Faile i inne wpadki

Nakręciłeś film, zrobiłeś fajne zdjęcia? Podziel się z nimi w tym dziale
Awatar użytkownika
PoulN
Forumowicz
Posty: 366
Rejestracja: 17 lip 2018, 20:14
Lokalizacja: Miasto Wież i Róż

Re: Faile i inne wpadki

Post autor: PoulN »

Cisza w temacie :)
Coś zaradzimy.

Z wczoraj:
Ruszyłem, skrzyżowanie, skręt w lewo, uciekło koło (nie wiem nawet które :P) - i zanim się zorientowałem wąchałem już asfalt. Prędkość ~25-30km/h max.
Rower stał w ciepłym pomieszczeniu, następnie parę godz. na mrozie, oszronione - białe siodełko i koła, ogólnie cały.

Siodełko przetarłem co by zad mokry nie był, a laczki?... odpowiedź wiadoma, pomyślałem dopiero o tym jak wprowadzałem rower do garażu.
Straty - kierownik:
Zbity i lekko rozcięty łuk brwiowy, kość policzkowa, spuchnięta i przetarta prawa ręka, lewe przedramię, spuchnięty nos (na szczęście cały), zbite i rozcięte lewe kolano, lekko przetarta prawa łydka i lekko obolałe lewe ramię, a i konieczna wizyta u optyka po nowe okulary :(
Straty - Rower:
ŻADNE :!: :idea: :!: oprócz przetartej lewej platformy i przekręconego na sztycy siodełka :)

Przejechanych łącznie ponad 10tys. km na elektrykach (Merida, Kariwa) w przeróżnych warunkach, z różnymi prędkościami itd... a tu taki głupi szlif z powodu... :?: braku czujności - zwracania uwagi na takie rzeczy jak np. temperatura
Do tego na 100% przyczyniły się Maxxisy.
Na suchej a nawet lekko mokrej powierzchni przy hamowaniu są jak tartki, ale jak jest trochę luźniejszej nawierzchni czy śliskiej - NIE POLECAM ;)

Będzie trzeba chyba zawsze ubierać jakiś lekki kask, nawet na 1 czy 0.5 km przejażdżkę, bo jak widać nawet taka "legalna" prędkość i krótka trasa może sprawić niespodziankę.
Pocieszam się tym, że mogło być o wieeele gorzej.

Ale,... aby do wiosny i dużym w leśny plener :mrgreen:

I najlepsze - weź teraz tłumacz, że to była tylko gleba na rowerze :lol:
Załączniki
20200125_170917.jpg
20200125_170801.jpg
20200125_145205.jpg
20200125_130016.jpg
20200125_125949.jpg
Ostatnio zmieniony 11 lut 2020, 0:38 przez PoulN, łącznie zmieniany 8 razy.
<<>>Merida: 16s8p >><< Kariwa: 26s15p<<>>
Awatar użytkownika
Goliath
Forumowicz
Posty: 1248
Rejestracja: 25 lut 2018, 1:02
Lokalizacja: Izabelin-Dziekanówek

Re: Faile i inne wpadki

Post autor: Goliath »

To musiało boleć... :roll: zwłaszcza łuk brwiowy i powieka która wygląda niezbyt ciekawie :?
Do wesela... tzn. do zlotu wszystko się zagoi :mrgreen:
Zdrówka życzę :) ... i lepszej przyczepności :mrgreen:
Awatar użytkownika
PoulN
Forumowicz
Posty: 366
Rejestracja: 17 lip 2018, 20:14
Lokalizacja: Miasto Wież i Róż

Re: Faile i inne wpadki

Post autor: PoulN »

Dzięki.
Noo trochę czuć, ale nie jest tak źle ;) chyba gorzej wygląda niż boli, no i za każdym łykiem
znieczulającego napoju jest coraz lepiej :D
Jutro tylko będzie trzeba pomyśleć nad jakimś mejkapem :P żeby otoczenia nie straszyć :)
<<>>Merida: 16s8p >><< Kariwa: 26s15p<<>>
Awatar użytkownika
tas
Administrator
Posty: 2580
Rejestracja: 27 kwie 2017, 15:10
Lokalizacja: Żywiec
Kontakt:

Re: Faile i inne wpadki

Post autor: tas »

chronil cie kask czy czapka? :)
Silniki, sterowniki, BMSy: https://nexun.pl tel: 792-304-416
Tanie akumulatory i ogniwa: https://e-foton.pl
----------------------
Mój blog o rowerach elektrycznych: http://ebike.nexun.pl
Awatar użytkownika
PoulN
Forumowicz
Posty: 366
Rejestracja: 17 lip 2018, 20:14
Lokalizacja: Miasto Wież i Róż

Re: Faile i inne wpadki

Post autor: PoulN »

Zgadnij :)
<<>>Merida: 16s8p >><< Kariwa: 26s15p<<>>
Awatar użytkownika
PoulN
Forumowicz
Posty: 366
Rejestracja: 17 lip 2018, 20:14
Lokalizacja: Miasto Wież i Róż

Re: Faile i inne wpadki

Post autor: PoulN »

Teraz, jak pisałam nawet jadąc po bułki wypadało by pełny kask ubierać ;)
Ale idąc dalej.. kask, kaskiem, ale jeszcze powinno sie ubrać ochraniacze, zbroję, rękawice moto. Kto na codzień jadąc gdzieś w odległości na "rzut beretem" tak się ubiera? Większość myśli: blisko, równo, znajomo, co sie może stać? A jednak może , może tez np. ktoś wjechać w nas, potrącenia pieszych też są, gdyby nosili kaski i zbroje statystyki tez były by inne ;)

Zmierzam do tego, ze każdy z nas w jakimś sensie pewnie "dozuje" stopień zabezpieczenia zależnie od wielu czynników, np.: jadę blisko, nie bede szalał, sa dobre warunki więc nie będę przesadzał jeszcze mi ktoś zdjęciew pełnym kasku zrobi jadąc po drodze rowerowej i wrzuci na forum

Karwią, zawsze ubieram pełny kask moto, na Maridzie po mieście nie, i są tego skutki ;)

ps. dziś jeszcze gorzej to wygląda, grawitacja robi swoje i jest juz tez na całej górnej powiece i pod okiem :?
Ostatnio zmieniony 11 lut 2020, 0:47 przez PoulN, łącznie zmieniany 1 raz.
<<>>Merida: 16s8p >><< Kariwa: 26s15p<<>>
Awatar użytkownika
pxl666
Forumowicz
Posty: 4743
Rejestracja: 27 cze 2018, 23:05
Lokalizacja: Czechowice-Dziedzice

Re: Faile i inne wpadki

Post autor: pxl666 »

Pech i tyle , 20 lat już latam fullem po górach i zawsze jakoś tak, zachowawczo bez brawury, bez kasków zbroi , rękawice okulary i nigdy nie miałem gleby poważniejszej niż zeskok z roweru. Jedyny wypadek miałem jak wjechał we mnie na centrale maluch zza zakrętu i nie zdążyłem zjechać, przeleciałem przez niego i złamany obojczyk , głową nawet nie drasnąłem niczego. Rower po spawaniu jeździ do dziś. Każdy ma inne reakcje , są ludzie co potrafią się wybronić a są tacy co na koleinie robią dzwona. Ja staram się przewidywać i raczej jadę wolniej i ostrożnie , może dlatego nic mi się nie przydaża. Myślę że kask i opancerzenie skłaniają do większego rydzyka
Awatar użytkownika
PoulN
Forumowicz
Posty: 366
Rejestracja: 17 lip 2018, 20:14
Lokalizacja: Miasto Wież i Róż

Re: Faile i inne wpadki

Post autor: PoulN »

Z brawurą to prawda :!:
Jeździlem parę tyg. na Kariwe bez kasku, zanim dobrałam właściwy.
Przejażdżki były spokojne, spacerowo przez lasek itd. ;) po założeniu kasku, jakoś tak od razu wszystko przyśpieszyło, pewność siebie lewel ap.
Sytuacji podbramkowych trochę mialem, ucieczka na chodnik przed czołówką ( dobrze, że był pusty :o ) bo jakiejś płci pięknej się śpieszyło i chciała w mieście korek wyminąć.Innym razem slalom w lesie miedzy drzewami z finałem w pokrzywach :lol:, czy niezbyt udane ćwiczenia przeciwskrętu, ogólnie trening szybszego pokonywania winkli. Przygody z piaskiem na duktach itd. , ale to wszystko bez najmniejszej ryski na sprzecie, czy ciele,...

Ale co ma się zdarzyć, i tak się zdarzy...
Przedwczoraj na Meridzie niestety na jakąkolwiek reakcję nie było szans :cry:
<<>>Merida: 16s8p >><< Kariwa: 26s15p<<>>
Awatar użytkownika
equid
Forumowicz
Posty: 706
Rejestracja: 26 mar 2018, 13:36
Lokalizacja: zory

Re: Faile i inne wpadki

Post autor: equid »

Ja tam ne co to sie z tymi felgami dzieje :lol:
Awatar użytkownika
radasss
Forumowicz
Posty: 434
Rejestracja: 31 mar 2018, 8:50
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Faile i inne wpadki

Post autor: radasss »

Godziny ściągania chromu i niklu, żeby pomalować i córcia se wzięła bez wiedzy i zgody i ...
warsztatmotocykli.pl
Awatar użytkownika
Goliath
Forumowicz
Posty: 1248
Rejestracja: 25 lut 2018, 1:02
Lokalizacja: Izabelin-Dziekanówek

Re: Faile i inne wpadki

Post autor: Goliath »

Mam nadzieję, że córci nic się nie stało :? /po za opierd*lem :o ;) / ... bo ósemeczka wszyła jej konkret :mrgreen:
Nie zauważyła "dziury" na drodze??
Awatar użytkownika
tas
Administrator
Posty: 2580
Rejestracja: 27 kwie 2017, 15:10
Lokalizacja: Żywiec
Kontakt:

Re: Faile i inne wpadki

Post autor: tas »

O tym samym pomyślałem, takie coś jednak wymaga pewnej dozy talentu i szczęścia w przeżyciu :P
Silniki, sterowniki, BMSy: https://nexun.pl tel: 792-304-416
Tanie akumulatory i ogniwa: https://e-foton.pl
----------------------
Mój blog o rowerach elektrycznych: http://ebike.nexun.pl
Awatar użytkownika
radasss
Forumowicz
Posty: 434
Rejestracja: 31 mar 2018, 8:50
Lokalizacja: Poznań
Kontakt:

Re: Faile i inne wpadki

Post autor: radasss »

Podobno nie jechała za szybko ( no, no już kiedyś wykręciła 95 km/h ) i nagle na łuku drogi zbliżył się niefortunnie krawężnik, a że nic nie wiedziała o przeciwskręcie to zbliżył się jeszcze bardziej i lekki szpital zaliczony. Na szczęście miała kask; bez znacznych obrażeń.
warsztatmotocykli.pl
Awatar użytkownika
equid
Forumowicz
Posty: 706
Rejestracja: 26 mar 2018, 13:36
Lokalizacja: zory

Re: Faile i inne wpadki

Post autor: equid »

radasss pisze:
12 mar 2020, 7:51
Godziny ściągania chromu i niklu, żeby pomalować i córcia se wzięła bez wiedzy i zgody i ...
Lądowanie było na trawie ?
Dede
Forumowicz
Posty: 1473
Rejestracja: 11 cze 2018, 5:19
Lokalizacja: Ruda Śląska

Re: Faile i inne wpadki

Post autor: Dede »

Nauka jazdy na jednym kole trochę nie udana tydzień chorobowego
O wiele gorzej wyglądało po upadku mnóstwo krwi dokoła bo chyba uderzyłem o oskie silnika nogą i dziura na 1cm
Załączniki
20200929_204759_copy_1612x1209.jpg
Awatar użytkownika
Goliath
Forumowicz
Posty: 1248
Rejestracja: 25 lut 2018, 1:02
Lokalizacja: Izabelin-Dziekanówek

Re: Faile i inne wpadki

Post autor: Goliath »

Naooglądał się "Taby" i fantazja go poniosła :mrgreen:
Sam się zszywałeś... bo to wygląda bardzo amatorsko :)
Szybkiego powrotu do zdrowia życzę... i lepszego wyczucia sprzętu przy stawianiu na kółko :D
Dede
Forumowicz
Posty: 1473
Rejestracja: 11 cze 2018, 5:19
Lokalizacja: Ruda Śląska

Re: Faile i inne wpadki

Post autor: Dede »

Fantazja poniosła moze jak bym oglądał "Taby" to bym wiedział ze regen na hamulcu połączenie jazdy na jedym kole nie jest dobrym pomysłem, bo nie ma dobrej kontroli nad pojazdem a hamulce należy używać wyczuciem.

Wyczucie jeszcze nie mam pojazdu użytkuje od tygodnia narazie nauka na jednym kole zostawię na wiosnę lepiej idzie mi strome podjazdy i zjazdy.

Moze szycie nie wygląda na profesjonalnie ale zrobione szpitalu, moze dla tego ze to nie jest rana cienta wzdłuż tylko to była dziura okrągła średnicy 1cm i brakowało tkanki środku.
Awatar użytkownika
lukk
Forumowicz
Posty: 534
Rejestracja: 05 lut 2020, 11:20
Lokalizacja: Kraków

Re: Faile i inne wpadki

Post autor: lukk »

Czyli nakrętka kołpakowa albo chociaż ta plastikowa osłonka na nakrętkę osi, którą daje Chińczyk, to nie taka głupia sprawa :)
Awatar użytkownika
moonkagliwicee
Forumowicz
Posty: 286
Rejestracja: 21 cze 2019, 9:42

Re: Faile i inne wpadki

Post autor: moonkagliwicee »

Ostatni dzien przed urlopem, 100metrow do pracy i nagle osa wbila mi sie pod zegarek. Jedyna sluszna reakcja bylo sprzasniecie robala ale zdazyl mnie uzadlic. Reka przed kilka dni jak baniak. Super urlop😁 opuchlizna zeszla, urlop sie skonczyl i... Pierwszego dnia pracy gdy wracalem do domu pszczola uwalila mnie w udo🤣 rok 2020 jeszcze sie nie skonczyl i czekam co teraz mnie ugryzie😂
Załączniki
20200924_165212_compress14.jpg
20200906_112828_compress83.jpg
Dark eCruiser - mxus xf08c, bidon 36v 13Ah, sterownik lishui 18A max
Awatar użytkownika
verre
Forumowicz
Posty: 767
Rejestracja: 27 maja 2018, 18:52
Lokalizacja: Śląskie

Re: Faile i inne wpadki

Post autor: verre »

czas komarów i kleszczy :D czego Ci nie życzę, walcz 🔨
😁😁😁😁😁...😁😁😁
Awatar użytkownika
Yin
Forumowicz
Posty: 862
Rejestracja: 19 lut 2018, 18:17
Lokalizacja: Katowice
Kontakt:

Re: Faile i inne wpadki

Post autor: Yin »

moonkagliwicee pisze:
01 paź 2020, 17:53
Super urlop😁
Bieszczady wakacje 2018 - 3 dzień urlopu i coś mnie podkusiło żeby wleźć na ambonę myśliwską, jak się okazało na jej drzwiach siedział sporawy szerszeń. Dziad jeden od razu zrobił szybki nalot i dziabnął mnie w klatę - nie wiem czy miałem farta czy pomogła koszulka ale żądło wlazło względnie płytko i po za czerwonym plackiem przez parę dni było ok. Samo użądlenie coś jak strzał prądem :)
Album rowerów poziomych i nietypowych:
pl.pinterest.com/jessecuster77/recumbent-bike/
pl.pinterest.com/jessecuster77/rower/
http://forum.poziome.pl
Awatar użytkownika
moonkagliwicee
Forumowicz
Posty: 286
Rejestracja: 21 cze 2019, 9:42

Re: Faile i inne wpadki

Post autor: moonkagliwicee »

Yin pisze:
01 paź 2020, 20:02
moonkagliwicee pisze:
01 paź 2020, 17:53
Super urlop😁
Bieszczady wakacje 2018 - 3 dzień urlopu i coś mnie podkusiło żeby wleźć na ambonę myśliwską, jak się okazało na jej drzwiach siedział sporawy szerszeń. Dziad jeden od razu zrobił szybki nalot i dziabnął mnie w klatę - nie wiem czy miałem farta czy pomogła koszulka ale żądło wlazło względnie płytko i po za czerwonym plackiem przez parę dni było ok. Samo użądlenie coś jak strzał prądem :)
Ja ostatnio taki przypadek mialem z 20 lat temu😁 Od razu przypomnialo mi sie jak boli uzadlenie😂 moge stwierdzic, ze osa to gorsze dziadostwo. Lapa swedziala, bolala i piekla na raz a nie wspomne juz o opuchnliznie juz nie wspomne. Na pocieszenie kupilem sobie nowy sterownik zeby nie bylo, ze urlop sie nie udal😂
Dark eCruiser - mxus xf08c, bidon 36v 13Ah, sterownik lishui 18A max
roland
Forumowicz
Posty: 155
Rejestracja: 26 cze 2019, 8:14

Re: Faile i inne wpadki

Post autor: roland »

Dałem się przejechać na moim bajku (3K turbo, ML60) jednemu gościowi, rowerzysta, motocyklista, wzbudził moje zaufanie. Pierwsza jazda z ograniczeniem prędkości żeby wyczuł manetkę, ostrzeżenia przed manetką itd, wszystko spoko radzi sobie, wyłączyłem ograniczenie, spoko ruszył elegancko przyśpiesza bez wariactwa. Zjechał kawałek asfaltem, po chwili słyszę mocne "łup", podbiegam i widzę gościa na asfalcie przygniecionego rowerem. Kompletnie oszołomiony, kolano obolałe pojękuje ale obeszło się bez lekarzy, rower przytarta kierownica i manetka na kierownicy. Od teraz koniec z przejażdżkami innch osób, widze że to często się zdarza że ebike glebuje pod kimś innem niż właściciel
TerryFox
Forumowicz
Posty: 151
Rejestracja: 05 gru 2019, 12:10

Re: Faile i inne wpadki

Post autor: TerryFox »

Z tymi przejazdzkami sprawa "sliska". Na razie wciaz jestem zdecydowanie bardziej motocyklista niz ebajkerem, ale kwestia tu jest bardzo podobna. W naszej malej paczce - wszyscy to Panowie w srednim wieku, tez zdarzaly sie takie problemy. Niby koledzy, przyjaciele, ale wypadki chodza po ludziach i robi sie wtedy DUZY problem.
Byl jeden przypadek kiedy jeden z kolegow zakupil nowy motocykl za spora kwote. Przyjechal, ogladamy, cmokamy, przysiadamy sie, i nagle jeden pyta czy moze sie przejechac. No lekka konsternacja bo ryzyko zawsze jest. No ale to kolega wiec glupio odmowic, dobra, jedz, ale niedaleko i zaraz wracaj. No i przepadl, wraca gdzies po 30 minutach, motocykl na chodzie ale po gruuubym szlifie, potrzaskane owiewki, do tego kilka powaznych uszkodzen od uderzenia w kraweznik (m.in zawieszenie z przodu) i kapiacy olej. Kolega poturbowany, przestraszony, ale caly. No i zaczyna sie problem. Moto na gwarancji, trzeba robic w ASO. Kolega od szlifu od razu mowi ze to nie jego wina, bo motocykl ma jego zdaniem zle wyregulowane hamulce, i nie dal rady wyhamowac przed zakretem. Czytaj - zapierniczal jak debil i go wyrzucilo. Wlasciciel oczywiscie nie przyjmuje tego tlumaczenia, a wycena naprawy w ASO taka ostrozna, przekracza 20 tys. No i jest kwas...
Skonczylo sie klotnia wsrod przyjaciol, podzieleniem paczki bo kazdy chcial przeciagnac kolegow na swoja strone, i grozba sprawy w sadzie. Final byl powiedzmy polubowny, kolega ktory rozbil moto wzial kredyt i sfinansowal naprawe. Ale w paczce go juz nie ma, i kilku jego najblizszych kolegow. Czasem sie widujemy, jest podanie reki itd, ale rozmowa sie zdecydowanie nie klei.
Teraz zasady sa proste - nie jezdzimy na pozyczonych motocyklach, rzadko ktos prosi, i jeszcze rzadzjej wlasciciel sie zgadza - nikt o to nie ma pretensji. Jesli do takiej przejazdzki jednak dochodzi to zasady sa jasne - jadacy pokrywa wszystkie koszty w razie kraksy, i bierze to na klate w momencie przekrecenia kluczyka w stacyjce.
ODPOWIEDZ