RAIDEN aka ThunderBolt

Podziel się z nami opisem własnych konstrukcji
ODPOWIEDZ
Awatar użytkownika
MixhaL
Forumowicz
Posty: 232
Rejestracja: 10 sie 2018, 14:56

RAIDEN aka ThunderBolt

Post autor: MixhaL »

Witam ponownie
Przenoszę temat z poprzedniego forum gdyż projekt jeszcze nie ukończony a mam kilka pytań.
Widzę że stara gwardia przeniosła się tutaj.
Niestety nie z mojego powodu miałem ponad 3 letnią przerwę w jeździe elektrykiem, słowem stał rozebrany w garażu i się kurzył.
Jakiś miesiąc temu udało mi się go odpalić i zabawę zaczynam na nowo.
3 lata to szmat czasu i pewnie dużo się zmieniło a ja nie miałem czasu na siedzenie w temacie i obserwowanie dlatego mam kilka pytań.
Link to tematu oryginalnego tematu gdyby ktoś chciał podejrzeć:
https://forum.arbiter.pl/viewtopic.php? ... &start=165

A teraz pytania:

1. Potrzebuję bocznika który wytrzyma jakieś 150A i wartości najlepiej 1moh lub więcej, ewentualnie 0.8moh ale to minimum.
Czy ktoś wie gdzie takie coś można kupić? Nie mogę skonfigurować CA3 gdyż minimalna wartość to troszkę poniżej 0.8moh, ja natomiast mam 0.35moh i wszystko mi podwójnie zaniża.
2. Czy są jakieś uniwersalne czujniki do klamek hamulcowych do rozłączania silnika( hamowania regeneracyjnego) lub jakiś patent który się sprawdza?

Pozdrawiam
Awatar użytkownika
MixhaL
Forumowicz
Posty: 232
Rejestracja: 10 sie 2018, 14:56

Re: RAIDEN aka ThunderBolt

Post autor: MixhaL »

Taka ciekawostka.
W 2014r kupiłem aku lipo Zippy, ogólnie miały( przynajmniej na naszym forum) nie za dobrą opinię.
Tak wyglądają:
Obrazek

Jeździłem na nich w sezonie 2014 i 2015 do sierpnia.
NIestety później miałem problemy z silnikiem i przez 37 miesięcy aku były nie używane( kilka razy tylko podłączałem ) kontroler.
Jako że ich nie używałem a reklamacja silnika trwała 3 lata to naładowałem je z balansowaniem do około 3.88V
Po 37 miesiącach aku ani trochę się nie rozbalansowały, trzymały napięcie z dokładnością do setnych, dopiero była różnica pomiędzy celami dochodząca do 0.008V
W tym roku ładowałem je już z 10x i nie zaobserwowałem żadnego zużycia.
Z czystym sumieniem aku mogę polecić.
Awatar użytkownika
Eryk
Forumowicz
Posty: 421
Rejestracja: 02 maja 2017, 21:18
Lokalizacja: Wadowice

Re: RAIDEN aka ThunderBolt

Post autor: Eryk »

Napisz coś o reklamacji silnika, 3lata?? bardzo interesujące
Awatar użytkownika
Goliath
Forumowicz
Posty: 1249
Rejestracja: 25 lut 2018, 1:02
Lokalizacja: Izabelin-Dziekanówek

Re: RAIDEN aka ThunderBolt

Post autor: Goliath »

chyba go ktoś "zanosił" aż do samej fabryki w chinach... ale to i tak nie trwałoby aż 3 lata ;)
Co było z silnikiem "nie tak" ??
Awatar użytkownika
MixhaL
Forumowicz
Posty: 232
Rejestracja: 10 sie 2018, 14:56

Re: RAIDEN aka ThunderBolt

Post autor: MixhaL »

Na razie nie chcę jeszcze nic pisać o reklamacji, mam nadzieję że nie będę musiał i nie będę robił nieprzyjemnej reklamy jednemu ze sklepów bo zgłosiłem się do prawnika i przedstawiłem całą korespondencję z kupna-reklamacji( tak nie należy kasować ważnych wiadomości, nie wiadomo kiedy mogą się przydać) do przeanalizowania, czekam i zobaczę co da się ugrać.
Ogólnie to MXUS V2 nie działał z żadnym sabvotonem 72150 ani kwadratowym ani prostokątnym starym i nowym( łącznie podłaczałem 4 różne sabvotony 72150).
Natomiast działał z kontrolerem bezczujnikowym. Ogólnie czasami silnik np kręcąc ręką kołem potrafił się zablokować i trzeba było mocnej szarpnąć żeby odblokować, o dziwo po rozebraniu podobno nie było żadnych ocierek w silniku( tak twierdził sprzedający).
Walka z reklamacją trwała 3 lata, zostałem naciągnięty na około 2 tys złotych( sprzedający nie poczuwa się do winy ani trochę) ale sprawa się skończyła prawie pozytywnie bo silnik został mi w końcu wymieniony na wolny od wad i jak ręką odjął, rower odpalił od razu ale 2K przepadło.
Awatar użytkownika
MixhaL
Forumowicz
Posty: 232
Rejestracja: 10 sie 2018, 14:56

Re: RAIDEN aka ThunderBolt

Post autor: MixhaL »

Mam oficjalne oprogramowanie do podnoszenia napięcia pracy sabvotonów, może ktoś chce? Dostałem je bezpośrednio od producenta sterowników. Łatwo przerobić 72150 aby pracował na 23s lub 24s. Osobiście nie sprawdzałem czy tyle wytrzymają.
Kilka fotek jak to wygląda.
Załączniki
4.png
4.png (9.44 KiB) Przejrzano 5626 razy
Awatar użytkownika
MixhaL
Forumowicz
Posty: 232
Rejestracja: 10 sie 2018, 14:56

Re: RAIDEN aka ThunderBolt

Post autor: MixhaL »

Nowe graty :P
Załączniki
0-02-05-7aada8c04dfe57c4d760ce63f6d189794db074f66472dc26d8db66628319c95e_full.jpg
scuda
Forumowicz
Posty: 733
Rejestracja: 24 lut 2018, 21:49
Lokalizacja: Stalowa Wola

Re: RAIDEN aka ThunderBolt

Post autor: scuda »

Mixhal wrzuc tu jakas fotke ebajka. Z tymi boczkami vector bedzie mial 17,5 cm da sie pedalowac normalnie ?
gekon
Forumowicz
Posty: 114
Rejestracja: 05 mar 2018, 10:44

Re: RAIDEN aka ThunderBolt

Post autor: gekon »

2. Czy są jakieś uniwersalne czujniki do klamek hamulcowych do rozłączania silnika( hamowania regeneracyjnego) lub jakiś patent który się sprawdza?

Tu masz czujniki do regena.
Rower elektryczny czujnik hamulca odciąć dla ebike elektryczne Układu Hamulcowego
https://s.click.aliexpress.com/e/coPYI33w
Awatar użytkownika
MixhaL
Forumowicz
Posty: 232
Rejestracja: 10 sie 2018, 14:56

Re: RAIDEN aka ThunderBolt

Post autor: MixhaL »

scuda pisze:
11 gru 2018, 20:18
Mixhal wrzuc tu jakas fotke ebajka. Z tymi boczkami vector bedzie mial 17,5 cm da sie pedalowac normalnie ?
Nie po to się buduje takie rowery żeby kręcić korbami. Gdyby nie policja już dawno bym zdemontował korby.


Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek
Obrazek

Rower w trakcie budowy, dużo jeszcze się zmieni, błotniki są w fazie testów i sztukowane na oko więc nie ma co się sugerować ich wyglądem.
Awatar użytkownika
tatar
Forumowicz
Posty: 2572
Rejestracja: 19 lut 2018, 12:42
Lokalizacja: Warszawa

Re: RAIDEN aka ThunderBolt

Post autor: tatar »

Niezły pomysł z handbarami na chłodne dni :)
Awatar użytkownika
MixhaL
Forumowicz
Posty: 232
Rejestracja: 10 sie 2018, 14:56

Re: RAIDEN aka ThunderBolt

Post autor: MixhaL »

Bardzo dużo osób jeździ na customowych ramach ale o dziwo nie ma żadnych recenzji tychże ram, żadnych opisów, plusów ani minusów co mnie bardzo dziwi. Nikt się nie chce dzielić wiedzą ?
W świecie rowerowym recenzja rowerów to podstawa, nikt nie kupuje w ciemno.
Każda rama jest inna tak samo jak każdy z nas. Nie wszyscy jeżdżą tak samo i niektórzy wymagają od ramy trochę więcej niż tylko jazda na maxa po asfalcie. Jedni chcą wspomagać się przy kręceniu inni jeździć na samym napędzie.
Dlatego też postanowiłem napisać recenzję ramy EKROSS, jej zalety i wady.
Może będę pierwszym który przełamie lody i w dalszej kolejności posypią się recenzje różnych ram, ich plusy i minusy.
A więc zaczynamy.
Posiadam rower zbudowany na ramie EKROSS, rama kupiona w 2014 r. a więc bardzo dawno i obecnie coś mogło się konstrukcyjnie zmienić. Graty przełożone do ramy na początku 2015r. Tak wiem kupiony dawno temu a dopiero teraz piszę recenzję chociaż jeszcze na arbiterze obiecałem że napiszę.
Niestety ale z nową ramą kupiłem nowy silnik który był wadliwy i dopiero udało się uruchomić rower po dokładnie 3 latach walki reklamowania go, a jako że się połamałem gdy już wszystko było sprawne, całość przesunęła się w czasie.
Od razu mówię że założenia były zbudowanie roweru o dosyć dużej mocy którym mogę wjechać w teren i tam czerpać fun z jazdy, nie interesuje mnie jazda asfaltami, gdyby tak było kupiłbym motocykl.
Nie interesuje mnie również jazda ze wspomaganiem, gdy chcę się zmęczyć mam od tego inny rower – Trek Remedy 9 RSL 2017
Ogólnie to jeżdżę freeride/ enduro na zwykłym rowerze i do tego też roweru będę się odnosił porównując jako że rower jest dosyć nowy i ma nową geometrię a także wszystkie najnowsze wodotryski.
W czasie gdy kupiłem tą ramę, na rynku nie było żadnej konkurencji, był stealth bomber( cena zabijała) i qulbix – którego lepiej nie kupować nawet teraz( błąd konstrukcyjny, nie licząc midów). Falcon był dopiero prototypem o którym lepiej nie wspominać – wszystko musi dojrzeć.
Na tle konkurencji Ekross miał fajną progresywną geometrię, NAPRAWDĘ !! Pod względem geometrii trzymał razem z rowerami zjazdowymi, czyli był długi i niski. Z jednej strony to nie miałem wyboru, z drugiej jednym z głównych powodów dla którego kupiłem ramę było siedzenie moto, Ci co jeździli na takim wiedzą o czym mówię.
Konstruktor zaplanował że rama będzie współpracowała z kołami rowerowymi 26’ i tutaj jest pierwszy problem. Osobiście radzę się trzymać zdala od kół 26’ w tej ramie. Czemu? O tym trochę dalej.
Rower ogólnie jest dosyć długi, rzeczywista długość górnej rury jest bardzo długa, osoby o wzroście powyżej 180cm będą się na nim bardzo dobrze czuli. Dałbym tej ramie patrząc na długość górnej rury L lub XL, nie mam założonego teraz zwykłego siodełka ale mierząc kiedyś tą długość wynosiła ( strzelam) 63-66cm. Osoby lubiące krótkie ramy muszą poszukać innej. Ogólnie to obecnie tendencja jest taka że 85% osób które jeździło wcześniej na ramie np.M, wybiera rozmiar większą, a producenci z roku na rok wydłużają ramy, to co kiedyś było L teraz jest tylko M.
Jeżeli chodzi o reach to nie mam zastrzeżeń, nie odbiega od obecnych trendów.
Baza kół, bardzo długa, aż 1255mm( przy mojej konfiguracji). W czasach w których rama ta była wypuszczona, mało jaki rower zjazdowy miał taką bazę w największym rozmiarze ramy, obecnie można już spotkać zjazdówki w największych rozmiarach z taką bazą a to wszystko przez upychanie do ram kół 29’.
Rower dzięki takiej bazie jest bardzo stabilny, jadąc 70km/h nie czuć tej prędkość, prowadzi się jak po sznurku czy to asfalt czy to off road, jednakże kij ma dwa końce i jeżeli coś jest długie nie jest już takie zwinne podczas jazdy technicznej.
Kąt główki przy damperze 200mm i wysokim ustawieniu jak w rowerze FR ( z tamtych czasów), ogólnie to kąt wskazuje na zastosowanie typowo górskie, teren płaski to trochę przerost formy nad treścią. Z dokładnych pomiarów wychodzi mi poniżej 66 stopni, obniżając mocowanie dampera można się pewnie zbliżyć do 65.5-65 stopni czyli wartość najbardziej progresywnych obecnie rowerów enduro( chociaż teraz na nowy sezon – przyszły, zaczynają wypuszczać nowe modele nawet z kątem główki 64.5 stopnia).
Damper, konstruktor zapewniał, że rama współpracuje z damperami 160-241mm, od razu mówię żeby otrzymać sensowną geometrię to tylko damper 200 i 216mm, inne wymiary damperów pogwałcą wam geometrię.
Wyliczyłem że przełożenie damper-wahacz jest ¼ więc przy damperze 200mm i skoku tłoczyska 50mm mamy 200mm skoku, ilość wystarczająca. Przy 241mm i skoku tłoka 75mm mamy na kole 30cm skoku.
Wysokość supportu, ujmując to krótko, dla mnie to gwóźdź do trumny tej ramy. Jest dosłownie wywalony w kosmos ! Ja jestem trochę przerażony ustawionym tak wysoko suportem gdyż środek ciężkości jest bardzo wysoko i przeszkadza to w jeździe w terenie. Support jest zrobiony trochę na modę moto, wszystko wysoko, tylko że to jest rower i nie ma 30cm skoku.
Dla ciekawostki podam że wysokość suportu przy kołach 26’ to aż 41 cm ! Gdzie stare rowery FR mają około 350-355mm wysokości, obecne rowery enduro 345mm, a np mój remedy 335mm i to w wysokim ustawieniu, przy niskim ustawieniu wysokość wynosi około 325mm co łatwo policzyć to aż 8.5cm w wysokości, to jest PRZEPAŚĆ !!
I tutaj próbowałem się ratować montując koła o mniejszej średnicy aby obniżyć środek ciężkości co pomogło ale w niewielkim stopni, udało się obniżyć środek ciężkości z 41cm do 38 cm, nie jest to rarytas ale bardzo odczuwalna poprawa, pomimo tego nadal jest dużo za wysoko natomiast parametr stack nie uległ zmianie i bardzo mocno odbiega od obecnych standardów.
Gdyby tak obniżyć support bardzo mocno poprawiła by się stabilność roweru, dodatkowo pojemność skrzyni na baterie wzrosła by pewnie z 10-15% a może więcej.
Skoro jesteśmy już przy rozmiarze kół to kolejnym bodźcem który zmusił mnie do wymiany kół na mniejsze był damper z piggy back.
Prawda jest taka że jeżeli zamontujemy taki damper, koła 26’ i do tego błotnik to niestety ale całość nie współpracuje ze sobą. Piggy back uderza delikatnie przy ugięciu o błotnik, nie jest to jakieś mocne walenie które może uszkodzić damper ale warto odnotować, potrafi denerwować.
Będąc przy błotniku, błotnik typu mudhugger nie współpracuje też z siedzeniem moto, podczas skakania, dropów zaczepia o siedzenie, oczywiście nic się nie dzieje gdyż błotnik jest elastyczny ale warte odnotowania.
Osłona sterownika, wygląda bardzo fajnie, ma otwory wentylacyjne które można w każdej chwili zamknąć lub otworzyć. Podczas jazdy po błocie czy wodzie nie musimy się obawiać o sterownik, po prostu zamykamy skrzela i sterownik jest suchy ale...nie upchacie tam np sabvotona, obudowa jest bardzo wąska i wejdzie tam niewiele sterowników. Co przy takiej pojemności ramy jest śmieszne.
Napinacz łańcucha – no właśnie, nie ma żadnego i nie ma możliwości montażu u mnie nawet pod supportem bo są łożyska wprasowywane, natomiast w nowszych modelach można montować pod support. Tylko bądźmy szczerzy, po co napinacz? Przy takim klocu nikt nie będzie przecież kręcił korbami, support znajduje się na wahaczu dlatego też można zamontować łańcuch beż żadnego napinacza co jest ogromnym plusem – taniej i estetyczniej.
Pojemność ramy jest ogromna, naprawdę nie ma problemu z upchaniem tam nawet 7kWh energii( sterownik na zewnątrz). Co najlepsze boczki są całkowicie demontowalne i można je zastąpić boczkami poszerzonymi które zwiększają szerokość środka ramy ze 120mm do np 160mm. I tutaj ciekawostka bo można upchać całego sabvotona bez żadnego obcinania boczków, jednakże taki kontroler zabierze jeden poziom aku. Gdyby komuś było mało i chciał upchać np ze 12kWh energii, wystarczy dorobić dystanse pod boczki i droga otwarta ale nie ma możliwości już kręcenia korbami z oczywistych względów, chociaż kto np przy 20cm szerokości ramy chciałby kręcić korbami, nie po to by wsadzał taki kolosalny aku żeby kręcić.
Rama ma świetny patent na montaż różnych silników, od tych malutkich po te duże. Całość opiera się na dystansach i to dzięki nim nie musimy zmieniać ramy i możemy zaczynać budowę roweru od podstawowej konfiguracji i piąć się z czasem z upgradami w górę. Ja to doceniłem i to bardzo,zaczynałem od wąskiego silnika, przez średni do obecnego QS205( tak musiałbym zmieniać 2x wahacz), potrafi zaoszczędzić dużo pieniążków, nie ma konieczności zakupu dodatkowych wahaczy.
Ogólnie rama roweru jest oparta na ramie a nie na konstrukcji samonośnej, powoduje to zwiększenie sztywności ramy, jeżeli nie wiecie o co chodzi to czy widział ktoś z Was ktoś prawdziwą terenówkę na konstrukcji samonośnej?
I chyba na koniec najważniejsza opcja dla mnie w tej ramie dla której zdecydowałem się na zakup, a mianowicie siedzenie moto. O tak, to jest to, jeżeli ktoś raz spróbuje nawet nie będzie chciał wsiadać na rowerowe! I nie chodzi tutaj o wygodę itp Chodzi o prowadzenie roweru, zachowanie w terenie, balansowanie, środek ciężkości, łatwość panowania, wyczucie,pewność siebie, przyczepność i neutralność. W końcu rower przestał być podsterowny i stał się neutralny ! Siedzi się nisko, człowiek podczas szaleństw czuje się dużo pewniej i bezpieczniej.
Chyba wymiania siodełka roweroweego na moto to najlepsza modyfikacja jaką zrobiłem, w terenie micha śmieje się non stop, dopero wtedy rower zachęca do czerpania przyjemności z zakrętów i wchodzenia w nie z dużo większą prędkością niż zwykle. Dosłownie nie chce się odstawiać roweru.
Spód siedzenia jest też dosyć duży i można tam umieścić nawet sterownik. Chociaż widziałem już prototyp siodełka ze schowkiem w tym miejscu.
Ale najlepsze teraz, siodełko jest 2 osobowe. Powiem Wam cudowna sprawa. Jestem ojcem, zresztą jak nie jeden z nas i mam młodego brzdąca – 3 latka( w wieku 2 lat też jeździłem z dzieckiem). Sam siadam na tylnym miejscu a małego sadzam przed siebie i tak jeździmy. Nie potrzeba głupich fotelików, kombinowania i montowania, wsiadamy i jedziemy, ot tak po prostu. Polecam tatusiom albo mamusiom, moja żona również jeździ elektrykiem z małym.
Testowałem nawet jazdę z żoną i również nie ma problemu przy transporcie drugiej osoby.
Ale żeby nie było że siodełko moto jest takie super to nie jest takie wygodne jakby się wydawało ale też nie jest niewygodne, od po prostu siodełko. Przy odrobinie modyfikacji można sprawić że będzie bardzo wygodne, zdecydowanie wygodniejsze od rowerowego, wystarczy tylko zlikwidować szwy idące u góry po brzegach gdyż to one sprawiają że piłują po pewnym czasie w pupę, ale tylko na początku, kwestia przyzwyczajenia się tak jak do zwykłego siodełka.
Siodełko moto ma jeszcze jedną zasadniczą zaletę, jako że się siedzi nisko i rama częściowo zasłania pęd powietrza to w chłodnych lub zimowych okresach nie marzną jajka!

Co bym zmienił w mojej konstrukcji ?
Na pewno wyrzucił korby i zastosował stopki, korby to porażka w takim rowerze, nie da się rozwinąć skrzydeł w terenie, nogi się gubią i szukają pedałów które to cały czas gdzieś się kręcą i nie można ich znaleźć.
Damper DNM na coś normalnego. Nie idzie ustawić go pod siebie, miałem 3 sztuki i każdy cierpiał na tą samą przypadłość. Ustawienie czy to kompresji czy tłumienia działają lawinowo. Kręcisz i kręcisz i nic a tu nagle ostatnie 3-4 kliknięcia i masz 90% regulacji dampera. Nie polecam damperów DNM.
Sabvotona na coś normalnego, chyba najlepiej na stary typ kontrolerów ze sterowaniem prędkością a nie prądem, nie mogę znieść tego soft startu, dajesz gazu i trzeba czekać 1-2s zanim poda całą moc. Tak być nie powinno. Nie polecam tych sterowników.
Przednią oponę duro wildlife na coś normalnego. Ta opona to jakiś śmieszny żart. Przyczepność na niej jest średnia, opona się uślizguje, nie wgryza się w teren, ogólnie to w porównaniu do poprzedniej którą miałem trochę boje się na niej jeździć. Kolejny problem to szerokość, nie ma bata żeby miała 3.0’ Opona ma 2.5’ max. Poprzednia opona Shwalbe Muddy Marry 2.5’ na obręczy węższej o 7mm miała dokładnie taką samą szerokość jak duro 3.0’ na obręczy 7mm szerszej! Bardzo mocno nie polecam tej opony, lepiej poszukać czegoś normalnego. Jedyna zaleta tej opony to pasuje wizualnie do tylnej i tyle, żadnych innych zalet nie ma. Jest przereklamowana i kilókrotnie wyceniona za wysoko. Powinna kosztować 20-30zł max
Zmienił bym też huba na mida ale to wiąże się ze zmianą całej ramy. Hubami to sobie można pojeździć po asfalcie i tyle. Tył jest nadsterowny i brak balansu roweru, chcąc się pobawić w terenie potrafi się przegrzać w poniżej minutę ( spróbujcie poszaleć sobie po talerzowanym/oranym polu, fun jest kosmiczny ale trwa niecałą minutę, jeszcze dobrze nie wjedziesz a tu już koniec zabawy).
A więc rama ma kilka poważnych minusów ale w pewnym stopniu łatwo je obejść, oto minusy i potencjalne rozwiązania.
- uderzający damper piggyback o błotnik – rozwiązania są trzy, damper bez piggyback, nie stosować błotnika, koło mniejsze jak 26’
- uderzający błotnik mudhugger o siodło moto – zakładamy normalny gięty na całej długości błotnik, jazda bez żadnego błotnika lub nie skaczemy i nic nie uderza albo zwykłe siodełko rowerowe
- długa górna rura – montaż siodełka moto ( niższym może przeszkadzać jednak tak długi rower)
- wysoko umieszczony support – koła o mniejszej średnicy jak 26’ i demontaż korb i montaż pod spodem stopek moto, jest to chyba po fotelu moto najlepszy mod do zrobienia w tej ramie, korby to zło, przeszkadzają w jeździe, gubią się, dzięki stopkom moto mamy świetną ramę do zabawy. Niestety takie rozwiązanie niesie ze sobą problem typu policyjnego, przy korbach można pościemniać że się jedzie na rowerze, bez niestety nie. Sam miałem nieraz przypadek że policaje przyczaili mnie jak jechałem w terenie i czekali aż wyjadę na drogę utwardzoną, mina ich bezcenna gdy widzą jak się kręci korbami, nawet nie wysiadają z pojazdów :)
- napinacz łańcucha – o ile się orientuje obecnie support jest wkręcany więc można dodać napinacz pod support
- osłona sterownika – niestety jest wąska i nic tutaj raczej nie wymyślimy, albo wąski sterownik albo bez osłon, można jeszcze próbować upchać sterownik pod siedzeniem moto. Ogólnie to skrzynka na baterię jest bardzo duża i tam śmiało można montować.
Czy bym kupił jeszcze raz tą samą ramę ? Zdecydowanie nie ! Czemu ? Bo do zabawy w terenie tylko i wyłącznie mid i takiej też ramy bym szukał.
Gdybym miał brać w ciemno bez oglądania i macania to byłby to zdecydowanie LMX 161, jest to obecnie jedyny znany mi „rower” który spełnia moje oczekiwania...tylko ta cena mi nie pasuje i na pewno go nie kupię.
Szukając substytutów jest KUBERG, POZITIFF i SUR RON.
Chciałbym coś lekkiego na mocnym silniku co się nie grzeje dlatego też POZITIFF raczej odpada, ma huba który się przegrzeje prawie tak szybko jak w tylnym kole i do tego jest ciężki. Pozostaje KUBERG I SUR RON. KUBERG jest super, fajny, lekki, zwinny ale bateria jest trochę za mała( nie wiem czy jest możliwość zbudowania większej baterii gdyby nie to byłby to idealny ebike. SUR RON natomiast jest dosyć ciężki ale ma większą baterię...jak widać wyboru nie ma jak nie ma kasy.

I to chyba tyle, więcej nie przychodzi mi nic do głowy.

PROSZĘ PAMIĘTAĆ ŻE RECENZJA POWSTAŁA NA RAMIE WYPRODUKOWANEJ W 2014R, OD RAMTEGO CZASU MOGŁO SIĘ SPORO ZMIENIĆ.



Awatar użytkownika
pxl666
Forumowicz
Posty: 4747
Rejestracja: 27 cze 2018, 23:05
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: RAIDEN aka ThunderBolt

Post autor: pxl666 »

Dobry wykład. Zwłaszcza część o pracy zawieszenia . Czyli jednak huby ssają dupę?
Awatar użytkownika
Vegasnight9
Forumowicz
Posty: 547
Rejestracja: 04 cze 2018, 0:10
Lokalizacja: Żary

Re: RAIDEN aka ThunderBolt

Post autor: Vegasnight9 »

Super 👌 sprzęcik. Dzięki za opis.
Jeżdżę na HT Viper GTS 3kW :arrow: viewtopic.php?f=30&t=1243
pumexior
Forumowicz
Posty: 171
Rejestracja: 22 maja 2018, 0:04
Lokalizacja: Pod Krakowem

Re: RAIDEN aka ThunderBolt

Post autor: pumexior »

Również jestem zdania, że za mało osób decyduje się na recenzje, czy to ram czy innych podzespołów, jak choćby tych denerwujących sabków ;) Między innymi ja :)
Prawdziwa terenówka na konstrukcji samonośnej? Jeep Cherokee :D
E-kross pozitiff korzysta z silnika hub, ale nie grzeje się jak typowy hub - przy odpowiednio dobranym przełożeniu. Bo albo korzysta z większego napięcia, albo z szybszego nawoju - w obu przypadkach jest poprawa w kwestii grzania - przy założeniu tej samej v-max. Ale to już klasyczne moto - ciężkie i toporne.
Na przednie koło poleciłbym bez wahania CYT 3.0 DH, ale to 26 cali, a Ty masz aktualnie 24?
Hub oczywiście ssie, ja dzisiaj na drodze zrywkowej chciałem nieco szybciej przelecieć nad niedużym przekopem w poprzek drogi tj na gazie na tylnym kole. Efekt? 6 szprych koło siebie pękło, ledwo się do samochodu doturlałem, prędkość 15km/h przez 15 kilometrów :D
Awatar użytkownika
Inc0
Forumowicz
Posty: 873
Rejestracja: 28 lut 2018, 19:46

Re: RAIDEN aka ThunderBolt

Post autor: Inc0 »

ameryki nie odkryto że 10..15 kg i wiecej masy nieresorowanej na końcu wahacza jest delikatnie mówic "mało komfortowe" i przy stylu jazdy czysto crosowym bedzie skutkowac uszkodzeniami obreczy . Umieszczenie tej masy miedzy osiami czyli klasycznie motocyklowo eliminuje ten problem kosztem miejsca dla baterii która nie jest najdoskonalszym nosnikiem energii w spalinówkach tym nosnikiem jest paliwo -ciecz która jak ogniwa nie stawia wymagań co do kształtu przestrzeni dostepnej dla siebie.
Lepsze jest największym wrogiem dobrego.
Awatar użytkownika
MixhaL
Forumowicz
Posty: 232
Rejestracja: 10 sie 2018, 14:56

Re: RAIDEN aka ThunderBolt

Post autor: MixhaL »

pxl666 pisze:
22 paź 2019, 22:11
Dobry wykład. Zwłaszcza część o pracy zawieszenia . Czyli jednak huby ssają dupę?
Tak ale jeżeli jeździsz wyczynowo w terenie, bo jeżeli zjedziesz sobie tylko na ścieżkę aby się przejechać to nawet hub lepszy.

Dzisiaj znowu trochę przemyśleń. Ogólnie to rowerem nie jeżdżę praktycznie wcale, wolę analogowy dlatego też kolejne przemyślenia po roku.
Ogólnie to nie jeżdżę prawie w ogóle
Pisałem już wcześniej że sabvoton to zło i nadal to podtrzymuję.
Ze względu na soft start sterownik ten nie jest kompatybilny z QS 205 i nawojem 4T w terenie gdzie potrzebny jest duży moment od zera. W takim przypadku nie mamy go. Niestety przez nawój silnika moment zaczyna się pojawiać przy prędkości około 15-20km\h do tego dochodzi soft start sabvotona i mamy po zabawie. Gdyby jeszcze sabvoton nie miał sonfta i dawał od razu pełną zaprogramowaną moc nie było by źle a tak jest kupa. Można zminimalizować działanie softa w sabvotonie poprzez ustawienie go na maxa ale w zimie przy ujemnych temperaturach szkoda baterii. I tak przy jeździe w błocie zanim rower zareaguje to musimy go już wypychać...
I mówię tutaj o jeździe w terenie całkowicie płaskim, przy najmniejszych pagórkach to już w ogóle robi się śmiesznie.
W tamtym roku miałem MXUS 6T ale w kole 26 czyli większym.
MXUS 6T jest zdecydowanie bardziej kompatybilny z soft startem sabvotona, moment ma już od zerowych obrotów. Przy około 65A z baterii trzeba było się już wykładać na kierownicę startując z odkręconą manetką na maxa. Przy ustawieniu 45A w zimie rower o niebo lepiej się sprawował niż QS 205 na amperażu 60A. Nie było problemu z brakiem momentu, nie trzeba było wypychać roweru z błota, koło się nigdy nie zatrzymywało, mieliło że aż miło, niestety jazda na qs przypomina flaki z olejem, zero przyjemności, ot tyle że się toczy.
Reakcja na mxus była zawsze natychmiastowa, czuło się bardziej jak mida niż huba, naprawdę świetny silnik ale też szybko się przegrzewał i trzeba było zwracać uwagę na temperaturę.
Teraz przy kupnie wybrał bym nawój 5T i do tego baterię 20-22s, na pewno trochę by pomogło.
Bardzo mocno myślę też nad wymianą sabvotona na zwykłego normalnego blokowca który da o niebo więcej przyjemności z jazdy niż ten pseudo sterownik.
Słowem nie kupujcie sabvotona, szkoda nerwów i psuć sobie przyjemność z jazdy.
A teraz z innej beczki.
Trochę przerobiłem mocowanie tylnego błotnika, teraz nie uderza o moto siodełko przy skakaniu ale pomimo koła 19" błotnik i tak jest za krótki, musi wystawać najlepiej z 10cm za koło aby błoto nie wyprzedzało jeźdźca. Niestety po przedłużeniu jest zbyt wiotki dół-góra więc dorobiłem wzmocnienie metalowe. Przy spokojnej jeździe wytrzymuje ale przy szaleństwach chwila moment i pęka. Dodatkowo wiotki jest też na siły boczne. Postanowiłem więc wzmocnic cały błotnik poprzez zamocowanie do tylnej wydłużonej części błotnika drutu. Drut miałem za krótki więc dorobiłem przedłużkę metalową. Krótko ujmując - sprawdza się(chociaż testy jeszcze trwają) ale nie wygląda to wizualnie najlepiej.
Macie pomysł gdzie można kupić jakiś drut/mocowanie żeby to jako tako wyglądało ? Wymagana długość to minimum 47-48cm.




PS. Gdyby ktoś chciał boxxer jest na sprzedaż. Amor w pełni sprawny, bez przetarć, ustawienie działają, wersja R2C2.
w komplecie dodatkowa sprężyna MEDIUM, w amortyzatorze zamontowana sprężyna VERY HARD.
Powód sprzedaży jest śmieszny, potrzebuję amora dużo twardszego do skakania, ten dosłownie płynie, połyka nierówności zamiast wybijać. Gdyby nie to amora bym nie sprzedawał.
Awatar użytkownika
WojtekErnest
Forumowicz
Posty: 3153
Rejestracja: 02 maja 2017, 20:52
Lokalizacja: Warszawa

Re: RAIDEN aka ThunderBolt

Post autor: WojtekErnest »

Z Twojego opisu zwrocilem uwage na txt "..problem typu policyjnego, przy korbach można pościemniać że się jedzie na rowerze, bez niestety nie. Sam miałem nieraz przypadek że policaje przyczaili mnie jak jechałem w terenie i czekali aż wyjadę na drogę utwardzoną, mina ich bezcenna gdy widzą jak się kręci korbami, nawet nie wysiadają z pojazdów :)"
Ciekawe :-)
Wcześniej : Pomógł 69 razy, postów 3,2+ tys. - wiadomo gdzie ...:-)
Awatar użytkownika
AST034
Forumowicz
Posty: 1090
Rejestracja: 20 mar 2018, 20:04
Lokalizacja: Edynburg, Szkocja

Re: RAIDEN aka ThunderBolt

Post autor: AST034 »

Nie wiem czy mnie sie taki Sabvoton trafił czy co, ale nie mam soft startu na pewno, moment jest dokladnie kiedy ruszam manetką i to praktycznie od zera, może 5 km/h. Silnik Mxus 3K 4T. Kwestia dobrania ustawien, mialem tak i na 100A i 150A ustawione, duzo daje ustawienie acc i dec time manetki na 10ms.
ap0f1s
Forumowicz
Posty: 528
Rejestracja: 03 maja 2017, 9:37
Lokalizacja: Kęty

Re: RAIDEN aka ThunderBolt

Post autor: ap0f1s »

Słyszę, że sabki mają swoje problemy i pewnie tak jest gdyż hurcie tanieją i pewnie gdzieś są oszczędności.. Jednak sam kupuje z 10sztuk co miesiąc i montuję do różnych konstrukcji i jeszcze żaden nie miał problemu z softartem ani mi nie padł, odpukać. Pewnie to kwestia czasu.
Tylko używam max 20s i 100a z aku. Nigdy nie robiłem ruskiego moda jedynie przeróbka softowo aby sabka 80a zrobić 150a, ale i tak jeździ na 90amp na nowych już to nie działa.
Budowa pakietów lion, rowerów elektrycznych (Falcon, vektor, E-kross itp.)
Kontakt 513388355
Kilka moich konstrukcji
viewtopic.php?f=30&t=399
sannis
Forumowicz
Posty: 174
Rejestracja: 19 lut 2018, 18:01

Re: RAIDEN aka ThunderBolt

Post autor: sannis »

MixhaL pisze:
14 sty 2020, 17:35
Dzisiaj znowu trochę przemyśleń. Ogólnie to rowerem nie jeżdżę praktycznie wcale, wolę analogowy dlatego też kolejne przemyślenia po roku.
Ogólnie to nie jeżdżę prawie w ogóle
Dlaczego w ogóle nie jeździsz, brak czasu, czy jakieś inne wnioski? Mam tę samą ramę z Mxusem 3K i też stoi. Zastanawiam się nad rozebraniem sprzedaniem na części i kupno moto dualowego. Silnik się grzeje jak jeszcze dobrze nie rozpocząłeś zabawy, bateria się kończy a apetyt na kilometry rośnie. Większy silnik, większa bateria, większe waga, większe koszty a de facto lichy ekwiwalent moto. Tak chyba zrobił Pykacz po wypadku i poszedł w moto. Może tędy droga.

To w końcu jakie masz koła 26 czy 24?
Awatar użytkownika
pxl666
Forumowicz
Posty: 4747
Rejestracja: 27 cze 2018, 23:05
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: RAIDEN aka ThunderBolt

Post autor: pxl666 »

Ten ostatni post ciekawy...
Awatar użytkownika
szczur333
Forumowicz
Posty: 423
Rejestracja: 18 maja 2019, 1:19
Lokalizacja: Kraków/Busko-Zdrój
Kontakt:

Re: RAIDEN aka ThunderBolt

Post autor: szczur333 »

ile ludzi tyle potrzeb, do tego co opisales zmodyfikowany surron byłby idealny - ja po 3miesiacach od zlozenia falcona stwierdzilem ze zamiast dobrej i mocnej baterii moglbym miec 40% wiekszą a lekko słabszą 49Ah 80A zamiast 35Ah 150A

siodełko dobry pomysł, w ramach spark tez jest odkrecany trojkąt z rurą podsiodłową i mozna by kanape zrobic - w falconie niestety zaspawane na amen :(
falcon v2 - qs205 5T - sabvoton - 20s14p vtc5a - 54kg - 76kmh/vmax
energica eva esse esse 9+ 80kW, 21,5kWh 0-100kmh 3,1s
tesla model 3 2018 (US) 75kWh RWD 0-100kmh 5,6s
Awatar użytkownika
MixhaL
Forumowicz
Posty: 232
Rejestracja: 10 sie 2018, 14:56

Re: RAIDEN aka ThunderBolt

Post autor: MixhaL »

AST034 pisze:
14 sty 2020, 20:01
Nie wiem czy mnie sie taki Sabvoton trafił czy co, ale nie mam soft startu na pewno, moment jest dokladnie kiedy ruszam manetką i to praktycznie od zera, może 5 km/h. Silnik Mxus 3K 4T. Kwestia dobrania ustawien, mialem tak i na 100A i 150A ustawione, duzo daje ustawienie acc i dec time manetki na 10ms.
mi nawet 1ms nie pomaga


sannis pisze:
18 sty 2020, 10:48
MixhaL pisze:
14 sty 2020, 17:35
Dzisiaj znowu trochę przemyśleń. Ogólnie to rowerem nie jeżdżę praktycznie wcale, wolę analogowy dlatego też kolejne przemyślenia po roku.
Ogólnie to nie jeżdżę prawie w ogóle
Dlaczego w ogóle nie jeździsz, brak czasu, czy jakieś inne wnioski? Mam tę samą ramę z Mxusem 3K i też stoi. Zastanawiam się nad rozebraniem sprzedaniem na części i kupno moto dualowego. Silnik się grzeje jak jeszcze dobrze nie rozpocząłeś zabawy, bateria się kończy a apetyt na kilometry rośnie. Większy silnik, większa bateria, większe waga, większe koszty a de facto lichy ekwiwalent moto. Tak chyba zrobił Pykacz po wypadku i poszedł w moto. Może tędy droga.

To w końcu jakie masz koła 26 czy 24?
Nie mogę znieść pracy zawieszenia z hubem, a raczej braku pracy zawieszenia, to mnie zniechęca. Wyciągam bajka może raz na miesiąc jak jest dobrze.
Ale są ludzie którzy jeżdżą nawet na qs273 w terenie i mówią że jest zajebiście, wiesz każdy odbiera to inaczej, jak się nie ma porównania to się chwali co się ma...
Koła mam 24 i 19 tył

szczur333 pisze:
19 sty 2020, 2:46
ile ludzi tyle potrzeb, do tego co opisales zmodyfikowany surron byłby idealny - ja po 3miesiacach od zlozenia falcona stwierdzilem ze zamiast dobrej i mocnej baterii moglbym miec 40% wiekszą a lekko słabszą 49Ah 80A zamiast 35Ah 150A

siodełko dobry pomysł, w ramach spark tez jest odkrecany trojkąt z rurą podsiodłową i mozna by kanape zrobic - w falconie niestety zaspawane na amen :(
W terenie jednak moc a raczej moment też potrzebny, wszystko zależy od tego do czego używamy sprzętu dlatego na baterii nie zaoszczędzi.
Niestety sabvoton + hub = brak momentu.
Natomiast do jazdy po drodze może być słabsza bateria i mniejsza moc.


A teraz coś ode mnie, to już być może ostatni wpis w tym poście.
Aktualnie rower wygląda tak jak widać na foto.


Jest to już jego ostateczne wcielenie, nic więcej się nie zmieni, dopracowałem go na tyle na ile potrafiłem ale czas spróbować czegoś innego dlatego rower jest na sprzedaż gdyby ktoś chciał kupić w bardzo dobrej cenie i dalej rozwijać projekt.
Tylny błotnik przedłużyłem i mocno poszerzyłem, całkiem nieźle wyłapuje wszystko co się odrywa od opony, niestety minimalna ilość jeszcze przedostaje się np przy kręceniu bączków.
Pozbyłem się całkowicie pedałów, oczywiście support został i w każdej chwili można dołożyć pedały jednakże cel był tego inny.
Zrobiłem podpórki pod nogi dzięki czemu nogi się nie gubią, nie muszę szukać, spoglądać, gdzie postawić stopę. Wg. mnie najlepsza modyfikacja razem z moto siodłem. W terenie jeździ się bajecznie.
Poprawił się dzięki temu stack, przez co pozycja stała się bardziej naturalna, niestety ale reach trochę się zmniejszył jednakże nie na tyle żeby przeszkadzało, myślę że inna osoba nie zauważy popsucia reach gdyby przymierzyła się do roweru, ja mam po prostu porównanie do wcześniejszego parametru.
ODPOWIEDZ