Rydwan mocy, czyli (drift) trike na silnikach z hoverboarda

Podziel się z nami opisem własnych konstrukcji
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
lukk
Forumowicz
Posty: 482
Rejestracja: 05 lut 2020, 11:20
Lokalizacja: Kraków

Rydwan mocy, czyli (drift) trike na silnikach z hoverboarda

Post autor: lukk »

Wszystko zaczęło się na ostatnim, pandemicznym zlocie EV. Widząc drift trajkę na pewno nie tylko mi włączył się tryb „chcę” 😊

Założenia
-budżet – zdając sobie sprawę z tego, że pomysł nie uzyska aprobaty Żony i rodziny, niski koszt zawsze łatwiej przepchnąć :D założyłem budżet max 1000zł, przy założeniu że nie buduję baterii, ale wykorzystuję te od rowerów,
-kompaktowość: żeby móc się pobawić trzeba będzie pojazd przetransportować na jakiś parking czy plac, więc musi się zmieścić do niedużego auta,
-napęd: koniecznie na tył!

Konstrukcja
Po zsumowaniu założeń konstrukcja w zasadzie wyklarowała się sama. Przód oczywiście od rowerka dziecięcego, tył wyspawany. Silniki z hoverboardów – tanie i dostępne. Zasilanie – bateria bidonowa. Mam akurat 3 bidonówki do rowerów, więc bez sensu byłoby budować kolejną, dodatkowo bidonówka też pomaga w mobilności, bo do transportu można ją zdjąć. Żeby jeszcze ułatwić transport postanowiłem, że część tylna i przednia mają być rozkładane, w miarę łatwo i szybko. Zastanawiałem się też gdzie umieścić baterię. Początkowo myślałem o tyle pojazdu, ale ostatecznie uznałem, że rura między suportem a główką jest super miejscem, zawsze trochę więcej masy na przodzie i mniej na tyle.

Efekt
Jak to wyszło? Ano tak:
trajka09.jpg
trajka08.jpg
trajka07.jpg
Tylna konstrukcja jest na profilu 35x35x2mm, do rury rowerka przyspawany profil 30x30x2mm, więc jeden wchodzi w drugi z milimetrowym luzem. Skręcane to jest trzema śrubami: jedna przechodzi przez otwór w obydwu profilach, aby nie było możliwości wypadnięcia. Druga dociska profil wewnątrz z boku, a trzecia od spodu, aby skasować luzy. Nakrętki są przyspawane do profili, a na śruby wydrukowane są nakładki, dzięki czemu nie trzeba żadnych narzędzi, a poskładanie trwa dosłownie pół minuty. Mocowanie osi silników to kawałki profila 20x20x2 przecięte wzdłuż z przyspawanymi nakrętkami. Do ramy przyspawałem też kilka nakrętek krawędzią do profila, aby do nich przytrytytkować kable.
Zastanawiałem się nad siedziskiem, początkowo zakładałem wylaminowanie czegoś, ale nie miałem dobrego pomysłu na formę. Przypadkiem znalazłem na ali plasikowe siedziska za 65zł, więc wybór podjął się sam.

Jak to jeździ?


Mega zabawa. Na pewno pojazd o najlepszym stosunku cena/frajda jaki zrobiłem. Miał być głównie do driftu, ale okazuje się, że i bez nakładek z PCV jazda jest super. Vmax ok 32km/h w trybie szybkim, mega przyspieszenie. Przy świrowaniu chętnie podnosi koło na zakręcie, ale jest to do opanowania, nawet przyjemnie się balansuje. Przy zabawie silniki trochę się grzeją i trzeba robić przerwę na ostudzenie (w szczycie miernik zarejestrował max prąd 53A i jakieś 2.6kW). Natomiast korciło mnie, żeby pojeździć tym po mieście i zrobiłem ostatnio wieczór małą traskę po ścieżkach rowerowych, jakieś 13km. Cały czas manetka w opór, silniki po powrocie delikatnie letnie. A jeśli chodzi o transport to jest rewelacja – po rozłożeniu konstrukcji jestem w stanie to wpakować nawet do bagażnika małego hatchbacka. Jednocześnie po skręceniu jest na tyle sztywno, że nie czuć żadnego luzu. Ew. czasem po długiej zabawie wystarczy dokręcić śruby dociskowe.

Komponenty i kosztorys
-silniki: kupione na forum, jakieś 100zł,
-sterowniki: GT500 z Ali, 2x 80zł (jeden sterownik na koło),
-siedzisko: 65zł z ali,
-rowerek dawca: 40zł :mrgreen:
-profile: ok 50zł,
-szyna na baterię: miałem, gdyby trzeba kupić to ok. 100zł,
-manetka, gripy, drobne pierdoły: ok 50zł.
Wychodzi ok. 465zł, a gdybym musiał kupić szynę pod baterie to trzeba by doliczyć tę stówkę.

Wtopy
-Na samym początku, zanim jeszcze wszystko poskładałem, zanim przyszło siodło, robiłem pierwsze objazdy. Któregoś razu oś była słabo skręcona. Skończyło się obróceniem osi, rozwaleniem wiązki do silnika, na szczęście sterownik przeżył,
-Przełącznik on-off jest za siodłem, gdy się bardzo mocno odchyli to siodło go przełącza na off :D muszę delikatnie przesunąć,
-dętki są słabym punktem. Aby drift nakładki nie spadały trzeba koła praktycznie do max ciśnienia pompować. Zaś gdy nagrzeje się silnik i sama nakładka ciśnienie mocno wzrasta, kiedyś dosłownie rozerwało dętkę. Wczoraj po długich jazdach i wożeniu dzieci na kolanach wyrwał się wentyl z dętki.

Planowane ulepszenia
W drodze jest dwukanałowy termometr z Ali. Silniki mają czujniki, więc chcę monitorować temperaturę. Planuję też jakieś proste oświetlenie. Prawdopodobnie wykorzystam lampkę, której nie użyłem do rowera. Na tył wydrukuję jakieś proste lampki z czerwonego PETG a do środka wsadzę kawałki tasmy LED 24V zasilanej z baterii przez rezystor. Z przodu zamierzam narysować i wydrukować jakiś modulik (obudowę), który pomieści lampkę i termometr.

Dzięki dla wszystkich, którzy dotrwali do końca tego przydługiego opisu :mrgreen:
Awatar użytkownika
Eryk
Forumowicz
Posty: 409
Rejestracja: 02 maja 2017, 21:18
Lokalizacja: Wadowice

Re: Rydwan mocy, czyli (drift) trike na silnikach z hoverboarda

Post autor: Eryk »

Dobry popylacz :) Ciekawe czy zajedziesz z czasem silniki? Gdzieś widziałem przeróbkę oryginalnego kontrolera na manetkę tak że można by jeszcze coś przyoszczedzić ;)
Awatar użytkownika
lukk
Forumowicz
Posty: 482
Rejestracja: 05 lut 2020, 11:20
Lokalizacja: Kraków

Re: Rydwan mocy, czyli (drift) trike na silnikach z hoverboarda

Post autor: lukk »

Czy zajadę silniki - wolałbym nie, dlatego w planach jest termometr :D Te silniki wydają się mega solidne, kawał aluminium. Minus jest taki, że gdy już się zgrzeją to naprawdę długo trzeba czekać na ostygnięcie.
Awatar użytkownika
pxl666
Forumowicz
Posty: 4463
Rejestracja: 27 cze 2018, 23:05
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: Rydwan mocy, czyli (drift) trike na silnikach z hoverboarda

Post autor: pxl666 »

Eryk pisze:
20 cze 2022, 14:19
Gdzieś widziałem przeróbkę oryginalnego kontrolera na manetkę tak że można by jeszcze coś przyoszczedzić ;)
no właśnie czekam aż ktoś to rozgryzie bo póki co to jedynie jakieś machinacje z arduino czy potencjometrami ... flashowanie oryginalnego chipa ... ech przecież ory płytka dostaje sygnał z czujnika wychyłu i na logikę powinno dać się to prosto obejść ...

projekt w pytkę , tez kiedyś takie cos robiłem ale na 6 calowych oponach i bez dętek wiec była lipa trochę ale na prochu nawet szło bokiem ...
Awatar użytkownika
lukk
Forumowicz
Posty: 482
Rejestracja: 05 lut 2020, 11:20
Lokalizacja: Kraków

Re: Rydwan mocy, czyli (drift) trike na silnikach z hoverboarda

Post autor: lukk »

No ja nie miałem hoverboarda, tylko kupiłem same koła, więc tak czy inaczej byłem skazany na zakup sterowników. Napisałem wyżej 2x80zł, ale w sumie pierwszy GT500 kupiłem jeszcze w 2021 za 65zł. No a moc i elastyczność większa. Szkoda tylko, że te sterowniki nie mają regena...ale w sumie wtedy silniki jeszcze bardziej by się grzały.

Wczoraj na grilu u kolegi śmigaliśmy po niezbyt równej trawie, trochę pod górę, jeszcze wożąc dzieciaki...trzeba było chłodzić silniki wodą ze szlaufa, żeby nie czekać na wystudzenie :mrgreen:
Adgl
Nowicjusz
Posty: 11
Rejestracja: 14 cze 2020, 16:06
Lokalizacja: Tychy

Re: Rydwan mocy, czyli (drift) trike na silnikach z hoverboarda

Post autor: Adgl »

Super projekt. Czy można prosić o krótki filmik jak się to składa i rozkłada. Z góry dziękuję.
Awatar użytkownika
lukk
Forumowicz
Posty: 482
Rejestracja: 05 lut 2020, 11:20
Lokalizacja: Kraków

Re: Rydwan mocy, czyli (drift) trike na silnikach z hoverboarda

Post autor: lukk »

spróbuję coś nagrać, ale generalnie działa to bardzo prosto. Dla lepszej ilustracji fotka tylnej ramy jeszcze w podkładzie:
img_20220418_114740.jpg
-ten pionowy profil na fotce to 35x35x2, więc wewnątrz ok 31x31,
-do niego wsuwany jest kwadratowy profil przyspawany do rury od rowerka, 30x30, więc wchodzi z lekkim luzem,
-otwór, który widać u góry jest przewiercony przez obydwa profile, od spodu do tej części tylnej przyspawana jest nakrętka, skręcane to jest długą śrubą M8,
-z boku tego profila 35x35 jest wywiercony otwór i do niego przyspawana nakrętka, aby wkręcić śrubę kasującą luzy na boki,
-taka sama trzecia śruba od spodu,
-Na śruby wydrukowałem z PETG pokrętła, aby składać i rozkładać bez użycia narzędzi. Projekt pokręteł stąd: https://www.thingiverse.com/thing:4522267

Dociśnięcie na tyle mocno ile da się ręką przez to pokrętło spokojnie wystarcza.
sirgregs
Forumowicz
Posty: 65
Rejestracja: 19 lut 2018, 18:49
Lokalizacja: Łódź

Re: Rydwan mocy, czyli (drift) trike na silnikach z hoverboarda

Post autor: sirgregs »

Pytanie na temat sposobu podłączenia manetki.
Czy "+5V" na manetkę bierzesz tylko z jednego sterownika?
Adgl
Nowicjusz
Posty: 11
Rejestracja: 14 cze 2020, 16:06
Lokalizacja: Tychy

Re: Rydwan mocy, czyli (drift) trike na silnikach z hoverboarda

Post autor: Adgl »

Z tego co czytałem to czarny (masa) razem, sygnał (zielony lub żółty lub niebieski lub biały) razem, a czerwony manetki z czerwonym od jednego ze sterowników.
wichur
Forumowicz
Posty: 165
Rejestracja: 22 lut 2018, 11:59

Re: Rydwan mocy, czyli (drift) trike na silnikach z hoverboarda

Post autor: wichur »

Ja dawałem plus z jednego sterownika i działa ok.
Awatar użytkownika
lukk
Forumowicz
Posty: 482
Rejestracja: 05 lut 2020, 11:20
Lokalizacja: Kraków

Re: Rydwan mocy, czyli (drift) trike na silnikach z hoverboarda

Post autor: lukk »

Tak jak piszą koledzy wyżej:
-masa manetki i sygnał manetki razem,
-zasilanie z jednego ze sterowników.

Dodatkowo:
-masy, zasilania i stacyjki sterowników razem,
-przełącznik prędkości dwusekcyjny (osobna sekcja na sterownik, żeby nie łączyć razem).
sirgregs
Forumowicz
Posty: 65
Rejestracja: 19 lut 2018, 18:49
Lokalizacja: Łódź

Re: Rydwan mocy, czyli (drift) trike na silnikach z hoverboarda

Post autor: sirgregs »

Dzięki za odpowiedzi.
Taka trajka ciekawa sprawa. Trzeba będzie w przyszłości zrobić.
Ale najpierw mam w planie wrzucić na tył 2 hoverboardowe koła 10-calowe pompowane do prawie 50-cio letniego gokarta rodem z NRD.
Awatar użytkownika
lukk
Forumowicz
Posty: 482
Rejestracja: 05 lut 2020, 11:20
Lokalizacja: Kraków

Re: Rydwan mocy, czyli (drift) trike na silnikach z hoverboarda

Post autor: lukk »

Brzmi spoko. A jeszcze bardziej spoko by brzmiało wrzucenie na tył 2 silników i na przód 2 silników z hoverboarda do prawie 50-cio letniego gokarta rodem z NRD :mrgreen: :D
Czasem też przychodzi mi pomysł, żeby zrobić drugą wersję przodu z 2 kołami (oczywiście silniki :D ) z hoverboarda, żeby móc jeździć na trajce albo gokarcie, w zależności od nastroju :D
Widzę tylko 2 problemy:
-hamulce: ciężko dołożyć hamulce mechaniczne...trzeba by wyfrezować jakiś adapter do tarczy do tych silników. Hamowanie dynamiczne (np tak jak to Zeeltom gdzieś pokazywał, ale z PWMem, żeby było płynne a nie 0-1) może i by dało radę, ale dodatkowo dogrzeje silniki,
-bateria: z jednej baterii nie zasilę 4 silników....aaale mogę zawsze dać drugą szynę w części przedniej i tam drugą baterię do przednich silników :D
ODPOWIEDZ