dynamicznej jeździe
- nie biorę pod uwagę silnika przekładniowego
- napięcie 48V, maksymalna rozsądna moc silnika
- możliwość jazdy na samej manetce
- chciałbym, żeby to był taki (jak w tytule) mały miejski zap...cz - zrywny, taki trochę dzik - jak pisałem wyżej, MIDa sobie
chwalę, ale MID to taka grzeczna konstrukcja, wydajna energetycznie, ale bez szaleństw. Do tego wiadomo, że siła idzie
przez zębatki i łańcuch, więc zawsze ta jazda jest raczej taka zachowawcza. Tym razem mam ochotę na coś co może nie
zajedzie tak daleko, czasem się zagrzeje, ale da trochę kopa :)

Powyższe prowadzi mnie do tego, że myślę o rowerze na kołach 20 cali. Spełnia chyba wszystkie powyższe warunki, przy
48V chyba nawet zakładana prędkość jest realna. Testowałem ostatnio tego typu rower z silnikiem 250W w przednim kole.
Zaskoczyło mnie to, jak dobrze się to wspinało po stromych podjazdach. Myślę, że dzięki małym kołom.

No i tu pojawia się moje pierwsze pytanie (oprócz ogólnego czy według Was koncepcja jest ok) - kupować coś gotowego, czy składać?

Z moich przemyśleń dotychczasowych:
kupno gotowego:
+ dostanę ramę z miejscem na baterię (chciałbym chyba za rurą podsiodłową) - to pozwoli na szybkie przerobienie roweru
na zwykły, co mi się czasem przyda (oczywiście silnik zawsze będzie ciężarem, wiadomo)
+ nie będę się musiał przejmować rzeczami typu blokada obrotu osi itd.
- ograniczenie do tego, co do konstrukcji wsadził producent (moc silnika, sterownik)

własna konstrukcja:
+pełna kontrola nad specyfikacją (przy okazji - jaka jest według Was maksymalna rozsądna moc silnika? 1000W? Tak sobie myślę, że przy podjazdach przyda się zapas pojemności cieplnej, ale moja wiedza o HUBach jest w powijakach)
+ zleciłbym budowę porządnej baterii (nie wiadomo co się trafi przy gotowej konstrukcji)
+ miałbym przyjemność z kompletowania konstrukcji :)
- musiałbym ogarnąć np. mocowanie baterii, co przy takich małych rowerach może być problemem - to są zazwyczaj składaki, więc raczej nie przypnę bidonu do rury
- blokada obrotu osi

Jest jeszcze wersja hybrydowa - kupuję jakiś przechodzony/wadliwy egzemplarz i wymieniam silnik/baterię.

W którą stronę byście poszli?

Poglądowo chodzi o coś tym stylu: https://allegro.pl/oferta/rower-elektry ... 0855833587
zielony71
Forumowicz
Posty: 1382
Rejestracja: 21 kwie 2021, 5:22
Lokalizacja: Kielce

Re: Mały miejski zap...cz :)

Post autor: zielony71 »

Mid to grzeczna konstrukcja? Bez szaleństw? :-D
Miałem okazję przejechać się midem z silnikiem około 2 kW i grzeczną konstrukcją bym go nie nazwał :-D
Może po prostu zmień silnik na mocniejszy, skoro watownica złośliwa Cię już dopadła ;-)
Potrzebujesz huba w dobrej cenie: viewtopic.php?t=10489 lub napisz.
Awatar użytkownika
WojtekErnest
Forumowicz
Posty: 3338
Rejestracja: 02 maja 2017, 20:52
Lokalizacja: Warszawa

Re: Mały miejski zap...cz :)

Post autor: WojtekErnest »

Kaemus pisze:
17 paź 2021, 13:07
Cześć,
....Testowałem ostatnio tego typu rower z silnikiem 250W w przednim kole.
Zaskoczyło mnie to, jak dobrze się to wspinało po stromych podjazdach. Myślę, że dzięki małym kołom.
Rzeczywiście paradoksalnie, rowerki z silnikami z przodu + dobrana przekladnia tak by pedalowanie dawalo wymierna moc, sprawia że w trudniejszych warunkach takie rowery są zaskakujaco sprawne i ekonomiczne w wykorzystaniu aku. Ale z koleji nie na prędkości 40-50 km/godz.
Wcześniej : Pomógł 69 razy, postów 3,2+ tys. - wiadomo gdzie ...:-)
Kaemus
Forumowicz
Posty: 84
Rejestracja: 29 maja 2018, 18:50
Lokalizacja: Cieszyn

Re: Mały miejski zap...cz :)

Post autor: Kaemus »

zielony71 pisze:
17 paź 2021, 14:04
Mid to grzeczna konstrukcja? Bez szaleństw? :-D
Miałem okazję przejechać się midem z silnikiem około 2 kW i grzeczną konstrukcją bym go nie nazwał :-D
Może po prostu zmień silnik na mocniejszy, skoro watownica złośliwa Cię już dopadła ;-)
W moim MIDie mam jeszcze dodatkowo biegi w piaście, więc raczej uważam z mocą. To taki miejski
turlacz, chociaż trochę niskopiennych tras górskich nim zrobiłem.
Kaemus
Forumowicz
Posty: 84
Rejestracja: 29 maja 2018, 18:50
Lokalizacja: Cieszyn

Re: Mały miejski zap...cz :)

Post autor: Kaemus »

WojtekErnest pisze:
17 paź 2021, 16:58
Kaemus pisze:
17 paź 2021, 13:07
Cześć,
....Testowałem ostatnio tego typu rower z silnikiem 250W w przednim kole.
Zaskoczyło mnie to, jak dobrze się to wspinało po stromych podjazdach. Myślę, że dzięki małym kołom.
Rzeczywiście paradoksalnie, rowerki z silnikami z przodu + dobrana przekladnia tak by pedalowanie dawalo wymierna moc, sprawia że w trudniejszych warunkach takie rowery są zaskakujaco sprawne i ekonomiczne w wykorzystaniu aku. Ale z koleji nie na prędkości 40-50 km/godz.
Wiem, że silnik z przodu nie jest popularny, ale rozważam. Chociaż nie wiem czy przy większej mocy nie będzie problemu ze zbyt słabym dociążeniem napędzanego koła. No i wjazd na krawężniki i inne takie pewnie problematyczny.
gość
Forumowicz
Posty: 434
Rejestracja: 20 maja 2019, 22:28

Re: Mały miejski zap...cz :)

Post autor: gość »

Może coś takiego
https://www.olx.pl/d/oferta/fajny-sklad ... M55cE.html

Rama wygląda na stalową więc da się łatwo naprawić lub zmodyfikować.

W kole tego rozmiaru każdy silnik powyżej 1kW będzie rwać, dla prędkości 50 km/h wystarczy 1,5kW.
Trzeba tylko znaleźć silnik z szybkim nawojem.
Iras67
Forumowicz
Posty: 163
Rejestracja: 27 kwie 2018, 23:11

Re: Mały miejski zap...cz :)

Post autor: Iras67 »

Przedni napęd to nieporozumienie na mokrej powierzchni, szutrowych trudniejszych stromych podjazdach . Taki rower nie jest w stanie nawet ruszyć pod górę na grząskiej powierzchni, trawie itp. A taka sytuacja może się zdarzyć .Większe moce z przodu od 350W bez sensu szczególnie na ostrzejszych zakrętach z piaskiem , niebezpieczne jak cholera przy oblodzeniach , szadzi na asfalcie w zimie. Dobry rower do miasta bez wzniesień, z asfaltem i przez kilka miesięcy w roku.
Ostatnio zmieniony 23 paź 2021, 17:31 przez Iras67, łącznie zmieniany 1 raz.
Awatar użytkownika
WojtekErnest
Forumowicz
Posty: 3338
Rejestracja: 02 maja 2017, 20:52
Lokalizacja: Warszawa

Re: Mały miejski zap...cz :)

Post autor: WojtekErnest »

Pewnie ze to prosty napęd ale nie zapominajmy że nie chodzi tu tylko o przednie kolo ale o "zsynchronizowany" z wspomaganiem tylu przez pedalowanie. Nie ma problemu z ruszaniem pod górę ( w ramach dostepnej mocy) wbrew temu co piszą teoretycy....
Wcześniej : Pomógł 69 razy, postów 3,2+ tys. - wiadomo gdzie ...:-)
Iras67
Forumowicz
Posty: 163
Rejestracja: 27 kwie 2018, 23:11

Re: Mały miejski zap...cz :)

Post autor: Iras67 »

Zrobiłem rower z silnikiem Mxus 500W w przednim kole, koła 26 opony terenowe, boksowanie koła nagminne na stromych wzniesieniach o słabszej przyczepności. Można ruszyć ale dopiero włączając rower po rozpędzeniu się manualnie pod górę co przy grzązkich śliskich stromizmach jest często niewykonalne. To nie jest żadna teoria .. .
tkoko
Forumowicz
Posty: 5205
Rejestracja: 03 maja 2017, 8:07
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: Mały miejski zap...cz :)

Post autor: tkoko »

Iras67 pisze:
25 paź 2021, 13:20
Zrobiłem rower z silnikiem Mxus 500W w przednim kole, koła 26 opony terenowe, boksowanie koła nagminne na stromych wzniesieniach o słabszej przyczepności. Można ruszyć ale dopiero włączając rower po rozpędzeniu się manualnie pod górę co przy grzązkich śliskich stromizmach jest często niewykonalne. To nie jest żadna teoria .. .
Załóż "dobry" PAS i zapewne problemy znikną. Bez obrotów tylnego koła przednie koło się nie obróci.
zielony71
Forumowicz
Posty: 1382
Rejestracja: 21 kwie 2021, 5:22
Lokalizacja: Kielce

Re: Mały miejski zap...cz :)

Post autor: zielony71 »

Ja mam silnik w kole 26 cali z przodu (do 300W) i o ile w mieście na asfalcie nigdy żadnych uślizgów nie uświadczyłem, to w lesie na stromym podjeździe niemal natychmiast. Raz, że na podjeździe przód jest mocno odciążony, a dwa, że na wertepach koło często na chwilę traci kontakt z podłożem. Jak ktoś liczy, że sam wpompuje w tył 100 W, a silnik 500 W z przodu wykona całą robotę, to z pewnością w lesie się rozczaruje.
Ja tam w każdym razie wolę mały uślizg na podjeździe na przednim kole, niż to co zdarzyło mi się kiedyś na motorze, czyli postawienie w trakcie podjazdu na tylnim kole, bo wtedy robi się niewesoło :-D
Potrzebujesz huba w dobrej cenie: viewtopic.php?t=10489 lub napisz.
Awatar użytkownika
khuuhkrr
Forumowicz
Posty: 122
Rejestracja: 05 wrz 2019, 11:47

Re: Mały miejski zap...cz :)

Post autor: khuuhkrr »

Jak patrzę co lubią podjeżdżać lokalni krosowcy/krosiarze/czy jak ich tam zwał, to mogę napisać, że stawanie tam na kole to próba jazdy do góry nogami 😉
j0n45h
Nowicjusz
Posty: 19
Rejestracja: 19 kwie 2019, 18:11
Lokalizacja: Józefów k/Otwocka

Re: Mały miejski zap...cz :)

Post autor: j0n45h »

zielony71 pisze:
26 paź 2021, 5:49
Ja mam silnik w kole 26 cali z przodu (do 300W) i o ile w mieście na asfalcie nigdy żadnych uślizgów nie uświadczyłem, to w lesie na stromym podjeździe niemal natychmiast.
Z doświadczeń z MXUS MX01c na przód (500W):
  • Brak amortyzacji przedniego widelca przy przyspieszeniu
    Wjeżdżanie na krawężniki to problem, łatwo uszkodzić obręcz
    Na asfalcie nie ma żadnego znaczenia czy silnik jest z przodu czy z tyłu
    Na asfalcie jak jest mokro/ślisko przy jeździe prosto nie ma to znaczenia, ale przy zakręcie już ma
    W powyższym odnoszę się od uślizgu przedniego koła który jest niebezpieczny
    W lesie zaczyna się problem, podjazd jest możliwy tylko po stanięciu na pedałach i przeniesieniu ciężaru ciała na kierownicę
Kaemus
Forumowicz
Posty: 84
Rejestracja: 29 maja 2018, 18:50
Lokalizacja: Cieszyn

Re: Mały miejski zap...cz :)

Post autor: Kaemus »

Cześć,

jakoś mi umknęło, żeby się z Wami podzielić na czym w końcu stanęło.
Otóż wybrałem takie coś: https://allegrolokalnie.pl/oferta/rower ... nwolke-m04

Po 1,5 roku użytkowania: pełny zachwyt!

Plusy:
+ te opony to jest naprawdę mega sprawa - fajnie tłumią nierówności, a co ważniejsze mocno w mojej
ocenie zwiększają bezpieczeństwo jazdy. Przejeździłem całą zimę i nigdy jeszcze nie czułem się tak
stabilnie, a jeżdżę cały rok już od 20+ lat
+ niski przekrok jest bardzo wygodny w mieście, a to dla mnie głównie pojazd miejski
+ bardzo krótki promień skrętu - przydaje się w mieście i przy manewrach w ciasnej piwnicy
+ silniczek jest niewielki (350W, sterownik po zmianie puszcza max około 550 W), ale małe koła + możliwość
dopedałowania sprawiają, że nawet w moim górzystym mieście wystarcza. Na pewno nie jest to jednak skuter.
+ wygląd - kwestia gustu, ale mi się bardzo podoba. Podobnie licznym przechodniom :)
+ opony wydają specyficzny dźwięk - też kwestia gustu, ale dla mnie super

Jest kilka drobnych minusów (np. zbyt wąska kierownica), ale ogólnie jestem bardzo zadowolony. Praktycznie
przestałem jeździć na trekingu (MID), bo komfort jazdy na tym małym facie jest genialny.

Pod koniec tego roku będę przypuszczalnie wymieniał ten sprzęt na analogiczny (ale szybszy i mocniejszy), bo
jak dla mnie do miasta niczego lepszego nie widzę :)

KM.
ODPOWIEDZ